Reklama

W Szczecinku oddano hołd Żołnierzom Wyklętym. Wiceminister: Nie popełniajmy zbrodni na ich pamięci!

01/03/2020 17:11

„Żołnierze Wyklęci” – tak nazwano żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego. Swoją nieulękłą walkę z hitlerowską okupacją przyszło im zamienić na stalinowski reżim. Nie złożyli jednak broni i nie uznali zwierzchnictwa władzy ludowej narzuconego przez Stalina. Za swoją patriotyczną postawę tysiące wtrącono do więzień i sowieckich łagrów. Drugie tyle skazywano na wieloletnie więzienia, wymierzając im nawet kary śmierci. 

W niedzielę, 1 marca w trakcie uroczystych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych także w Szczecinku oddano hołd żołnierzom drugiej konspiracji. 

Szczecineckie uroczystości odbyły się po raz dziewiąty. Początkowo Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych miał w mieście charakter znacznie skromniejszy i obchodzony był pod murami dawnej ubeckiej katowni przy ul. Kościuszki. W wydarzeniach tych brali jeszcze udział nieżyjący już szczecineccy Żołnierze Wyklęci - Maria Sosnowska i Kazimierz Pieńkowski. Obecnie oficjalne obchody mają miejsce przy obelisku, znajdującym się przy skrzyżowaniu ul. Szkolnej z ul. 1 Maja. Organizatorem wydarzenia jest Starostwo Powiatowe. W tym roku uroczystości objęła swym patronatem wiceminister środowiska Małgorzata Golińska. To właśnie słowa posłanki ziemi szczecineckiej mogli usłyszeć wszyscy, którzy w niedzielę, 1.03 zgromadzili się przed poświęconą Żołnierzom Wyklętym tablicą pamiątkową.

Reklama

W polskiej historii mamy kilka ważnych zrywów. Niezwykle ważne jest to, co się działo w czasie II wojny światowej, kiedy utworzone zostało Polskie Państwo Podziemne; kiedy żołnierze byli w konspiracji, kiedy walczyli o wolność z okupantem. Potem świat ogłosił koniec drugiej wojny światowej, ale dla Polski nie przyniosło to wolności i niepodległości. Polska została dedykowana sowieckim wpływom. Można było to przyjąć i zaakceptować. I wielu tak zrobiło… Za honory, za stanowiska, za pieniądze, za ordery, za odznaczenia. Ale wielu powiedziało: Nie! Nie zgadzamy się na kolejnego okupanta

- powiedziała w swoim bardzo emocjonującym wystąpieniu Małgorzata Golińska. 

Reklama

Ci ludzie przeszli do tzw. drugiej konspiracji. Tylko że o nich przez wiele lat już nikt nie mówił “Bohater”. O nich mówiono “zaplute karły reakcji”, “bandyci”. Dopiero wolna Polska zaczęła ich z powrotem nazywać bohaterami. To też zajęło bardzo dużo czasu. Niestety, wciąż trwa walka z tymi, którzy o Żołnierzach Wyklętych niezłomnych mówią “żołnierze przeklęci”. Nawet dzisiaj słyszymy: “Znieście to święto, bo ono jest kontrowersyjne. Znieście to święto, bo nie możemy czcić bandytów”. Również dzisiaj napisało tak kilku posłów RP. Napisali to wprost

- podkreśliła wiceminister.

Reklama

Czy możemy nie wiedzieć o tym, co się działo z Żołnierzami Wyklętymi? Możemy. Nie możemy być karani za niewiedzę. Czy możemy nie wiedzieć, dlaczego oni postanowili jednak stać w uporze, imię wartości? Co było dla nich najważniejsze? Czy możemy tego nie rozumieć? Możemy. Ale czy możemy przyjmować czyjś punkt widzenia, nie mając tej wiedzy i nie szukać jej, i nie pytać? Nie możemy! Jeżeli słyszymy, że wśród Żołnierzy Wyklętych dochodziło do zbrodni, sprawdźmy to

- mówiła dalej posłanka.

- Tak, wśród Żołnierzy Wyklętych zdarzały się przypadki zbrodni. Były one karane również przez samych Żołnierzy Wyklętych. Ale czy wśród polskich żołnierzy w czasie II wojny światowej zdarzały się przypadki zdrady? Tak, zdarzały się. Czy możemy wobec tego powiedzieć, że naród polski był “zdrajcą”? Czy wobec tych nielicznych przypadków wśród Żołnierzy Wyklętych możemy całą armię nazwać “zbrodniarzami”? Nie możemy. Brak poszukiwania wiedzy, weryfikowania tego, co podają niektórzy, to jest zbrodnia na ich pamięci! 

Reklama

To jest zbrodnia przeciwko wyrywanym paznokciom, wybijanym zębom i zerwanym mięśniom! To jest zbrodnia przeciwko torturom, którym oni byli poddawani! 

- Akurat wy, którzy tutaj jesteście, doskonale to rozumiecie. Apeluję byście potrafili przekonywać wszystkich tych, którzy dzisiaj mają czelność Żołnierzy Wyklętych nazywać bandytami. Proszę też samorządowców, tutaj obecnych, dyrektorów szkół, abyście poświęcali więcej czasu na tłumaczenie polskiej historii - zaapelowała Małgorzata Golińska.  

Ciał tysięcy żołnierzy wciąż nie odnaleźliśmy. One wciąż leżą gdzieś w bezimiennych dołach, bo nawet trudno to nazwać grobami. Córka rotmistrza Pileckiego modli się, by doczekała tego momentu, w którym dowie się, gdzie leży jej tata. Takich ludzi, dzieci, takich rodzin w Polsce wciąż są tysiące... Oni walczyli o wolną, niepodległą Polskę, oni walczyli o godność

Reklama

- zaznaczyła na koniec swojego wystąpienia wiceminister. 

W szczecineckich obchodach Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych wzięli udział m.in. starosta Krzysztof Lis, zastępca burmistrza Szczecinka Maciej Makselon, burmistrz Barwic Mariusz Kieling, przedstawiciel biura poselskiego Radosława Lubczyka, szczecineccy radni, reprezentacje placówek oświatowych, przedstawiciele służb mundurowych, a także harcerze i młodzież, która przygotowała również krótki program artystyczny. 

Po krótkiej modlitwie proboszcza parafii mariackiej, ks. Jacka Lewińskiego za Żołnierzy Wyklętych, którzy przelali swoją krew “nie tylko w obronie kraju naszego, ale w obronie wiary świętej”, wszystkie przybyłe delegacje złożyły pod tablicą pamiątkową kwiaty. Po części oficjalnej każdy miał możliwość obejrzenia wystawy poświęconej Żołnierzom Wyklętym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lena - niezalogowany 2020-03-01 17:50:59

    Przywołanie słów prof. Turskiego, członka młodzieżówki PPR, podczas dzisiejszych obchodów należy uznać za przejaw historycznego analfabetyzmu. Nastepnym razem proponuję uroczystość rozpocząć od przywołania słów tow. Wiesława.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-03-01 18:15:01

    Z rąk członków powojennego zbrojnego podziemia zginęło 4018 milicjantów, 495 ormowców, 1616 funkcjonariuszy UB oraz 3729 żołnierzy Wojska Polskiego, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojsk Ochrony Pogranicza. Ofiar wśród cywilów było niewiele mniej: 5143 osoby, w tym 187 dzieci do lat 14. Łącznie ok. 15 tys. osób.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zwykły czlowiek - niezalogowany 2020-03-01 19:29:32

    Do barana gość 18:15:01. Co komuna mocna te coś między uszami wyprała. Proponuje odłożyć gazetę Urbana i inne śmieci, trochę poczytać. Jesteś zwykłym ignorantem z wypranym łbem przez czerwona propagandę z Kremla albo po prostu niedouczonym gówniarzem. Gdybyś miał zamiast żyłki między uszami mózg to byś go użył i pomyślał chociaż tyle, ze dzięki tym łudzą możesz teraz wypisywać sobie takie bzdury w necie bez ponoszenia konsekwencji. Nie pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama