Reklama

Offset do zakupu F-16, ośrodek deportacyjny... Kłomina państwo nie chce, powiat nie ma co zrobić


Starosta szczecinecki Krzysztof Lis w rozmowie z TV Zachód ocenił przyszłość Kłomina – byłego radzieckiego miasteczka, na które nikt nie ma pomysłu od ponad 30 lat.


Zamiast czytać - możesz posłuchać 

Starosta szczecinecki Krzysztof Lis był gościem Ryszarda Bańki w Telewizji Zachód. W "Kilka pytań do..." rozmawiali również o Kłominie – osadzie położonej między Nadarzycami a Sypniewem, od lat porównywanej nawet do ukraińskiej Prypeci w rejonie Czernobyla. Sam starosta przyznał, że skojarzenie nie jest przesadzone. W opuszczonych blokach na klatkach schodowych wyrastały nawet drzewa. Obrazki znane. 

Temat powrócił z okazji kolejnych przetargów na położone tam działki. A kiedyś mogło tu mieszkać nawet 10 tysięcy ludzi. Po wyjeździe wojsk radzieckich w 1992 roku osada przeszła pod polską administrację. Od tamtej pory trwa szukanie pomysłu, co z nią zrobić. Jak dotąd bez skutku.

Reklama

Trzy dekady proszenia o uwagę

Na początku lat 2000. Krzysztof Lis proponował Ministerstwu Obrony Narodowej, żeby w ramach offsetu przy ówczesnym zakupie przez Polskę samolotów F-16 zagospodarować Kłomino pod wojsko. Poligon drawski leżał tuż obok, lokalizacja wydawała się idealna.

„Pamiętam, jak kupowaliśmy F-16 i był offset. Wtedy osobiście proponowałem, aby uwzględnić możliwość zagospodarowania samego Kłomina pod potrzeby wojska. To był, uważam wtedy, niezły pomysł. No niestety nie chwycił"

– wspomina.

Potem przymierzano się do poligonu dla straży pożarnej. Odbyły się nawet ćwiczenia – symulowano ratownictwo w zawalonych budynkach. Pomysł umarł zanim zdążył okrzepnąć. Kolejna koncepcja – ośrodek deportacyjny – też upadła na etapie planowania.

Reklama

„To jest ogromny żal, że po prostu państwo nie miało na to pomysłu. Nie poradziło sobie z tym"

– mówi starosta Krzysztof Lis.

Równolegle z koncepcjami strategicznymi trwały próby uzbrojenia terenu. Ze środków na zagospodarowanie mienia po wojskach radzieckich zaczęto budować oczyszczalnię ścieków, nowoczesną kotłownię i sieć energetyczną. W pewnym momencie pieniądze się skończyły. Inwestycje stanęły w pół kroku, a niedokończone obiekty stały otworem dla złodziei. Tych jak zawsze była cała masa.

Kostka znikała po kilka metrów

Gdy zabrakło nadzoru, zaczął się szaber. Rozbierano bloki, demontowano instalacje z kotłowni i oczyszczalni. Starostwo próbowało ratować co się da – część urządzeń trafiła do gminy Borne Sulinowo, resztę sprzedano jako złom. Na wiele rzeczy było już za późno.

Reklama

Kradzieże dotyczyły nawet dróg. Trasa z Nadarzyc do Sypniewa wyłożona była kostką, którą potem szabrownicy wywozili po kilka metrów naraz. Starostwo składało zawiadomienia do prokuratury i policji, ale sprawy lądowały w szufladzie – prokuratura umarzała je z powodu znikomej szkodliwości czynu. Kilka metrów kostki to za mało, żeby kogokolwiek ścigać. Ale ponieważ zostało to pomnożone, drogi po prostu nie ma.

Część budynków sprzedano osobom prywatnym. Wśród kupujących byli oczywiście posiadacze roszczeń z tytułu mienia zabużańskiego – "nabywali" w ten sposób całe bloki. Żaden z nowych właścicieli nie doprowadził swojej nieruchomości do stanu użytkowego, bo zwyczajnie nie było go na to stać.

Reklama

Przetargi z obowiązku, nie z nadziei

Starostwo Powiatowe w Szczecinku planuje kolejne przetargi na działki w Kłominie. Krzysztof Lis przyznaje, że chodzi głównie o... formalności.

„Będziemy robić drugi, trzeci, piąty, ósmy przetarg. Może znajdzie się ktoś, kto będzie widział możliwość jakiegoś zagospodarowania tej przestrzeni? Ale ja nie chcę spotkać się z zarzutem, że starosta zarządzając mieniem Skarbu Państwa nie podjął decyzji związanych ze sprzedażą"

– tłumaczy.

Na dużego inwestora nie liczy. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał gminie rozbiórkę części obiektów – zrujnowane budynki zagrażają bezpieczeństwu. Kłomino w obecnym stanie to problem, nie okazja inwestycyjna.

Reklama

W osadzie działa dziś blok socjalny, leśniczówka i jeden zagospodarowany blok. Mieszka tu garstka ludzi.

„Ci ludzie, którzy tam mieszkają, zdecydowali się na samotność."

– podsumował starosta w TV Zachód.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: TV Zachód / opracowanie własne Aktualizacja: 09/02/2026 14:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama