Reklama

"Porwanie" noworodka ze szpitala. W sprawie praw rodziców protestują także mieszkańcy Szczecinka

21/09/2017 04:39

Od kilku dni nie cichnie dyskusja dotycząca obowiązkowych szczepień ochronnych. Emocje znów sięgnęły zenitu, kiedy cały kraj obiegła informacja o rodzicach, którzy zabrali z białogardzkiego szpitala swoją nowo narodzoną córkę po tym, jak właśnie ze względu na niezaszczepienie dziecka, sąd ograniczył im prawa rodzicielskie. We wtorek, (19.09) przed Sądem Rejonowym w Białogardzie odbył się protest osób, które stanęły w obronie rodziców dziewczynki. Na pikietę wybrała się także mieszkanka Szczecinka, pani Beata. Jak przekonuje, w Szczecinku także wiele osób nie szczepi dzieci, a jej obecność pod białogardzkim sądem to wyraz obrony praw rodziców i ich wolności.

 

Pani Beata, mama dwóch córek, nieraz głośno wyrażała swoje zdanie odnośnie szczepień. Jak wielokrotnie zwracała uwagę, rodzice nie są należycie informowani o możliwych powikłaniach poszczepiennych. Nie mają tez wyboru. Za niezaszczepienie dziecka są straszeni różnymi karami oraz sądem.

- Odnośnie całej tej sytuacji, która miała miejsce w białogardzkim szpitalu, uważam, że rodzice mają prawo do wolnego wyboru, bo to ich dziecko – mówi nam pani Beata. – Już zapadła decyzja o tym, by kurator nie musiał sprawować pieczy nad rodziną. Przywrócono też prawa rodzicielskie. Ale przed tymi ludźmi kolejne procesy. Następny będzie się toczył o całkowite odebranie praw. Szykuje się także walka o witaminę K. Być może będzie w tej sprawie pozew zbiorowy.

Reklama

- Dlaczego wzięłam udział w pikiecie? W Szczecinku także wiele osób nie szczepi dzieci, ale tylko ja odważyłam się pojechać. Bo to równie dobrze mogłam być ja i moje dzieci – podkreśla nasza rozmówczyni. - Bo trzeba walczyć o zmiany w systemie, żeby nie było w Polsce takiego zacofania. Mamy państwo demokratyczne, a nie totalitarne. A skoro jest ryzyko, musi być też wybór.

- W krajach UE nie podaje się szczepionek w pierwszej dobie, a dopiero w 3 miesiącu. Zabieg Credego (zakropienie oczu dziecka 1% roztworem azotanu srebra celem profilaktyki rzeżączkowego zapalenia spojówek) powinno się stosować w przypadku porodu naturalnego przez kobietę z rzeżączką, a nie jak leci hurtem u każdej, nawet po cesarskim cięciu. Witamina K jest kontrowersyjna. Poza tym od 7 lat nie ma do niej polskiej ulotki. Mało tego, ona nawet nie jest dopuszczona do obrotu w naszym kraju, ale mimo to, podaje się ją chwilę po urodzeniu. Obmycie noworodka z mazi poporodowej to już kabaret. Wytyczne WHO są jasne. Zostawić maź co najmniej na dobę, bo to naturalna bariera ochronna dla dziecka tuż po porodzeniu. Nawet w Szczecinku wiedzą o tych procedurach. Bynajmniej ja – 5 lat temu dostałam córeczkę pachnącą i „brudną”, całą w tej mazi, a teraz córcia ma śliczną skórę.

Reklama

- I kolejna sprawa: BCG. Szczepionka przeciwko gruźlicy, podawana w Polsce, została wycofana w Niemczech 18 lat temu. W niektórych krajach UE w ogóle się jej nie podaje. Epidemii brak, a co najważniejsze, nie chroni ona przed odmą płucną. Więc jeśli rodzicie nie mieli możliwości zapoznania się z ulotką w języku polskim do witaminy K, matka nie miała rzeżączki, dziecko nie było wcześniakiem z niską masą urodzeniową, to wszystkie te zabiegi były zbędne. Widać w komentarzach na różnych portalach, że świadomość ludzi w tym względzie rośnie. Trzeba dalej drążyć skałę i otwierać ludziom oczy, bo wielu z nich nie ma pojęcia, jak działa biznes farmaceutyczny.

Jak informowaliśmy kilka tygodni temu, także w Szczecinku coraz więcej osób decyduje się na to, by nie szczepić swoich dzieci. Póki co, jak dotąd, nikomu z tego powodu nie ograniczono władzy rodzicielskiej.

Reklama

Zgodnie z informacją zawartą w najnowszym raporcie szczecineckiego sanepidu, w 2016 roku wpłynęło 7 zgłoszeń odnośnie osób uchylających się od obowiązku szczepień ochronnych. Główną przyczyną uchylania się od tego obowiązku był brak zgody rodziców na wykonanie szczepień. Wpływ na to miał przede wszystkim działające aktywnie ruchy antyszczepionkowe i obawa przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi (NOP). Wobec tych osób zostało wszczęte postępowanie administracyjne w celu wyegzekwowania obowiązku szczepień ochronnych.

Jeśli chodzi o NOP-y, to w ubiegłym roku odnotowano 6 takich przypadków. Jeden zakwalifikowano jako poważny – był to NOP po zaszczepieniu szczepionką DTP (błonica tężec krztusiec), Euvax B (WZW typu B) i ACTHIB (Heamophilus influenzae typu B)

Reklama

O tym, jak wygląda procedura stosowana wobec rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci, powiedział nam wcześniej Wiesław Kulik, p.o. dyrektora szczecineckiego sanepidu: - Informacje o rodzicach, którzy nie chcą zaszczepić swoich dzieci, przekazują nam lekarze oraz punkty. Jako instytucja możemy wtedy wysłać pisma informacyjne do rodziców, uświadamiające o korzyściach płynących z uodpornienia dziecka oraz o ryzyku chorób, na które istnieje możliwość uodpornienia poprzez szczepienie. Jeżeli to nie odnosi skutku, wtedy wysyłamy wezwanie do stawienia się w punkcie szczepień, aby poddać dziecko szczepieniom ochronnym. W Polsce w przeciwieństwie do innych krajów, gdzie traktowane jest to liberalnie, mamy obowiązek szczepienia dzieci.

Co dalej? Potem wysyłane jest upomnienie z ponownym wezwaniem. A następnie sporządzany jest wniosek do wojewody o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. My nie mamy takich podstaw prawnych, natomiast wojewoda – tak. Kara za uchylanie się od szczepień może sięgnąć kwoty nawet 50 tys. zł. Z ubiegłego roku mamy 7 spraw z tytułem wykonawczym. To są kary w wysokości 300 zł na matkę i 300 zł na ojca. To są średniej wysokości mandaty – poinformował W. Kulik.

Reklama

Polecamy także artykuł: „Nie szczepię, ponieważ….” https://szczecinek.com/artykul/nie-zaszczepie-poniewaz/210278

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-09-21 10:04:15

    Prawo odmowy szczepienia dzieci może być wprowadzone. Równolegle jednak, powinna być odmowa leczenia na koszt NFZ chorób, na które dziecko nie było szczepione. Pamiętać tez należy, że matka i dziecko znajdujące się w szpitalu, jest pod prawna opieką szpitala. Jak komuś to nie odpowiada, niech rodzi w lesie, tak jak to robili ludzie 2000 lat temu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-09-21 11:37:58

    Zgadzam się z przedmówcą w 100%!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-09-21 13:04:40

    Może by się wypowiedział jakiś "doktor", a nie znachorka. Takich znawców medycyny jest na pęczki. Na wszystkim się znają, nie biorą pieniędzy.... i za nic nie odpowiadają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama