Reklama

Niebezpieczne odpady w Szczecinku: „Burmistrz serwuje nam bombę ekologiczną”

26/06/2020 09:25

Sprawa sprowadzania do Szczecinka niebezpiecznych odpadów wzbudziła wiele emocji. To aktualnie jeden z głównych tematów, o których dyskutują mieszkańcy. W piątkowy (26.06) poranek, na placu Wolności, odbyła się konferencja zorganizowana przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Terra i ruch obywatelski Razem dla Szczecinka, w której udział wzięli między innymi Joanna Pawłowicz, Jacek Pawłowicz i Andrzej Grobelny. Tematem były oczywiście wspomniane już odpady.

Jak informowaliśmy, mieszkańcy okolic ul. Pilskiej, zaniepokojeni wydaniem przez miasto dla takiego pomysłu pozytywnej decyzji środowiskowej, podnieśli alarm. Po zawiadomieniu radnych, a także gdy coraz więcej osób zaczęło zgłaszać chęć wglądu do dokumentacji dotyczącej przedsięwzięcia, burmistrz Daniel Rak (KO) przed wybranymi mediami oficjalnie potwierdził, że jedna z warszawskich firm wystąpiła do władz miasta, by w budynkach po dawnym “Elmilku” prowadzić punkt zbiórki odpadów.

W sprawie sprowadzania do Szczecinka niebezpiecznych odpadów, wypowiedział się również starosta Krzysztof Lis. Na razie do starostwa nie wpłynął żaden wniosek związany z utworzeniem punktu zbiórki odpadów na terenie po byłym "Elmilku". Jeśli się pojawi, sprawdzone zostaną wszystkie dokumenty, czy są zgodne z wymogami z obowiązującą Ustawą o ochronie środowiska.

Reklama

W piątek (26.06) głos w bulwersującej mieszkańców sprawie, zabrali Joanna Pawłowicz, Jacek Pawłowicz i Andrzej Grobelny z ruchu Razem dla Szczecinka. Poinformowali m.in. o tym, jakie dokładnie odpady mogłyby trafiać do naszego miasta.

- Od wczoraj mamy pełną dokumentację tego przedsięwzięcia i muszę powiedzieć, że jesteśmy tymi informacjami bardzo zaniepokojeni, a wręcz zbulwersowani. Pan burmistrz “serwuje” nam bombę ekologiczną

- mówiła Joanna Pawłowicz.

- W tej sprawie opinię wydał między innymi nasz szczecinecki sanepid i w tej opinii sanitarnej, sanepid stwierdza potrzebę przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla planowanej inwestycji. Natomiast pan burmistrz ignoruje opinię sanepidu i wydaje decyzję 16 czerwca właśnie dla tego przedsięwzięcia

Reklama

- dodała.

We wspomnianej decyzji można przeczytać: “Stwierdzam brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla planowanego przedsięwzięcia”.

Wnioskodawca przewiduje zbieranie 366 rodzajów odpadów niebezpiecznych. Taka karta została już dołączona do materiałów - znajduje się tam kod odpadów, rodzaj odpadów, stan skupienia i miejsce magazynowania. Dokument ten liczy aż 66 stron. Niektóre z odpadów, to chociażby: odpady agrochemikaliów, płyta wiórowa, odpady z chemicznej przeróbki drewna, barwniki i pigmenty, odpady z zakładowych oczyszczalni ścieków, ropa naftowa zawierająca kwasy, popioły, sole i roztwory zawierające metale ciężkie czy przeterminowane środki ochrony roślin i odpady zawierające azbest oraz wodorotlenek sodowy i potasowy. Do tego ma też dojść ponad 400 pozostałych odpadów. Odpady mają być mielone i rozdrabniane - poddawane pomniejszeniu objętościowemu.

Reklama

- Przecież Szczecinek pretenduje do miana miasta turystycznego, a w mieście stara się ktoś nam zrobić śmietnik, gdzie odpady będą przyjeżdżały z Warszawy. Podejmiemy konkretne działania, żeby do tej inwestycji nie dopuścić. Dzisiaj mamy trochę ręce związane, w związku z tym, że nie ma tej oceny oddziaływania na środowisko, ale zaskarżymy decyzje burmistrza

- usłyszeliśmy od Joanny Pawłowicz.

Wypowiedział się również Andrzej Grobelny. Jak powiedział, do Szczecinka mogłoby przyjeżdżać nawet dziennie nawet 10 tirów z różnymi odpadami.

Reklama

- Oczywiście inwestor składa obietnice wyborcze, że wszystko będzie super i zgodnie z przepisami, że żadnego niebezpieczeństwa nie będzie. Ale co będzie po wyborach, gdy my go tu wpuścimy, to tak naprawdę nikt nie wie

- powiedział.

- Doszło do kuriozalnej sytuacji, w której burmistrz mając do dyspozycji opinię sanepidu, która to opinia stwierdza, że powinna być przeprowadzona ocena oddziaływania na środowisko, burmistrz podejmuje decyzję, w której stwierdza brak potrzeby wykonania takiej oceny. 100 tysięcy ton odpadów rocznie. Szczecinek i mieszkańcy i tak jesteśmy umęczeni problemami środowiskowymi i uciążliwościami, które tutaj mieliśmy i mamy, żeby tutaj jeszcze do tego wszystkiego “dowalać nam do pieca” tego typu odpadami

Reklama

- mówił z kolei Jacek Pawłowicz.

- Uważam, że burmistrz jest osobą, która reprezentuje mieszkańców i powinien takie inwestycje konsultować z mieszkańcami. Dlatego, że to my tutaj żyjemy i mieszkamy. My chcemy żyć w środowisku, które nie zagraża naszemu bezpieczeństwu 

- zakończyła Joanna Pawłowicz.

 

Patryk Witczuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-06-26 10:03:51

    o Cieszy mię ten rym: "Polak mądry po szkodzie" Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RDS - Dziękuje - niezalogowany 2020-06-26 10:05:29

    Dziękuje dla Państwa Pawłowicz , za walkę o nasze zdrowie ! Zawsze macie mój głos i pełne wsparcie !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-06-26 10:06:28

    Skandal!Dlaczego tylko radni Razem dla Szczecinka zainteresowali się tą bulwersującą mieszkańców Szczecinka sprawą?Gdzie śą radni PO,PIS i PS?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama