Reklama

Maciej Macichowski: PAX VOBISCUM

28/02/2011 14:53


Tak się ostatnio złożyło, że obok osoby burmistrza stałem się emanacją wszelkiego zła i celem wielu personalnych ataków na moją osobę. Wszystkiemu winien jest mój obiektywizm w postrzeganiu szczecineckiej rzeczywistości, której nadano charakter zero – jedynkowy. W mieście można być tylko jednoznacznym zwolennikiem polityki i osoby Burmistrza lub jego zapiekłym wrogiem. Być może taka jest specyfika małych miast, gdzie nie toczy się na forach naukowych dysput o początkach wszechświata tylko koncentruje na problemach bardzo przyziemnych. Dla mnie jako człowieka, który wykonał tu desant z metropolii taka sytuacja wywołuje pewien dyskomfort psychiczny. Nie można bowiem bez narażania się na mało wyszukane epitety prezentować własnych poglądów i racji. W oczach środowisk skupionych fanatycznie na walce z burmistrzem, każdy przejaw obiektywnego przyznawania racji temu ostatniemu odbierany jest jak zamach na wolność i demokrację a indywidualne reakcje ludzi napędzają zbiorową histerię i nienawiść do mojej osoby. Z drugiej strony docierają do mnie sygnały, iż „Macichowski” uwrażliwiając się na chwilę na nie będące elitą warstwy społeczne dokonał swoistej wolty i przejścia na ciemną stronę mocy czym pogrzebał sympatię zwolenników burmistrza. Taka sytuacja powoduje, że zbiór ludzi myślących podobnie do mnie jest zbiorem pustym. Cenię sobie intelekt i wiedzę osoby burmistrza i nie muszę się jako apologeta pewnych wartości wstydzić się za jego osobę podczas publicznych wystąpień czy reprezentacji miasta na forum zewnętrznym. Jak się też niedawno okazało w czasie rozmowy z moim rodzicami mamy też z Panem burmistrzem wspólne łódzkie korzenie albowiem wspomniana na blogu rodzina Polańskich mieszkająca nad Panem burmistrzem grywała z moją rodziną w karty w klatce obok. Piszę o tym dlatego by uświadomić swoim zapiekłym przeciwnikom, że światopoglądowo i historycznie bliżej mi do Pana burmistrza niż do rdzennych mieszkańców miasta a moja optyka patrzenia na świat nie wyłania się tylko z za pryzmatu Szczecinka. Małomiasteczkowość jakże często przejawiająca się w wypowiedziach na mój temat nie stanowi wbrew samopoczuciu piszących powodu do dumy. Spotykałem się już na forach, że każdy element napływowy do tego miasta stanowi przysłowiowy „wrzód na d…” i powinien być zwalczany wszystkimi dostępnymi środkami z opluwaniem na forach na czele. Genetycznie rzecz ujmując każda migracja jest wartością pozytywną a każdy chów wsobny prowadzi do skretynienia. Polecam tę tezę wszystkim szczecineckim ksenofobom, którzy jako pomazaństwo boże uważają fakt narodzin i życia w Szczecinku.  To właśnie element napływowy jest w tym mieście motorem zmian i fluktuacji poglądów i myśli.
Wracając jednak do osoby burmistrza to staram się również lokalnej społeczności uświadomić fakt, że Pan burmistrz będąc intelektualistą siłą rzeczy nie jest w stanie mentalnie wejść w skórę wszystkich mieszkańców i reprezentować ich poglądy. Podobnie zresztą jak dezawuujący osobę burmistrza ludzie bez wykształcenia nie pojmą optyki burmistrza. Pan burmistrz ślubując „ojcostwo nad miastem” wziął na siebie co prawda obowiązek reprezentacji wszystkich warstw społecznych, tym nie mniej do pewnych grup jest mu bliżej do innych dalej. 
Zdziwieniem natomiast napawa mnie fakt, iż w kręgach opozycyjnych  burmistrz postrzegany jest jako dzierżymorda, intrygant, Machiavelli, łapownik, ignorant i co tam jeszcze ślina na język przyniesie. Szczecinecka opozycja tocząc z burmistrzem podjazdową wojnę na inwektywy sama skazuje się na marginalizację. Ostatnie wystąpienie duetu Bratkowski – Modrzejewski jest dla mnie tego dobitnym przykładem. Pomijam już fakt, że zasiadanie w jednej konferencyjnej ławce sił SLD i PIS jest policzkiem dla ich elektoratów, to jeszcze obydwaj Panowie pod płaszczykiem pseudo obrony  Pana Grobelnego próbują zaistnieć politycznie. Zaprawdę nie wiem czy to Pan Bratkowski przekonał Pana Modrzejewskiego do liberalizacji ustawy antyaborcyjnej i in vitro czy też Pan Modrzejewski przeciągnął kolegę z ławki na  ultra katolicyzm. W każdym razie taki duet jest dla mnie mało wiarygodny a społeczeństwu przypominam, że receptą Pana Modrzejewskiego na bezrobocie w kampanii wyborczej było zbieranie jagód a propagowaną formą relaksu partycypacja w domach seniora. Nie rozumiem też uczestnictwa Pani Pawłowicz w tym spektaklu politycznym albowiem jej ostatnie telewizyjne wypowiedzi dawały mi asumpt do przypuszczeń iż wespół z Ratuszem skoncentrowała się na walce o jakość powietrza.
Kończąc apeluję do czytelników o więcej obiektywizmu i bardziej koncyliacyjną postawę w publicznej debacie. A dostrzegłszy to Pan burmistrz wszystkim pobłogosławi.

Maciej Macichowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ryszard - niezalogowany 2011-04-01 12:52:19

    Pnie Macichowski!Słynie pan z (zacnej)rodziny lasow panstwowych, a w lasach aż huczy o Panu. Zapewne wszyscy mieszkancy tego miasta , wiedzą juz o Pana problemach psychiatrycznych (głębokiej schizofrenii), niech Pan juz przestanie bawić sie i wezmie sie do prawdziwej roboty! Kończ waść-wstydu oszczędż

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    marago - niezalogowany 2011-03-13 10:05:20

    Wyśmiać wszystkich i wszystko to idea. Burmistrz be, partie polityczne głupie. W tej sytuacji pan Macichowski jawi się jak szczecinecki /a może warszawski/ Mesjasz. To że opinia publiczna cementuje się wokół niewinnie zwolnionego człowieka też pana drażni. Chrześcijańskie pax vobiscum, użyte w tytule, nijak się ma do krytyki obrony ludzi skrzywdzonych. Bardziej pasuje pax romana. Czyli pokój ale na naszych /rzymskich/ warunkach. JHD powiedział sprawa skończona. Mam nadzieję, że nie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lechu - niezalogowany 2011-03-04 11:31:22

    Ma Pan racje w jednym - rzeczywiście tylko wielcy ludzie rozumiani są po śmierci. Mam w sobie dosyć luzu, a mój stosunek do ludzi jest jak najbardziej przyjazny. Najlepszym dowodem na to jest, że Pańskie teksty nie budzą we mnie gniewu, tylko raczej coś w rodzaju litości. Myślę więc, że tę ostatnią radę to właśnie Pan powinien zastosować w praktyce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama