Reklama

Komendant ukarany dyscyplinarnie. Zachował stanowisko, ale pod warunkami

21/10/2014 16:51

Dziś (wtorek 21.10) w ratuszu odbyła się konferencja burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa. Spotkanie z przedstawicielami lokalnych mediów dotyczyło incydentu z 3 października. Opisaliśmy je w artykule "Piątek, wieczór, zdarzyło się na Placu Wolności..."

    Przypomnijmy: Strażnik miejski w brutalny sposób obył się z zatrzymanym 20-latkiem. Młody mężczyzna, który nagrał wszystko na telefon, utrzymuje że został pobity, skopany i zagazowany. Poszedł na skargę do prokuratury i policji. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Szczecinku. 

Reklama

    - Na razie śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek personalnie - podkreślił burmistrz. - Wczoraj (poniedziałek 20.10) komendant Straży Miejskiej Grzegorz Grondys oddał się do mojej dyspozycji. Z kolei funkcjonariusz, sprawca brutalnej interwencji został w trybie natychmiastowym dyscyplinarnie zwolniony ze służby, a dwaj inni strażnicy urlopowani do czasu zakończenia śledztwa. 

    Burmistrz podkreślił też, że zostało naruszone prawo. - To niedopuszczalne - mówił. - A, że straż miejska już wcześniej zaliczyła wpadkę, dziś po długim namyśle zdecydowałem się ukarać upomnieniem komendanta Grzegorza Grondysa. To na razie. Jeżeli incydenty z udziałem strażników się powtórzą komendant straci pracę. Te sankcje to również ostrzeżenie dla wszystkich strażników. Jeżeli nie zmienią zasad swojego postępowania w służbie, będą karać za byle co, mogą się spodziewać utraty pracy. 

Reklama

    Burmistrz podkreślił też, że nie widzi powodu by likwidować w Szczecinku "czarną policję". 

    - Doskonale zdaję sobie sprawę, że wpadka strażników zostanie skrupulatnie wykorzystana przez opozycję razem z "chłopcami" z Placu Wolności i kibicami Wielimia. 

    Jerzy Hardie-Douglas podzielił się również z dziennikarzami wiedzą na temat "dokonań" rzekomo pobitego młodzieńca. 

    - W stosunku do niego strażnicy podejmowali 53 interwencje! Delikwent był tez siedmiokrotnie karany przez sąd, m.in. na prace społeczne. Pierwszy raz w grudniu 2012 roku na 20 godzin - mówił burmistrz. - Później na 30 godzin. I znów na 30 godzin, których nie odpracował. I kolejne 40 godzin z których odpracował zaledwie 17. Z kolei ten jego kompan, co nagrywał interwencję strażników między innymi za zakłócanie porządku publicznego był zatrzymywany przez straż miejską aż 97 razy! Chcę, by mieszkańcy Szczecinka o tym wiedzieli. Jeżeli straż miejska przestanie istnieć będzie źle. Co prawda nasza policja pracuje bardzo dobrze, ale policjanci nie mają czasu zajmować się ściganiem łobuzów, łamaczami drzewek, wandali. Oni naprawdę mają ważniejsze sprawy na głowie. (...) Absolutnie nie usprawiedliwiam tu działań strażnika, on nadużył swoich uprawnień, użył siły wówczas, gdy nie powinien tego czynić.

Reklama

    W konferencji wziął również udział komendant Grondys. Na pytanie dziennikarza Głosu Koszalińskiego Rajmunda Wełnica odpowiedział m.in.: 

    - Przyczyną interwencji było wezwanie strażników przez kobietę, która twierdziła, iż grupa pijanych osób, które się tam znajdują zaczepia przechodniów, wszczyna awanturę, zakłóca spokój, porządek publiczny. Trzeba tu rozgraniczyć dwie sprawy. Jedna to przyczyny podjęcia interwencji i tego, co można stosować w jej czasie. Druga natomiast to, co zaszło później. Interwencja została przeprowadzona nieprawidłowo, ponieważ jeżeli już się kogoś zatrzymuje, trzeba go przekazać policji. Jeżeli zatrzymany doznał jakichkolwiek obrażeń ciała, to nie należy go zostawiać pod szpitalem.

Reklama

    Burmistrz ujawnił też, że w piątek 3 października godzinę później, około godz. 21 (interwencja miała miejsce o godz. 19.45 - dop. red.) kamery monitoringu zarejestrowały na Placu Wolności bójkę grupy mężczyzn. 

    - Niestety, jakość nagrania nie pozwala na rozpoznanie jej uczestników. Niewykluczone jednak, że ten 20-latek w jej następstwie doznał opisywanych przez media obrażeń twarzy - spuentował Jerzy Hardie-Douglas.

    Na koniec spotkania z dziennikarzami burmistrz jeszcze raz podkreślił, że jakiekolwiek okoliczności tej sprawy nie upoważniały strażników do podejmowania takich działań, jakie wieczorem 3 października podjęli.

Reklama

    - Nie wykluczam, że funkcjonariusze będą uczestniczyć w szkoleniach doskonalących, m.in. z psychologiem. W radiowozach mogą też zostać zamontowane kamery - dodał. (sw)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Temat.net - niezalogowany 2014-10-21 18:51:00

    Spotkanie z przedstawicielami lokalnych mediów dotyczyło incydentu z 3 października czytaj: Komendant ukarany dyscyplinarnie. Zachował stanowisko, ale pod warunkami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    autochton - niezalogowany 2014-10-21 17:44:31

    RAZEM DLA SZCZECINKA WLASNIE PODALO NA KONFERENCJI ZE ROZWIAZA SM!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Belbuk - niezalogowany 2014-10-21 17:49:11

    Ręce precz od Wielimia!  Wielim podziękuje panu z Łodzi i jego ekipie już w nadchodzących wyborach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama