Reklama

Z miejskiej kasy do miejskiej kasy. Pytań o kosmiczną podwyżkę czynszów przedszkolnych coraz więcej

15/01/2020 10:52

To pytanie w ostatnim czasie zadają sobie rodzice dzieci przedszkolnych w Szczecinku: czy przedszkola za złotówkę przestaną funkcjonować i czy opłaty za pobyt w prywatnych placówkach wzrosną? Dyrektorzy przedszkoli, po wysokiej podwyżce czynszu, jaką nałożyło miasto, liczą, czy będą w stanie pozostać w “złotówkowym” programie. Tymczasem burmistrz mówi o... “straszeniu” i o “wejściu polityki do przedszkoli”. Kto kogo straszy i o co chodzi?

Przypomnijmy. O zamieszaniu z opłatami w niepublicznych przedszkolach w Szczecinku mówiło się pod koniec ubiegłego roku. Wtedy wyszło na jaw, że już w trakcie kampanii wyborczej tzw. program “złotówkowy” dla przedszkoli w Szczecinku zaczął szwankować. Wówczas, przed wyborami samorządowymi, dyrektorom placówek udało się zawrzeć porozumienie z ratuszem. Ale wraz z rosnącymi kosztami, problem wrócił. O tym, że dyrektorzy placówek na poważnie rozważają odejście od programu za złotówkę, informowały niemal wszystkie szczecineckie media. Zdesperowani rodzice napisali nawet petycję do Urzędu Miasta, w której prosili burmistrza o podwyższenie dotacji dla przedszkoli. Wskazywali też, że pieniądze przekazywane przez miasto na dzieci w wieku przedszkolnym są istotnym elementem polityki, skierowanej na to, by zatrzymać młodych ludzi w Szczecinku.

Reklama

Miastu udało się wygospodarować podwyżki dopłat, by przedszkola pozostały w programie za złotówkę. Pierwsza z nich wynosiła 20 zł i zwiększyła dotację z 550 zł do 570 zł na jedno dziecko. Kolejna była jeszcze wyższa - o 120 zł. Obecnie dopłata na dziecko w przedszkolu wynosi 690 zł. Problem w tym, że znaczną część udzielonej podwyżki… miasto postanowiło szybko dzieciom “odebrać” w postaci podwyższonych opłat za dzierżawę.

Kwota zwiększonej przez miast dotacji, po odliczeniu podwyższonego o kilkaset procent podatku na dzierżawę budynku przedszkola, wynosi więc nie 120 zł, ale... 20 zł. 

Reklama

Po co była tak wysoka podwyżka dopłat?

- zastanawia się, z wiadomych względów proszący o anonimowość, właściciel jednego z niepublicznych przedszkoli w Szczecinku. 

Dotacja nie poszła na dzieciaki, ale w miasto

- dodaje nasz rozmówca. 

Informacja o podwyższeniu opłat za dzierżawę szybko rozeszła się wśród rodziców dzieci uczęszczających do szczecineckich przedszkoli. W obawie przed mogącymi wzrosnąć opłatami rodzice sami zaczęli kontaktować się z naszą redakcją. Swojego zbulwersowania całą sprawą nie kryli też dyrektorzy przedszkoli. Poinformowaliśmy o tym tutaj:

Reklama

We wtorek, 14.01 z władzami miasta spotkali się dyrekcja oraz rodzice Przedszkola “U Cioci Gosi”. W spotkaniu wzięli udział: burmistrz Daniel Rak, wiceburmistrz Maciej Makselon i dyrektor KCUW Tomasz Czuk. 

Jak poinformowano rodziców, opłaty za czynsz rzeczywiście zostały podniesione przez miasto o kilkaset procent. Podwyżka ta była spowodowana “urealnieniem” cen. Jak tłumaczono, właściciele niepublicznych przedszkoli w Szczecinku korzystali od kilkunastu lat z niezwykle preferencyjnych stawek czynszu, wynoszących 2,52 zł za metr kwadratowy. Obecne, komunalne stawki mają natomiast sięgać nawet 30 zł.

Reklama

Tłumaczono też, że po podwyżce dopłat na jedno dziecko i po “urealnieniu” stawek czynszu, przedszkola niepubliczne - zyskają. Dotacja na jedno dziecko, jak wspomnieliśmy wcześniej, zwiększy się o 20 zł, a to po przeliczeniu na 150 dzieci (tyle maluchów uczęszcza do przedszkola “U Cioci Gosi”) da placówce dodatkowy zastrzyk finansowy rzędu ok. 3 tys. zł miesięcznie. 

Według burmistrza Daniela Raka kilkukrotne podniesienie czynszu nie wpłynie na to, że rodzice będą musieli płacić więcej za pobyt dzieci w przedszkolu. Daniel Rak podkreślił też, że cała sprawa ma podłoże polityczne i że jego “przeciwnicy polityczni rozgrywając go w przedszkolu”, przekraczają kolejne granice. 

Reklama


Można zrozumieć obawy rodziców dzieci w wieku przedszkolnym. Można też zrozumieć właścicieli przedszkoli niepublicznych, którzy chcieliby organizować opiekę dla kilkuletnich dzieci na najwyższym poziomie - zatrudniając wykwalifikowanych specjalistów i organizując ciekawe zajęcia. Łatwe do odgadnięcia jest również trudne położenie włodarzy miasta, którzy pewnie także liczą w tej chwili każdą wydaną złotówkę. Jednak trzeba przyznać, że sytuacja, w której miasto najpierw udziela dużej dotacji, by zaraz potem otrzymać jej praktycznie cały zwrot w postaci czynszu, może budzić różne wątpliwości. 

Reklama

Kuriozalny wydaje się także sposób, w jaki burmistrz Daniel Rak nie pierwszy raz próbuje wyjść z coraz częstszych problematycznych dla niego sytuacji. Sugerowanie, że całe to przedszkolne zamieszanie jest atakiem na jego osobę lub że rodzice dzieci przedszkolnych dają się w tej sprawie manipulować politykom (którym konkretnie?) można ocenić w różny sposób, ale z całą pewnością jest dla wspomnianych rodziców krzywdzące.

W 37-tysięcznym Szczecinku działa tylko jedno(!) miejskie przedszkole. Warto o tym pamiętać. Zwłaszcza w momencie, gdy współpraca pomiędzy placówkami prywatnymi a ratuszem może nagle przestać się układać się tak dobrze, jak było to w latach poprzednich. 


Obraz  Prawny z  Pixabay

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-01-15 12:35:05

    Postepowanie PO podobne do dzialan PiSu, najpierw 500+ a potem podwyzka za prad. ,,Kwota zwiększonej przez miast dotacji, po odliczeniu podwyższonego o kilkaset procent podatku na dzierżawę budynku przedszkola, wynosi więc nie 120 zł, ale... 20 zł." Przedszkole u cioci Gosi czyta dzieciom o sloniach LGBT, niech ratusz wezmie to pod uwage dla do ra heteroseksualnycb rodzicow. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-01-15 12:41:23

    Znów intelekt skazanego Raka błysnął. Jak zwykle najmądrzejszy w swojej zasklepionej głupocie. Zoptymalizowal koszty przedszkoli i rodziców tak jak kursy autobusów na Świątki. No nie długo będzie nagroda Nobla z ekonomii. A może szukając oszczędności zlikwidować jeden etat vice-burmistrza?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-01-15 12:48:52

    Lepiej się nie narażać władzy? To komuna znowu wróciła czy co?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama