Reklama

Burmistrz na szpitalu się nie zna, więc upoważnił byłego. Starosta: "To żenada"

14/03/2019 04:20

Czy nowy burmistrz Daniel Rak ma odpowiednie kompetencje do tego, by zatroszczyć się o los szpitala w Szczecinku? Według byłego już burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa, Daniel Rak “na sprawach szpitala się nie zna”. Dlatego potrzebuje doradcy. Jak się okazało, został nim właśnie Jerzy Hardie-Douglas. Były burmistrz otrzymał od Daniela Raka upoważnienie do “reprezentowania wstępnego stanowiska burmistrza Miasta Szczecinka” na posiedzeniach Rady Nadzorczej szpitala. Starosta szczecinecki Krzysztof Lis nazywa to “żenadą”. Z kolei Jerzy Hardie-Douglas uważa, że to tylko “doradztwo” i nie ma w tym absolutnie nic złego. Kto w tym sporze ma rację?

 

Sprawa ujrzała światło dzienne podczas minionej sesji Rady Powiatu, która odbyła się w lutym. W trakcie awantury dotyczącej sposobu zatrudniania lekarzy w spółce Szpital w Szczecinku starosta Krzysztof Lis poinformował radnych o pewnym upoważnieniu, jakie niedawno wystosował nowo wybrany burmistrz Daniel Rak.

  • Żenadą jest to, że burmistrz Szczecinka Daniel Rak upoważnia pana Jerzego Hardie-Douglasa do uczestniczenia w posiedzeniach Rady Nadzorczej szpitala - poinformował dosadnie Krzysztof Lis.

  • To upoważnienie jest mniej więcej tak napisane, że wyraża się upoważnienie do reprezentowania wstępnego stanowiska burmistrza miasta przez Jerzego Hardie-Douglasa. Pan Jerzy Hardie-Douglas, były już burmistrz Szczecinka, lekarz z dużymi kwalifikacjami nie może odpuścić, bo wszędzi musi pilnować tego, co jest związane z funkcjonowaniem szczecineckiego szpitala - dodał starosta.

    Reklama

Jak można się domyślić tak przedstawiona informacja rozpętała w trakcie obrad jeszcze większą burzę.  O wyjaśnienia, w jaki sposób takie upoważnienie jest pod względem prawnym umocowane, zwrócił się do prezesa szpitala Radosława Niemca, radny PS - Grzegorz Poczobut. Przy okazji radny nadmienił, że takie upoważnienie da się łatwo podważyć.

Jak pan to ocenia? Z jednej strony lekarz i pracownik szpitala jest jednocześnie członkiem Rady Nadzorczej i może brać udział, i podejmować niewiążące decyzje?

  • Bo chyba to upoważnienie nie obejmuje prawa do zajmowania w imieniu Miasta Szczecinek wiążącego stanowiska i podejmowania ostatecznych decyzji? No, ale albo się kogoś upoważnia, albo tak trochę na niby… - zauważył Grzegorz Poczobut.

    Reklama
  • Upoważnienie wydał organ właścicielski - tłumaczył wyraźnie zdenerwowany Radosław Niemiec. - To jest upoważnienie, którego ja jako Zarząd w ogóle nie mogę oceniać…

Panie prezesie, pan jest pracodawcą - wtrącił radny Grzegorz Poczobut.

Zaraz odpowiem, kto jest pracodawcą… - odpowiedział prezes.

Radosław Niemiec swoją odpowiedź skierowaną do radnego rozpoczął od poinformowania o tym, jakie kompetencje ma Rada Nadzorcza, a jakie Zarząd szpitala. Następnie prezes odesłał Grzegorza Poczobuta do mec. Marii Kapsy, przewodniczącej Rady Nadzorczej. Oznajmił też, że “nie zwykł komentować decyzji właścicieli”.

Reklama

Ostatecznie głos w tej sprawie zabrał radny KO, Jerzy Hardie-Douglas.

  • Powiedział pan, coś, co jest dziwne, że jest pan zażenowany, że burmistrz upoważnił mnie, żebym reprezentował go i żebym mógł zdawać relację z posiedzeń, bo to się do tego sprowadza - tłumaczył były burmistrz.

Jak pan wie, wspólnie przez te 12 lat zrobiliśmy z podupadającego szpitala cacuszko.

  • Chyba musi pan przyznać, że jestem jedną z najważniejszych osób, która do tego doprowadziła. To nie ulega najmniejszej wątpliwości.

Następnie Jerzy Hardie-Douglas wyjawił, że Daniel Rak po prostu na sprawach szpitala się nie zna. Poinformował też, że to właśnie on podpowiada obecnemu burmistrzowi czy, kiedy oraz w jakiej kwocie wspierać finansowo szczecinecki szpital.

Reklama

Dodał też, że informacje, które pozyskuje podczas posiedzeń Rady Nadzorczej to “bilateralna” sprawa pomiędzy nim a Danielem Rakiem.

  • Co jest więc dziwnego w tym, że człowiek, który pracuje w szpitalu bez przerwy od 40 lat i równocześnie ma doświadczenie samorządowe i któremu bez najmniejszej wątpliwości zależy na rozwoju tego szpitala, jest wyznaczony przez burmistrza, który jest mgr. inżynierem budowlanym i po prostu na sprawach szpitala się nie zna, a z którym mam dobre relacje i który mi ufa, żebym ja był w sprawach szpitala jego doradcą? - dociekał Jerzy Hardie-Douglas.

    Reklama

To jednak nie był jeszcze koniec wyjaśnień radnego:

  • Regulamin Rady Nadzorczej szpitala mówi, że przewodniczący Rady Nadzorczej może zaprosić na posiedzenie rady każdego, kogo uzna za stosowne. Więc teoretycznie można mnie zapraszać. Choćby ze względów kurtuazyjnych. Że byłem 12 lat burmistrzem, znam sprawy szpitala i jestem doświadczonym samorządowcem - oznajmił Jerzy Hardie-Douglas.

  • To upoważnienie nie daje mi żadnych uprawnień - dodał po chwili. - To upoważnienie do reprezentowania, wysłuchiwania spraw, które się dzieją na Radzie Nadzorczej. W imieniu burmistrza miasta. A co ja potem z tymi wiadomościami zrobię, to jest nasza sprawa bilateralna: między burmistrzem Rakiem a mną.

    Reklama
  • To jest doradztwo! Co jest złego w doradztwie? Co jest żenującego w tym, że ktoś mówi: proszę ciebie, żebyś mi doradzał? Ja nie widzę nic złego - zakończył Jerzy Hardie-Douglas.

Do wypowiedzi byłego burmistrza i jego upoważnienia wydanego przez Daniela Raka odniósł się jeszcze na koniec starosta Krzysztof Lis. Starosta przyznał, że doświadczenie samorządowe oraz staż pracy pozwalałyby zapytać byłego już burmistrza o zdanie w sprawie szczecineckiego szpitala.

- Natomiast od strony formalnej, proszę mi wybaczyć. Burmistrzem Szczecinka jest Daniel Rak -

Reklama

podkreślił Krzysztof Lis.

- W takiej sytuacji dobrze wiemy, że on jest organem zapisanym w kodeksie spółek handlowych do kontrolowania zarządu spółki. Nasza obecność tam była wyjątkowa ze względu na problemy i sprawy, które próbowaliśmy tam przedstawiać. Nasza obecność powodowała często, że Rada Nadzorcza niekoniecznie do końca wykorzystywała swoje zadania i kompetencje. Przyzna pan to przecież.

Starosta dodał, że upoważnienie wydane przez Daniela Raka wobec byłego burmistrza nie pozwala na to, by inni uczestnicy posiedzenia wiedzieli precyzyjnie, czy decyzja wypowiedziana przez Jerzego Hardie Douglasa w trakcie zebrania jest tylko “wstępna” i czy wymaga dalszej akceptacji, czy nie.

Reklama

- Właściwym byłoby, aby na posiedzeniach Rady Nadzorczej obecny był jednak Daniel Rak.

Jeśli ekspert w postaci doktora Jerzego Hardie-Douglasa będzie potrzebny, to sam o to poproszę

- zakończył Krzysztof Lis.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-14 07:45:04

    Starosta niech lepiej od szpitala trzyma się z daleka bo dotychczas dośc często kreowani przez powiat mocarze gospodarczy okazywali sie zwykłymi bankrutami. To dowód ze nie najlepiej zna sie na gospodarce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-14 08:01:07

    Teoria rządzenia z tylnego siedzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-14 08:03:27

    Szpital cacuszko? Proszę spotkać się ze zwykłymi mieszkańcami i powiedzieć im to w twarz. Wyśmieją pana i pańskie "ego" panie Douglas z Łodzi! UMIERALNIA!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama