Reklama

Po Trzesiecku pływa i taksówka się nazywa

18/04/2018 11:24

Chociaż są w Szczecinku już od 10 lat, niewiele osób miało je okazje podziwiać, a jeszcze mniej – przepłynąć nimi jezioro Trzesiecko. Mowa oczywiście o szczecineckich wodnych taksówkach. Dwie zostały zakupione w Holandii w ramach programu Civitas Plus Renaissance za około 11,6 tys. euro. Jedna została przekazana Szczecinkowi gratisowo. Zgodnie z przeznaczeniem, miały stanowić uzupełnienie oferty dwóch stateczków pływających po Trzesiecku. Problem polegał jednak na tym, że były w bardzo złym stanie technicznym. 


Teraz taksówki wodne mają wreszcie zaprezentować się mieszkańcom Szczecinka i przyjezdnym w pełnej okazałości. Taksówki niedawno przeszły gruntowny remont, który kosztował 90 tys. zł. 


- Taki był wówczas „deal” z Holendrami – informował na jednej z sesji Rady Miasta burmistrz Jerzy Hardie-Douglas, odpowiadając tym samym na pytania radnych z RdS. – Taksówki były złożone w magazynie, który trzeba było rozebrać, dlatego kupując dwie, trzeba było zabrać trzecią. Tę trzecią od samego początku trudno było nazwać łódką, bo to była "skorupa". Ale transakcja była bardzo korzystna. Taksówki oddawały pewną atmosferę, jaka panowała w latach międzywojennych w Szczecinku.

Reklama


Jak tłumaczył dalej burmistrz, łódki po tym, jak przyjechały do Szczecinka, zostały wyremontowane, ale nie pływały, bo nie było sternika. Dzisiaj po latach znów wymagają remontu. Obecnie znajdują się pod skrzydłami OSiR-u, który zlecił remont obu łódek w gdańskiej stoczni. 

Od kilku dni jedną z wyremontowanych taksówek wodnych można podziwiać osobiście, bowiem łódka znajduje się na terenie przystani przy CEEiRJ. Kiedy mieszkańcy Szczecinka wreszcie będą mogli z niej skorzystać i szczecinecką taksówką wodną dopłynąć chociażby na Mysią Wyspę?

Reklama

Maciej Makselon, dyrektor OSiR w Szczecinku zapewnia, że jeszcze w tym sezonie turystycznym taksówki wodne będą do dyspozycji letników, turystów i mieszkańców Szczecinka. 

- Taksówki wodne zostały przez OSiR użyczone od SzLOT-u – mówi nam Maciej Makselon. – My nimi dysponujemy, dbamy również o to, by znajdowały się w jak najlepszym stanie. Słowem zarządzamy tymi łódkami. Ponieważ łódki wymagały remontu, trzeba było również zapłacić za remont. Koszty napraw w bardzo szerokim zakresie to 90 tys. zł. 

Reklama

- Taksówki wodne są już więc gotowe do tego, żeby wypłynąć na wodę. Trzeba jeszcze jednak uzupełnić dokumentację. SzLOT wystąpił do Urzędu Żeglugi Śródlądowej o Uproszczone Świadectwo Zdolności Żeglugowej oraz o zmianę statusu łódek. Chodzi o to, by była to łódź pasażerska, służąca do przewozu osób – dodaje dalej nasz rozmówca. 

Jak podkreśla, taksówki wodne będą ciekawym uzupełnieniem letniej oferty turystycznej Szczecinka. Mają być również „na każdą kieszeń. Mówi Maciej Makselon: - Cennik nie jest jeszcze gotowy. Będą to jednak na pewno symboliczne kwoty, na kieszeń każdego mieszkańca. Mogę z pewnością powiedzieć, że cena naprawdę będzie przystępna. 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wywalona kasa w jezioro - niezalogowany 2018-04-18 12:48:59

    To co, one będą tak co rok lub co dwa lata remontowane ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-04-18 13:02:59

    Jak nie pływały? A rejsy z kapitanem Bomblem, tak się szlot reklamował.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-04-18 13:04:17

    Masakra, żeby wydać tyle kasy na takie g....no, przecież to nigdy na siebie nie zarobi, nie mówiąc już o jakimś zysku. Aż mnie krew zalewa jak widzę wydawanie naszych pieniędzy. CÓŻ za niegospodarność!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama