Gruszek obecnie pod dostatkiem. Żółciutkie Williamsy, zielono-szare Konferencje, muśnięte rumieńcem Klapsy. Jeśli kupimy je jeszcze lekko twarde i zostawimy na parapecie na kilka dni, nabiorą słodyczy, a po ugryzieniu soczyście trysną sokiem. Gruszki zazwyczaj przegryzamy w ciągu dnia na surowo, ale uwielbiamy też dodawać je do ciast. Nadają się jako nadzienie do tart na kruchym, maślanym spodzie; można je użyć w miejsce jabłek w przepisie na klasyczną szarlotkę; cudnie połączą się z czekoladą zapieczone pod kruszonką z dodatkiem orzechów włoskich. Gruszki kryją jednak w sobie ogromny potencjał i spełniają się nie tylko w szacie deserowej. Gruszki są wyborne na wytrawnie. Gdy utemperujemy trochę ich słodycz czymś kwaśnym, dla kontrastu dodamy jeszcze czegoś słonego, a na końcu podkręcimy smak czymś pieprznym – uzyskamy niekonwencjonalny dodatek do serów. Takie gruszki słodko-winne polubią się z kremową gorgonzolą dolce, wytrzymają towarzystwo, jakby nie było, śmierdzącego roqueforta, ale jednocześnie nie zagłuszą łagodnego smaku jeszcze młodego brie. Nie pogardzą też asystą szynki parmeńskiej lub pieczonej kaczki. A zatem idziemy po gruchy!
4 dojrzałe, ale jeszcze lekko twarde gruszki Konferencje
sok z 1/2 cytryny
1 łyżeczka masła
1 łyżka oliwy
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
1 łyżka kaparów, odsączonych z zalewy
ok. 1 łyżeczki świeżego tymianku
garść łuskanych orzechów włoskich
1 łyżka miodu gryczanego
Gruszki kroimy w ósemki. Odkrawamy gniazda nasienne, owoce skrapiamy sokiem z cytryny. Na patelni roztapiamy masło, dodajemy oliwę i wrzucamy kawałki gruszek. Doprawiamy solą i pieprzem i smażymy na małym ogniu do czasu, aż zaczną mięknąć, ale nie rozpadać się; od czasu do czasu mieszamy. Gdy zauważymy, że gruszki zaczynają się przypalać, podlewamy odrobiną wody. Pod koniec wrzucamy kapary, listki tymianku, orzechy i dodajemy miód. Mieszamy i trzymamy jeszcze na małym ogniu do czasu, aż miód roztopi się. Doprawiamy do smaku solą i hojnie pieprzem – ma być lekko pikantnie. Zdejmujemy z ognia i, jeśli podajemy do pieczonego mięsa – można gruszki serwować na ciepło, jeśli chcemy podać je z serem – czekamy, aż przestygną.
Marta Karcz
[email protected]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze