Wciąż z zerowym kontem po stronie zwycięstw pozostają koszykarscy juniorzy UKS Basket w rozgrywkach Ligi Wojewódzkiej. W miniona niedzielę, 21 listopada, zagrali w Szczecinku z zespołem Żak Koszalin. Przed meczem rywale wydawali się drużyną, która może być w zasięgu koszykarzy szczecineckich. Przedmeczowe przypuszczenia zdawała się potwierdzać pierwsza kwarta niedzielnego meczu, która po wyrównanej walce zakończyła się wynikiem remisowym 18:18. Na początku drugiej Basket, po dobrym fragmencie gry, uzyskał kilka punktów przewagi i wydawało się, że nasi chwycili odpowiedni rytm. Tymczasem przyszedł niespodziewany moment przestoju naszych koszykarzy, którzy na 16 punktów rywali, nie potrafili odpowiedzieć ani jednym. Po dwóch kwartach prowadzili goście 9 punktami. W trzeciej kwarcie przez większą część jej trwania przyjezdni utrzymywali 9-10 punktową przewagę. W końcówce dorzucili jeszcze kilka punktów i po trzech kwartach po stronie zdobyczy punktowych Żaka mieliśmy 61 punktów, po stronie Basketu 47. Mimo, że w ostatniej kwarcie koszykarze ze Szczecinka zagrali znacznie skuteczniej i wygrali ją jako jedyną z czterech, to jednak w meczu ostatecznie triumfowali koszalinianie 79:69. Po meczu wesołej miny nie miał trener Basketu Szymon Kiedel: - Był to bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Popełniamy zwłaszcza zbyt dużo prostych, niewymuszonych błędów. No i te przestoje w grze - to już jest nasza pięta achillesowa. Nie da się wszystkiego wytłumaczyć, że jesteśmy drużyną młodszego rocznika, bo przecież ci chłopcy grają w kosza już parę lat. Czeka nas wciąż dużo pracy na treningach - kończy trener.
W meczu z Żakiem punkty dla barw Basketu zdobyli: Przemek Kleśta 17, Maciej Stocki 15, Adrian Aftyka 14, Bartosz Próchnicki 12, Łukasz Lasota 6, Artur Murza 5.
(zp)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze