Nowa powieść trafi wkrótce do rąk czytelników. Nie byłoby w tym pewnie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że książka wyszła spod “pióra” lokalnego i dobrze znanego mieszkańcom Szczecinka autora - Piotra Prokopiaka. “Uryna” to, jak sam określił autor, “postdekadencka opowieść”. Piotr Prokopiak ponownie przeniesie wszystkich w świat fikcyjnych zdarzeń, przeplecionych skłaniającą do głębszej refleksji rzeczywistością.
Uryna” to opowieść o dwóch latach z życia starego pisarza
- opisuje Piotr Prokopiak.
Witek - rozczarowany, zmęczony życiem, porzuca wszystko i wyjeżdża do odległej miejscowości. Zatrudnia się jako „dziadek klozetowy” na dworcu PKP. Nie udaje mu się uciec od przeszłości. Sporadycznie też podejmuje nieudane próby pisarskie. Jednak artystycznie wypalony w wyniku wnikliwej introspekcji doświadcza załamania nerwowego. Prowokuje to pojawienie się „posłańca zaszłości” - Małego Chłopca będącego alter ego głównego bohatera. Dzięki niemu na granicy jawy i snu doświadcza powrotów do dawnego siebie. Do ojczystej krainy lat dziecinnych, kiedy kochał, wierzył i prawdziwie czuł życie. W międzyczasie Witek i Mały Chłopiec toczą spory natury filozoficznej. Stopniowo teraźniejszość i przeszłość ulegają pomieszaniu z fikcją literacką. Tymczasem ciąg tragicznych wydarzeń pogrąża Witka w rozpaczy i ostatecznie pozbawia wiary w lepsze jutro
Reklama
- czytamy w autorskim opisie.
Tłem opowieści są perypetie głównego bohatera wynikające z aktualnego miejsca zamieszkania. Rozmowy z przypadkowymi osobami i jedynym przyjacielem dziadka klozetowego - cierpiącym na autyzm Szymusiem. Dotyczą one nieco przejaskrawionych absurdów współczesnej Polski, niesprawiedliwości społecznej i apologii najniższych warstw społeczeństwa. Książka kończy się niejednoznacznie, pozostawiając czytelnikowi miejsce na refleksję nad własnym „tu i teraz”
- dodaje autor.
Jak zapewnia Piotr Prokopiak, niejako wyprzedzając pytania być może trochę zaskoczonych przedstawionym światem literackim czytelników, wszystkie postacie i zdarzenia w powieści są fikcyjne, a ich podobieństwo do tych realnych - przypadkowe.
Rzeczywistość jest dla mnie pewnym wzorem, szablonem do tego, by stworzyć zupełnie nową rzeczywistość i bohaterów
- wyjawił nam Piotr Prokopiak. Jak zaznaczył, nowa powieść właśnie trafiła do druku i będzie wkrótce dostępna w księgarniach na terenie całej Polski - już w czasie nadchodzących wakacji.
Będzie to jedenasta książka pochodzącego ze Szczecinka Piotra Prokopiaka. Autor ma już na swoim literackim koncie sześć tomików poetyckich oraz cztery powieści.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tytuł odrzuca.
Powieść jest zawsze lustrem, w którym odbija się osobowość pisarza. Więcej nie napiszę.
P.S.
Uryna? Dziadek klozetowy? Przecież to przypadek dla Freuda!
Tytuł zbyt obcesowy. Nie lepszy byłby np. : Złoty Deszcz?
Tytuł odrzuca.
Powieść jest zawsze lustrem, w którym odbija się osobowość pisarza. Więcej nie napiszę.
P.S.
Uryna? Dziadek klozetowy? Przecież to przypadek dla Freuda!