Reklama

Nauka w domu. Czytelnik: To rodzice powinni otrzymywać pieniądze za nauczanie, a nie nauczyciele!

27/03/2020 10:42

Czy edukacja na odległość, z którą w obliczu pandemii, muszą zmierzyć się nauczyciele, uczniowie i rodzice, to rzeczywiście problem nie do rozwiązania? Praktycznie każdego dnia otrzymujemy od Państwa sygnały dotyczące różnych niedociągnięć w systemie edukacji on line. Swoimi spostrzeżeniami postanowił podzielić się również jeden z rodziców. Jego wniosek jest jeden - pieniądze za nauczanie swoich dzieci powinni w tym czasie otrzymywać rodzice, a nie nauczyciele. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?

Jak wskazuje nasz Czytelnik nauczyciel wysyła wiadomości do jego dziecka nawet w późnych godzinach wieczornych. Niejako na potwierdzenie swoich słów o tym, że zadanego materiału jest zbyt dużo, rodzic udostępnił naszej redakcji przykładową zdalnie “poprowadzoną” lekcję historii. 

Proszę zobaczyć jak wyglądają lekcje. Nauczyciel pisze o 21.40 do ucznia, ale on może odpisać tylko w godzinach pracy szkoły. Filmik na Youtubie, gdzie jakieś dziecko czyta temat w podręczniku. Notatka, która zajmie więcej czasu na przepisanie, niż trwa lekcja w szkole. A co z uczniami którzy mają dysleksję? Moim zdaniem, to rodzice powinni dostawać pieniądze za nauczanie, a nie nauczyciele

Reklama

- ocenia sytuację rodzic. 

A jak wygląda wspomniana lekcja historii? Można przekonać się samemu:

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-03-27 11:35:51

    A co jest złego w tym, że nauczyciel wyśle lekcje o 21:00? Przecież nikt nie każe temu dziecku od razu tego robić dopiero dnia następnego w czasie godzin lekcyjnych. W czym problem aby sporządzić notatkę? Bo co? Bo rączka od pisania odpadnie? Bo dziecko nie dostanie gotowca w postaci kserówki? A co do dysleksji to chyba nawet lepiej jak dziecko poświęci więcej czasu na pisanie. Niestety, niniejsza skarga znowu potwierdza fakt, że największym problemem w szkole są rodzice. Niedługo dzieci będą borykały się dysmózgią spowodowaną przez roszczeniowych rodziców.
    Prędzej zrozumiałbym problem z łączem internetowym, ze sprzętem, z dostępnością do materiałów niż z takimi wydumanymi problemikami. A potem mamy takie roszczeniowe społeczeństwo samych "Dejów"!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-07-31 08:01:14

    Widać że nie masz dzieci , albo nic przy nich nie robisz

    • Zgłoś wpis
  • na przykład - niezalogowany 2020-11-19 00:18:21

    Widać, ze typowa madka. Roszczeniowość i jedyny argument "widac, że nie masz dzieci...". Facet napisał prawdę, rodzice nie radzą sobie z własnymi dziećmi, sami nie wiele umieją i nie wiedzą, że nauka to także samodzielna praca, powtarzanie ćwiczenia. Nikt za ciebie nic nie zrobi.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama