Reklama

Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uroczystości w Szczecinku

01/03/2018 16:03

Choć obchodzony 1 marca Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych od samego początku był bojkotowany przez burmistrza, o uczczeniu pamięci tych, którzy walczyli za wolną Ojczyznę pamiętali szczecinecczanie. Z roku na rok uroczystość przy obelisku, przy skrzyżowaniu ul. 1 Maja i Szkolnej gromadzi coraz więcej osób. Również w tym roku najważniejszym gościem była Maria Sosnowska, ostatni żyjący w Szczecinku Żołnierz Wyklęty, którą zebrani przywitali oklaskami. 


Przypomnijmy, że pani Maria (ps. Helena), będąc młodą dziewczyną, zaangażowała się w 1948 roku w działalność Europejskiej Armii Podziemnej. Członkami tej organizacji byli w większości ludzie młodzi. EAP zajmowała się głównie wysyłaniem ostrzeżeń do urzędników komunistycznych, a także kolportowaniem rozmaitych plakatów i ulotek. Organizacja nie przetrwała długo. W ciągu roku aresztowano niemal wszystkich najważniejszych członków, łącznie z dowódcą. Sprawą działaczy "wrogiej" organizacji na początku postępowania zajął się Referat Śledczy PUBP w Szczecinku. Panią Marię aresztowano 7 maja 1949 roku. Miesiąc później jej sprawa trafiła do WUBP w Szczecinie. Pani Marii zarzucono m.in. "szeptaną propagandę", a także kolportaż antykomunistycznych i antyradzieckich ulotek. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Szczecinie z 15 grudnia 1949 roku została skazana na 5 lat więzienia. (wywiad z panią Marią publikujemy dziś tutaj https://szczecinek.com/artykul/maria-sosnowska-ostatnia/393168 )
Niestety, w tym roku w uroczystościach zabrakło pana Kazimierza Pieńkowskiego, żołnierza Bojowego Oddziału Armii, który  zmarł we wrześniu ubiegłego roku.  
Organizatorem uroczystości pod obeliskiem było starostwo powiatowe, a patronat honorowy objęła posłanka Małgorzata Golińska. Obecne były liczne poczty sztandarowe służb mundurowych na czele z żołnierzami z 11 Batalionu Ewakuacji Sprzętu z Czarnego z dowódcą ppłk Tomaszem Lewandowskim, którzy pełnili wartę honorową. Przybyli też przedstawiciele gminy wiejskiej Szczecinek oraz samorządu powiatowego. Jak to ujęli organizatorzy: "jesteśmy tu po to, aby oddać hołd bohaterom i  przypomnieć o tamtych niezłomnych i wyklętych. Przypomnieć historię, którą w dzisiejszym świecie albo się nie pamięta, albo próbuje się ją przekłamywać." 
Właśnie do tego wątku nawiązał w swoim przemówieniu starosta Krzysztof Lis. – Z trudem udało się nam kilka lat temu podjąć działania, które w konsekwencji doprowadziły na to dzisiejsze miejsce.  Jako mieszkańcy powiatu i miasta chcemy to pielęgnować i przekazywać młodym ludziom historie losów żołnierzy wyklętych, którzy  przeciwstawili się sowietyzacji. To byli żołnierze, którzy reprezentowali zorganizowane oddziały. W czasach, w których przyszło im żyć wiedzieli,  że niekoniecznie ich walka może być wygrana. To bohaterzy i patrioci, którzy przez rządzących nazwani zostali bandytami. 
- Jesteśmy tu po to, abyśmy mogli przekazywać historię narodu polskiego. Ona jest trudna i skomplikowana – kontynuował starosta. - Poprzez poznanie, będziemy mogli ocenić, gdzie jest patriotyzm, gdzie honor, a gdzie służalczość i zdrada. Po to tu jesteśmy, po to oddajemy im hołd. 
- W tych trudnych czasach musieli wybrać, czy zdecydować się na walkę i sprzeciw temu, co zafundowano nam po 1945 roku. I nie jest prawdą, że to był nasz wybór. Nam tę sytuację narzucono. Dzisiaj w tych szczególnych czasach musimy bronić naszej historii, naszej tożsamości i tego, co związane jest z naszymi bohaterami. Jeśli mamy sytuację, w której eurodeputowany holenderski mówi, że 60 tys. polskich faszystów wychodzi na patriotyczne święto, a jednocześnie wiadomym jest, że i Holendrzy i Belgowie służyli w Waffen SS - 50 tys. Holendrów i 40 tys. Belgów. Najpierw niech uderzą się we własne piersi…
Tradycją już stało się, że zanim złożono kwiaty przez poszczególne delegacje, przypomniano życiorysy trzech żołnierzy niezłomnych. O pierwszym z nich, zmarłym w ubiegłym roku Kazimierzu Pieńkowskim ps. „Kruk” mówił Wiesław Suchowiejko – dyrektor Społecznego Towarzystwa Oświatowego. Życiorys Józefa Franczaka ps. „Lalek” przedstawił starosta Krzysztof Lis, a Anatola Radziwonika ps. Olech – Piotr Rozmus rzecznik Starostwa Powiatowego. Uczniowie klasy maturalnej ZS im. Warcisława IV przedstawili dwa utwory muzyczne: „Już dopala się ogień biwaku  i „Tchnienie wolności”. 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-03-01 16:18:20

    A to wiec wyborczy Nieporozumienia Samorządowego. Kandydat Nieporozumienia na burmistrza Szczecinka Towarzysz Wieslaw Suchowiejko zapomniał jak w ogólniaku rozdawał czerwone szturmówki na 1 maja. Ciekawe czy ma jeszcze legitymacja PZPR u. Hipokryci do kwadratu. Wtedy i teraz kasa i stołki. Zero honoru.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-03-01 17:19:24

    Akurat Suchowiejko zrobił bardzo wiele dla upamiętnienia Wyklętych. A w PZPR nigdy nie był.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-03-01 20:15:53

    To zorganizuj swój wiec poparcia mieszkańcy bez względu na polityczne poglądy przyszli uczcić pamięć tych co polegli, nudne się staje takie twoje pisanie o stowarzyszeniu PS za każdym razem i na każdy temat te same teksty zmien gościu płytę bo to nudne, część i chwała bohaterom

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama