Sylwestrowa noc w Szczecinku minęła spokojnie i bez poważnych incydentów.
Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku oraz jednostek terenowych przez całą noc czuwali nad bezpieczeństwem mieszkańców i gości świętujących nadejście Nowego Roku.
W trakcie działań policjanci interweniowali łącznie 27 razy. Cztery osoby zostały zatrzymane do wytrzeźwienia. Co szczególnie istotne, nie odnotowano żadnych zdarzeń drogowych ani przypadków kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu.
Jak podkreślają funkcjonariusze, to efekt odpowiedzialnej postawy mieszkańców oraz intensywnej pracy służb.
„Przed nami Nowy Rok – cieszcie się kolejnym dniem, a my jesteśmy w pełnej gotowości na to, co przyniesie nam pierwszy dzień Nowego Roku”
- informują policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Okazało się, że nie było spokojnie... Policja, jak pisano w miejscowych mediach, rzekomo "czuwała nad bezpieczeństwem mieszkańców"; piszą w komentarzach, że SM w nocy nie pracuje; okamerowania centrum miasta nic nie wykazało skoro twierdzi się, że było spokojnie, aż tu nagle trafia do sieci film z zadymy na Szczecineckim Placu Wolności. Czy to prowokacja na szeroką skalę w ściśle określonym celu (mam tu na myśli poparcie dla wprowadzania chińskiego monitoringu), czy rzeczywiście bandyckie zachowanie pijanych naćpanych młodzików, bo jednak policji tam nie było widać, nie widać też interwencji także strażników miejskich (czy ktoś im związał ręce?).
Mogę komentować w moich ulubionych lokalnych mediach! Dziękuję Redakcjo. Odpłacę lojalnością, czytam tylko was!
Okazało się, że nie było spokojnie... Policja, jak pisano w miejscowych mediach, rzekomo "czuwała nad bezpieczeństwem mieszkańców"; piszą w komentarzach, że SM w nocy nie pracuje; okamerowania centrum miasta nic nie wykazało skoro twierdzi się, że było spokojnie, aż tu nagle trafia do sieci film z zadymy na Szczecineckim Placu Wolności. Czy to prowokacja na szeroką skalę w ściśle określonym celu (mam tu na myśli poparcie dla wprowadzania chińskiego monitoringu), czy rzeczywiście bandyckie zachowanie pijanych naćpanych młodzików, bo jednak policji tam nie było widać, nie widać też interwencji także strażników miejskich (czy ktoś im związał ręce?).
Mogę komentować w moich ulubionych lokalnych mediach! Dziękuję Redakcjo. Odpłacę lojalnością, czytam tylko was!