Reklama

SP6. Dzieci wymieszane z placem budowy. Tu chodzi o bezpieczeństwo!

05/10/2017 12:41

Prawdziwy horror przyzywają dzieci i rodzice przy SP6 na ul. Kopernika. Ponieważ tutejsze zatoczki stale są zajęte przez pojazdy mieszkańców osiedla, rodzice do swojej dyspozycji mają wyłącznie chodniki. W efekcie chodnik od strony szkoły na swojej całej długości zastawiony jest samochodami. Nie dość na tym. Tuż obok szkoły znajduje się jedyny wjazd na budowę – znajdującej się już w stanie surowym sali gimnastycznej.

Prawdziwe oblężenie przeżywają przyszkolne parkingi i okoliczne chodniki zarówno przed godziną ósmą, jak i potem, kiedy rodzice odbierają ze szkoły swoje dzieci. Tak jest niemalże przy wszystkich szkołach podstawowych. W przypadku „jedynki” na tamtejszym miniaturowym parkingu tworzą się korki, a ci którzy próbują wjechać, często blokują ul. Klasztorną. Tyle, że tam można jeszcze skorzystać z parkingu przy kortach tenisowych.

Jednak prawdziwy horror przyzywają dzieci i rodzice przy „szóstce” na ul. Kopernika. Ponieważ tutejsze zatoczki stale są zajęte przez pojazdy mieszkańców osiedla, rodzice do swojej dyspozycji mają wyłącznie chodniki. W efekcie chodnik od strony szkoły na swojej całej długości zastawiony jest samochodami. Nie dość na tym. Tuż obok szkoły znajduje się jedyny wjazd na budowę – znajdującej się już w stanie surowym sali gimnastycznej. Ponieważ miejsca jest bardzo mało, stałym widokiem są wjeżdżające na budowę, a także stojące na chodniku pojazdy budowalne - łącznie z ciężkim sprzętem. Prawdę mówiąc, chodnik w tym miejscu przestał nawet istnieć. Zamiast niego, jest błotna breja. W takich to warunkach, lawirując pomiędzy samochodami, przeciskają się do szkoły uczniowie. Ponieważ plac budowy jest bardzo mały, budowlańcy korzystają z pobocza oraz chodnika. Właśnie w tej sprawie zwrócił się do wczoraj (4.10) do nas jeden z mieszkańców osiedla Kopernika.

Reklama

Jego zdaniem, należałoby przyległy chodnik, na którym parkują samochody, przeorganizować, tak by nie można było w tym miejscu stawiać samochodów.

A tak, dźwig stoi bezpośrednio między samochodami osobowymi, jeżdżą koparki i samochody dostawcze, a tuż obok przechodzą dzieci. Zdaję sobie sprawę z tego, że dojazd do budowy musi być, ale to, co się dzieje, to lekceważenie bezpieczeństwa i po prostu zgroza. O ósmej rano ludzie dowożą dzieci do szkoły. Jak już tyle żyję, to takich rzeczy jeszcze nie widziałem. Dla mnie to jest tragedia. Czy moglibyście państwo w tej sprawie interweniować? O właśnie w tej chwili, zaledwie pół metra od chodnika, stoi dźwig. Tak to chyba nie powinno wyglądać. Nie daj Bóg, aby doszło do jakiegoś wypadku...

Reklama

Ponieważ za utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie szkoły oraz przyszkolnym odpowiada dyrekcja, z opinią mieszkańca, a i z pewnością wielu rodziców, których dzieci uczęszczają do „szóstki”, zwróciliśmy się telefonicznie do pani dyrektor Danuty Wachowicz-Kram.

Najpierw poproszono, żeby zadzwonić za pół godziny. Po upływie tego czasu po raz kolejny poprosiliśmy sekretarkę o rozmowę z panią dyrektor. Przedstawiając problem, usłyszeliśmy: - Proszę poczekać, sprawdzę, czy pani dyrektor zechce rozmawiać.

Reklama

Po chwili: - Pani dyrektor zaraz będzie wychodzić, a jutro ma cały dzień szkolenie i jej nie będzie.

Ale cała rozmowa zajęłaby nam tylko jedną minutę – próbowaliśmy tłumaczyć.

- Proszę próbować później. Pani dyrektor właśnie nakłada płaszcz.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-10-05 13:37:47

    Więc Pani Dyrektor ma gdzieś bezpieczeństwo dzieci ważne aby sala była.. widziałem auto na filmie Firmy ciepłownik blokował cały chodnik a gdzie 1,5 m wolnego miejsca dla przechodniów? Gdzie jest Straż Miejska...? Jak dzieci mają bezpiecznie dojść do szkoły? Gdzie jest Prokurator?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-10-05 13:39:54

    No tak to w 100 % nasza pani dyrektor tylko kij A marchewka już dawno zjedzona

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-10-05 15:28:46

    Przy jedynce jest też parking przy ul. Piłsudskiego za tzw. małą pocztą ale rodzice niechętnie z niego korzystają, nie wiem dlaczego bo to bardzo wygodne - dziecko przez szkolne boisko idzie do wejścia. Jeśli chodzi o ul. Kopernika to nie pojmuję napastliwości autora pod adresem mieszkańców, blokują zatoczki bo gdzie mają parkować? SM nie przegotowała żadnych innych parkingów dla mieszkańców! Dzieci przywożone przez rodziców nie muszą wysiadać przed bramą, mogą np. przy sklepie polo i ten kawałek przejść alejką parkową(dla niektórych to niestety jedyny ruch na powietrzu!!!).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama