Reklama

MKP Szczecinek. Runął domek z kart [felieton]

28/07/2025 11:30

Stało się to, na co zanosiło się od dłuższego czasu. Miejski Klub Piłkarski, kilka dni po swojej 10. rocznicy istnienia, znika z piłkarskiej mapy i przestaje dalej funkcjonować. W klubie popełniano przez lata szereg błędów, a trzymanie na ważnych stanowiskach nieodpowiednich ludzi było przysłowiowym „gwoździem do trumny” MKP. Nikt jednak nie raczył tam w środku zareagować na czas.


W 2015 roku rozwiązano w Szczecinku dwa kluby z długimi tradycjami, historią i z kibicami. Wielim i Darzbór, których derbowa rywalizacja dosłownie elektryzowała miasto, a Szczecinek żył piłką nożną. 10 lat temu pod hasłem „Jedno miasto-jeden klub” powstał Miejski Klub Piłkarski Szczecinek. Miał być to silny klub, wspierany finansowo przez miasto, w przyszłości walczący nawet o III ligę. Historia pokazała, że tak się nie stało. I choć MKP miał kilka przebłysków, jak na przykład pierwsza w historii runda jesienna sezonu 15/16 i 1. miejsce w tabeli IV ligi, czy kilka razy miejsce w TOP 5 ligi i wygranie Pucharu Polski ZZPN w roku 2017, to ten klub nie robił nigdy „różnicy”. Nie walczył nigdy o coś więcej niż IV liga. Tym bardziej po latach jeszcze mocniej dziwi fakt likwidacji z rozgrywek na boiskach trawiastych Wielimia i Darzboru. Bo piłkarsko Szczecinek nie zyskał ani trochę. Znaczy, MKP to koniec końców był tylko „przefarbowany” Darzbór, nawet z niemal identycznym herbem i na oficjalnej stronie PZPN z charakterystycznym listkiem z rokiem „1945”, ale tu nie o tym teraz.

Głównym problemem Miejskiego Klubu Piłkarskiego Szczecinek było zamknięcie się działaczy klubu w „kółeczku wzajemnej adoracji”. Co by się nie działo, to osoby będące w zarządzie praktycznie się nie zmieniały. W większości byli to ludzie, którzy nie nadawali się do klubu piłkarskiego. A jeśli, nie daj Boże, napisało się czy powiedziało bolesną zwykle prawdę, to się obrażali. Tak, wiem, o czym mówię. Może gdyby na czas udało się odstawić w cień osoby, które od lat niszczyły ten klub od środka, to dziś sytuacja byłaby zupełnie inna? Żeby zarządzać klubem piłkarskim, nawet IV-ligowym, trzeba mieć choć odrobinę wiedzy w tym zakresie i przede wszystkim - dużo zdrowego podejścia.

Reklama

Rozumiem też, że Miejski Klub Piłkarski to miejski klub, który powstał z inicjatywy miasta, ale liczenie tylko na wsparcie finansowe ze strony ratusza było drogą donikąd. Żadnego innego większego zabezpieczenia w tym stowarzyszeniu nie było. Gdzie sponsorzy, gdzie myślenie o przyszłości? Ale kto tam by się tym przejmował, skoro miasto co rundę wykładało kasę. I tak też miało być i tym razem. Z tym jednak, że w klubie były długi. Nawet około 90 tysięcy złotych. Niezapłacone faktury (nieoficjalnie się mówi, że nawet za obiady w jednym ze szczecineckich lokali) i praktycznie pusta kasa MKP. Pieniądze od miasta - 250 tysięcy złotych na seniorów - klub otrzymał w styczniu. Po zaledwie kilku miesiącach tych pieniędzy już nie było. Na co, prócz wyjazdów na mecze, zostały wydane te pieniądze? Niektóre kluby z jeszcze mniejszymi pieniędzmi potrafią do kwestii finansów podchodzić znacznie bardziej racjonalnie i osiągać naprawdę niezłe wyniki.

Reklama

Wiele osób, które skupione były wokół klubu, ewidentnie nie wiedziało, co robi. Mimo krytycznych głosów nie tylko spoza klubu, nikt nie raczył ich wymienić. Bo po co? Na jednego z działaczy, który publicznie nazywał mnie "pajacem" za pisanie o marnych wynikach klubu, później członka zarządu, skarżyli się nawet grający tam piłkarze! I co? I nic.

Gdy wyniki MKP poszły mocno w dół - i to delikatnie mówiąc - rozważano nawet objęcie mnie... zakazem stadionowym. Oczywiście, na mecze MKP. 

Na wielu meczach klubu byłem, pisałem od samego początku o jego losach, poznałem tam wiele osób. I od dawna widać było, jak dużo tych osób jest „przyspawanych” do swoich miejsc. Taka trochę głupia logika - czy się wygrywa czy nie, jest fajnie, jakoś damy sobie radę. Tylko zapominano o tym, że stowarzyszenie to nie ich prywatny klub. To klub miejski, na który tak naprawdę płacili mieszkańcy ze swoich podatków. Kilka milionów złotych przez 10 lat. Nikt tam nie miał odwagi powiedzieć: Tak, nie radzimy sobie.

Reklama

Czy klub robił coś więcej, by przyciągnąć ludzi na trybuny? Bo tak naprawdę losami MKP interesowała się garstka stałych kibiców, wliczając w to rodziny piłkarzy (pozdrawiam serdecznie z tego miejsca tatę najlepszego strzelca MKP z tamtego sezonu - który w ubiegłym roku pisał do mnie w komentarzu na Facebooku - cytat, naprawdę mocno oryginalny - „takie ścierwa jak ten śmieszny redaktor, to się w dupę zasuwa. Przyjdzie taki czas kiedy go trafią w kakao”), czy osoby pijące piwko na trybunach i jedzący pestki słonecznika. I tyle.

Od niedawna idealnie widać za to, co to znaczy zainteresowanie mieszkańców klubem. To Wielim Szczecinek, który wrócił do rozgrywek w futsalu, od samego początku pokazał, czym jest historia i tradycja. Pełne hale na każdym meczu, głośny doping, całe rodziny przychodzące na trybuny... Do tego niesamowita oprawa, której spokojnie mogłyby pozazdrościć kluby z Ekstraklasy. Da się? Oczywiście, że się da. Ale trzeba do tego odpowiednich ludzi. Z pomysłem i pasją. Tylko tyle, albo aż tyle.

Reklama

Co będzie dalej? Czas pokaże. Na ten moment nie mamy w mieście klubu seniorskiego na murawie. W nowym sezonie 2025/2026 musimy się zatem obejść smakiem i czekać do listopada na rozgrywki futsalowe.

Ten przypadek pokazuje, że nic nie trwa wiecznie. A funkcjonowanie w stylu „jakoś damy radę”, zdecydowanie się nie sprawdziło. Może to i była tylko IV liga, ale i to wymagało zdrowego podejścia. Niech co niektórzy z MKP odpowiedzą sobie na pytanie, czy tak naprawdę nie mają sobie zupełnie nic do zarzucenia? I czy na pewno klubu nie traktowali jak prywatnego folwarku za nieswoje pieniądze? Taki domek z kart musiał kiedyś runąć. Runął oficjalnie 28 lipca 2025 roku.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/07/2025 14:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sławomir Szadkowski - niezalogowany 2025-07-28 20:23:48

    Celny tekst dziennikarski. Jako kibic Wielimia od 1976 roku upominam się o tradycje nieprzyjacielskiego Darzboru. Wszyscy wiedzieli, że pomysł panów Raka i Douglasa jest chory w momencie założenia MKP. Nie może być tak, że kibice Wielimia w liczbie kilkuset osób jadą do Warszawy, albo dopingują przeciwników MKP. Darzbór to wielka tradycja pomorska, a Wielim to duma Szczecinka od 50 lat. Każde dziecko z porodówki w szpitalu szczecineckim to wie. Proponuję na licencji MKP w IV lidze, aby Wielim zebrał swoich ludzi i zagrał w tej lidze. Wielimowcy nie muszą prosić o pieniądze podatników. Kiedy Wielim grał w rozgrywkach centralnych przychodziło po 4-7 tysiące ludzi. Do Szczecinka przyjeżdżali np: Lechia Gdańsk, Zawisza Bydgoszcz, Arka Gdynia, Stal Stocznia Szczecin, Pogoń Szczecin, Olimpia Elblag. Darzborowcy grali z Lechem Poznań w tej samej lidze i z innymi. Taka Gwardia Koszalin czy Gryf Słupsk bali się przyjechać do Szczecinka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    -(((( - niezalogowany 2025-07-29 10:39:07

    Zgadzam się ze pomysł połączenia to była zła decyzja. Trzeba było zostawić Wielim i Darzbór .i lepszy organizacyjnie klub by został a słabszy upadł. a tam gdzie dwa biedne kluby się łączą powstaje jeszcze większa bieda,. Szczecinek przerabiał to już z KP w latach 90.Pan Szadkowski wspomina czasy sprzed 40-50 lat .Nie należy tak daleko uciekać ja pamiętam jak na początku 21 wieku dobrze grał Darzbór w 4 lidze (czyli na dobrą sprawę 3 bo wtedy ekstraklasy nie było ) i po pewnym czasie wyszło na jaw ze to działacze nie za bardzo chcieli żeby klub awansował ,a potem 2 lata gry w 3 lidze i spadek z hukiem do okręgówki .W Szczecinku nie ma atmosfery dla piłki ,cały czas będzie wojna Darzbór -Wielim .Wielim poszedł w futsal gdzie tak na dobra sprawę 2-3 zawodników pochodzi z tego klubu reszta to .zawodnicy grający w 4 ligach i okręgówkach w innych miejscowościach. Rozegrają 4 mecze u siebie i na wyjeździe gdzie kibiców nie wpuszczą koniec czy na tym to ma polegać?? Więcej jest szumu medialnego co nie umniejsza kibicom Wielima że sa ze swoim klubem związani bo tak na dobra sprawę Darzbór ba kilkudziesięciu starszych panów którzy z...obowiązku zasiadywali na trybunach.. Szkoda młodzieży .Mam nadzieje ze zaopiekuje sie nimi Akademia ale co potem ??? Zresztą wstyd żeby miasto prawie 40 tys nie miał nawet ..okręgówki -((oby szybko jakaś drużyna powstała ....Może Juniorzy niech grają w okręgówce??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2025-07-29 11:40:15

    Czy to Wielim czy Darzbór byłby dalej , to i tak pieniędzy by nie było bez porządnego sponsora (a Krono ma to gdzieś). Miasto nie powinno utrzymywać klubów piłkarskich, nie taka ich rola.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama