Drewniane zaplecze miejskiej plaży – przebieralnie, pawilon, hangar – czeka remont. Stuletnie budynki pamiętają jeszcze niemiecki Neustettin i ledwo trzymają się kupy. Teraz projekt wykona firma z gminy Bielice za blisko 110 tys. zł, a miasto rozważa partnerstwo z prywatnym inwestorem. W planach nawet restauracja rybna.
Ratusz właśnie wybrał wykonawcę dokumentacji projektowej przebudowy zabytkowego zaplecza plaży przy ul. Mickiewicza. Spośród sześciu ofert najkorzystniejszą złożyła firma F.U. ARCHITRAW Beaty Gajlun ze Swochowa – projekt będzie kosztował 109 839 zł brutto. Po podpisaniu umowy dokumentacja ma być gotowa jeszcze w tym roku.
Na razie tylko dokumentacja, pieniądze nie są do końca pewne. Przynajmniej ich źródło. Plaża figuruje na liście rezerwowej funduszy unijnych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Na ZIT-y Szczecinek ma przyznane blisko 30 mln zł, ale te środki uruchomią się dopiero, gdy zostaną resztki z innych projektów.
„Warto się zastanowić, czy nie zrealizować tego w formule partnerstwa publiczno-prywatnego"
– mówi cytowany przez UM Szczecinek burmistrz Jerzy Hardie-Douglas.
Ratusz myśli o lokalu gastronomicznym, może restauracji rybnej, którą prowadziłby prywatny podmiot. Że miejsce ma potencjał, pokazały ostatnie wakacje – wydzierżawiona część plaży prywatnej firmie tętniła życiem podczas letnich imprez.
Szczecinecka plaża zwana popularnie Lechią to oficjalny zabytek wpisany do rejestru. Drewniane przebieralnie, pawilon i hangar na sprzęt pływający zbudowali Niemcy w okresie międzywojennym. Obiekty przetrwały blisko sto lat w niezłej kondycji, podczas gdy inne powojenne kąpieliska nad Trzesieckiem zostały tylko na zdjęciach.
O całej historii naszego kąpieliska przeczytacie w naszym dziale Historia. Polecamy!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze