Reklama

Kronospan wycofuje się z budowy hotelu. Koniec konfliktu, czy jego początek?

08/02/2018 05:33

O tym, że Kronospan chce zaniechać budowy hotelu, poinformował nas także Wojciech Milewski, jeden z właścicieli nieruchomości, położonych niedaleko budowy, przy ul. Piłsudskiego. Na jego domowy adres nadeszło pismo z kancelarii adwokackiej, reprezentującej inwestora. Z treści pisma wynika, że z powodu licznych skarg mieszkańców do organów nadzoru budowlanego, a także toczącego się postępowania prokuratorskiego, firma zamierza zaniechać budowy. Ponadto, koszty dotychczasowych prac a także przywrócenie terenu do poprzedniego stanu wycenia na 3,7 mln zł. Z treści pisma wynika sugestia, że kosztami zostaną obciążeni ci, którzy doprowadzili do zaniechania inwestycji.

W środę (7.02) wieczorem Biuro Prasowe Kronospanu poinformowało o zaprzestaniu rozpoczętej w czerwcu ubiegłego roku budowy nad jeziorem Trzesiecko hotelu.  

- Powodem tej decyzji jest cały szereg działań, dyskredytujących firmę oraz organy państwowe w oczach społeczności lokalnej, wywołane pismami kancelarii prawnych i jej kilku klientów, atakami personalnymi, składaniem wniosków o wznowienie i blokowanie postępowań administracyjnych, doniesień do organów ścigania na urzędników państwowych, związanych z wydawaniem pozwoleń oraz zawierających sugestie i insynuacje o wywieranie nacisku na urzędników państwowych wszystkich szczebli do popełniania czynów zabronionych - czytamy w komunikacie spółki.

Reklama

O tym, że Kronospan chce zaniechać budowy hotelu, poinformował nas także Wojciech Milewski, jeden z właścicieli nieruchomości, położonych niedaleko budowy, przy ul. Piłsudskiego. Na jego domowy adres nadeszło pismo z kancelarii adwokackiej, reprezentującej inwestora, czyli Kronospan. Z treści pisma wynika, że z powodu licznych skarg mieszkańców do organów nadzoru budowlanego, a także toczącego się postępowania prokuratorskiego, firma zamierza zaniechać budowy. Ponadto, koszty dotychczasowych prac a także przywrócenie terenu do poprzedniego stanu wycenia na 3,7 mln zł. Z treści pisma wynika sugestia, że kosztami zostaną obciążeni ci, którzy doprowadzili do zaniechania inwestycji.

Zdaniem Wojciecha Milewskiego, jest to próba wywarcia presji na mieszkańców, którzy uważają, że w wyniku zabiegów palowania, ich domy doznały uszczerbku w postaci popękanych ścian oraz pokrycia dachu.

Reklama

Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się latem ubiegłego roku. To właśnie wówczas wykonawca rozpoczął wbijanie pali na budowie hotelu. Teren, położony między Stadionem Miejskim a jeziorem, oprócz wysokiego poziomu wód gruntowych, ma sięgającą kilkumetrowej grubości warstwę gruntów nienośnych. Aby posadowić budynek w tak niekorzystnych warunkach geologicznych należało, zarówno w jeziorne dno oraz przy brzegu, wbić ok. 300 pali. Co ciekawe, wykonawca inwestycji zastosował najtańszą i dzisiaj już praktycznie bardzo rzadko stosowaną metodę “zabijania” pali. Metoda niegdyś dość powszechnie stosowana, dzisiaj jest praktycznie zarzucana ze względu na wstrząsy gruntu, które właśnie wpływają destrukcyjnie na okoliczną zabudowę.

Już w lipcu mieszkańcy budynków przy ul. Mickiewicza informowali Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, że cyt.  „W wyniku prowadzonych prac budowlanych występuje drżenie naszych budynków mieszkalnych. W niektórych mieszkaniach już wystąpiły pęknięcia ścian, rozszczelnianie i przeciekanie dachów, a nawet osuwanie dachówek. Jednocześnie zgłaszamy wielką uciążliwość hałasów z budowy od rana do wieczora codziennie, wraz z sobotami. Stanowi to zakłócanie naszego miru domowego i możliwości normalnego funkcjonowania”. Aby udowodnić swoje spostrzeżenia, drżenie budynku w postaci trzęsących się mebli i urządzeń domowych zostało zarejestrowane telefonem komórkowym.

Reklama

Zdaniem dr Ewy Milewskiej, współwłaścicielki jednej z nieruchomości, poważne szkody powstały w czterech budynkach – osłabiona została konstrukcja dachowa, popękały ściany, a koszty napraw sięgają kilkuset tysięcy zł. Jej zdaniem rozpoczęta przez Kronospan inwestycja prowadzona była nawet bez projektu palowania.

Efektem skarg mieszkańców było wstrzymanie budowy. We wrześniu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wystąpił do Kronospanu o przedłożenie dokumentacji geologicznej i inżynierskiej, dziennika wbijania pali, protokołu pełnego obciążenia pala i projektu wykonawczego z określeniem oddziaływania palowania.  

Reklama

16 października do starosty szczecineckiego wpłynął wniosek z kancelarii adwokackiej, reprezentującej dr Ewę Milewską, współwłaścicielkę nieruchomości przy ul. Piłsudskiego, o wznowienie postępowania. Zdaniem wnioskodawców, zarówno zatwierdzenie projektu jak i pozwolenie na budowę wydane jeszcze w maju tego roku posiadały pewne wady formalne, stanowiąc podstawę do unieważnienia decyzji starosty o pozwoleniu na budowę.

W ich wyniku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wystąpił do Kronospanu z prośbą, aby prace trwały do godziny 16:00, a następnie wstrzymanie prac w związku  z uwagami mieszkańców.

Reklama

Jeszcze 21 listopada 2017 nastąpiła zmiana pozwolenia na budowę,  uwzględniająca zmianę obszaru oddziaływania, zmianę systemu palowania i zmiany w architekturze budynku. - Jednocześnie 7 grudnia  złożono  wniosek do wojewody o sprawdzenie zgodności pozwolenia na budowę. Prace trwają, bowiem pozwolenie jest prawomocne – poinformował nas wówczas starosta.

Jeszcze w grudniu miejscowa prokuratura rozpoczęła postępowanie. -Jestem stroną poszkodowaną – pisała Ewa Milewska. - Znając pozycję Kronospanu i uniżoność lokalnych władz, spodziewam się umorzenia. Nie znaczy to, że na tym poprzestanę.

Reklama

Ewa Milewska zwróciła się tym razem z pismem do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Warszawie.  Zarzuca w nim, jak to określiła "wykrętne i niezgodne z faktami" wyjaśnienie udzielone jej zarówno przez PINB, jak również Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Szczecinie.  Skarżąca twierdzi, że PINB dał przyzwolenie na wbijanie pali w odległości 120-150 m od przedwojennej zabudowy. To właśnie z powodu szkód powstałych w budynkach ich właściciele wystąpią o odszkodowania.  

Jak to w swoim komunikacje ujął Kronospan: „W działaniach inwestycyjnych ważne jest poparcie społeczne, klarowna sytuacja prawna i administracyjna zarówno dla inwestora, jak również dla organów administracji państwowej, nękanej w tym przypadku bezpodstawnymi oskarżeniami o stronniczość i wydawanie decyzji rzekomo niezgodnie z obowiązującym prawem”.

Reklama

Planowane oddanie hotelu do użytku miało nastąpić pod koniec 2018 roku. Teraz, zgodnie z deklaracją Kronospanu, teren zostanie uporządkowany i zazieleniony.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-08 08:49:33

    Dlaczego Kronospan wypowiada się w imieniu organów państwowych? Przedstawiciele tych instytucji sami nie potrafią? Co wy tu sugerujecie, że niby kto im płaci? Powinno Państwo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-08 08:53:33

    Krono i Ratusz chyba dalej mają mieszkańców Szczecinka za idiotów, którzy bez mrugnięcia okiem będą łykać to, co nam serwują

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-02-08 09:03:10

    taki ładny hotel mógł powstać, szkoda, że nie powstanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama