Reklama

Albo wyprowadzka, albo 15 tysięcy kary dziennie

16/11/2017 05:18

Ulica Leśna, kierunek na posesje 9-11. Z daleka widoczny wielki sprzęt, jeżdżący po budowie szczecineckiej obwodnicy i olbrzymia góra ziemi, usypana tuż za domem państwa Dubiniec. Normalny przejazd drogą, którą przeprawia się codziennie sześć zamieszkałych w tamtym rejonie rodzin wymaga najlepiej auta terenowego. Wielkie muldy błota szurają o podwozie samochodu.

Trzeba uważnie prowadzić, żeby się nie zakopać, a do tego trzeba uważać na wymieszane z ziemią kamienie. Zaraz za odcinkiem specjalnym - posesja, o której głośno było w całej Polsce już we wrześniu tego roku.

Przypomnijmy. Nieruchomość z powodu budowy obwodnicy została na mocy prawa przejęta przez Skarb Państwa. I choć właściciele nie zgadzają się na kwotę, na którą została wyceniona i odwołali się od wskazań operatu, GDDKiA już od czerwca wzywała ich do opuszczenia miejsca zamieszkania. Jak mówią właściciele, często w bardzo niewybredny sposób, choć zawsze przez telefon, nigdy na piśmie. Nie mieli dokąd pójść, ponieważ nie otrzymali jeszcze pieniędzy za nieruchomość i nie mogą sobie kupić nowej. I tak w kółko.

Reklama

Czy coś się zmieniło? - Tak - mówi Tematowi Elżbieta Dubiniec. - Otrzymaliśmy kwotę 70% wartości wyceny. Reszta po wyprowadzce, ale to i tak nie zmienia wysokości wyceny, która naszym zdaniem jest mocno zaniżona.

- Dziś mieliśmy wizytę dwóch miłych pań, przedstawicielek wykonawcy i inwestora. Bo choć okazało się, że jednak wcale nie musieliśmy się wyprowadzać latem, to teraz urzędnicy będą się niemal literalnie trzymać zapisu ustawy dotyczącej realizacji inwestycji drogowej. Co to oznacza? Artykuł mówi między innymi o tym, że termin wydania nieruchomości nie może być krótszy niż 120 dni od dnia ostatecznej decyzji o realizacji inwestycji. W interpretacji urzędników nie krótszy, czyli że pojawią się w celu przejęcia nieruchomości już 8 grudnia. Wtedy właśnie mija 120 dzień od wydania decyzji. Nie można negocjować i liczyć na termin dłuższy. Dlaczego? Bo nie.

Reklama
  • Panie wyliczyły, że opłata “karna” za każdy dzień zwłoki wyniesie 15 tysięcy złotych. A że nie bardzo mamy gdzie pójść, to nikogo nie obchodzi.

Czy urzędnik nie może pomagać ludziom?

  • Tak nam się wydawało - mówi Daniel Dubiniec. - Ale rzeczywistość wygląda właśnie tak. A przecież to wszystko związane jest nie tylko z naszą wyprowadzką, ale też z tym, czy w grudniu będą warunki do realizowania inwestycji tutaj. Nikt tego nie wie.

Czy te kary będą egzekwowane? Urzędnicy podczas wizyty unikali odpowiedzi na to pytanie.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lukasz - niezalogowany 2017-11-16 06:58:05

    Tylko w Polsce takie absurdy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-11-16 07:04:00

    a posłowie przecinają wstęgi, podpisują umowy na dofinansowania czy co? Radnych też tam nie ma, zapadli w sen zimowy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-11-16 09:56:55

    No to trzeba ruszyć do TVN24. Polska dowie się jak jest fajnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama