Reklama

Maciej Macichowski: Gdzie jest pogrzebany pies?

17/01/2011 21:36


Nihil novi sub sole – czyli nic nowego pod słońcem. Temat wałkowany niemal codziennie  na forach internetowych i krążący po mieście z nieustającym natężeniem. Pochylam się nad nim niechętnie z braku merytorycznego przygotowania. Im dłużej mu się jednak przyglądam tym większe mam wątpliwości i wewnętrzną presję by poznać prawdę.
Przyjeżdżając do Szczecinka z warszawskiego kieratu liczyłem w głębi duszy na spokojny żywot w otoczeniu jezior lasów obiecując sobie zdrowy styl życia i inhalację zadymionych warszawskim powietrzem płuc. I o ile żywot wiodę spokojny a styl życia znacznie wolniejszy i na tzw. „luzie” o tyle wymarzone świeże powietrze jest w Szczecinku dobrem trudno osiągalnym. Podając za Vergiliuszem: „Latet anguis in herba” (wąż kryje się w trawie) – co w wolnym przekładzie oznacza istnienie niewidzialnego niebezpieczeństwa; w ostatniej kwestii trochę się naciąłem.
Mieszkam co prawda z dala od epicentrum emisji wspomnianego wyżej zagrożenia tym niemniej zacząłem z uwagą przyglądać się raportom ze stacji pomiarowej przy ulicy Przemysłowej wskazującej niestety przekroczenia zanieczyszczeń powietrza. Nie dziwie się w tym kontekście Panu Burmistrzowi, że nie należy do gorących zwolenników montażu ogólnodostępnej tablicy elektronicznej wyświetlającej codzienne pomiary. Koncepcja miasta turystycznego kłóci się trochę ze stanem powietrza i witanie na dzień dobry potencjalnych turystów taką tablicą było by nieroztropne. Tym niemniej na dłuższą metę problemu nie da się zamieść pod dywan i prędzej czy później pocztą pantoflową dotrze do  szerszego grona odbiorców.
Nie podzielam wychodzenia przed orkiestrę członków i zwolenników TERRy, którzy w sposób niepotrzebny trąbią na cały świat o problemach Szczecinka zniechęcając na siłę przyjezdnych. Z problemem trzeba walczyć ale niekoniecznie wylewać turystyczne dziecko burmistrza z kąpielą. Licytowanie na ogólnokrajowym forum, że w Szczecinku jest najgorzej trąci nadgorliwością a ta jak wiadomo jest podobno gorsza od faszyzmu.
Szukając jednak przyczyn ogólnej indolencji i niemożności rozwiązania problemu zawędrowałem na stronę WIOŚ, podając do ogólnej wiadomości:
Do zadań Wojewódzkiego Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie należy:
- kontrola przestrzegania przepisów o ochronie środowiska i racjonalnym użytkowaniu zasobów przyrody,
- kontrola przestrzegania decyzji ustalających warunki użytkowania środowiska,  
- udział w postępowaniu dotyczącym lokalizacji inwestycji, 
- udział w przekazywaniu do eksploatacji obiektów, które mogą pogorszyć stan środowiska oraz urządzeń chroniących środowisko przed zanieczyszczeniem, 
- kontrola eksploatacji urządzeń chroniących środowisko przed zanieczyszczeniem, 
- podejmowanie decyzji wstrzymujących działalność prowadzoną z naruszeniem wymagań związanych z ochroną środowiska lub naruszeniem warunków korzystania ze środowiska, 
- współdziałanie w zakresie ochrony środowiska z innymi organami kontrolnymi, organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości oraz organami administracji państwowej i rządowej, samorządu terytorialnego i obrony cywilnej a także organizacjami społecznymi i opiekunami społecznymi, 
- organizowanie i koordynowanie monitoringu ochrony środowiska, 
- prowadzenie badań jakości środowiska, obserwacji i oceny jego stanu oraz zachodzących w nim zmian,  
- opracowywanie i wdrażanie metod analityczno-badawczych i kontrolno-pomiarowych, 
- inicjowanie działań tworzących warunki zapobiegania poważnym awariom oraz usuwania ich skutków i przywracania środowiska do stanu właściwego.
Nie bardzo zatem rozumiem w tym kontekście dlaczego WIOŚ pozostaje bierny. W tej sytuacji podpisane przez Burmistrza porozumienie z Kronospanem (choć nie rodzące skutków prawnych w przypadku jego nieprzestrzegania) winno być ocenione pozytywnie, jako krok naprzód. Z postawy Kronospanu wnoszę, że poprawa wskaźników emisji wymaga inwestycji, która stoi w sprzeczności z rachunkiem ekonomicznym firmy – stąd taki opór materii.
Odpowiedzialność jednostkową Kronospanu rozwadnia też głoszona teza o współodpowiedzialności spalarni przydomowych i emisji ze środków komunikacji.
Pytam zatem na koniec uprzejmie WIOŚ, Władze Kronospanu, i Pana Burmistrza – o co chodzi?  i gdzie jest pogrzebany pies?

Maciej Macichowski

foto: archiwum tygodnika Temat
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    upierdliwy - niezalogowany 2011-01-22 23:41:31

    Panie Macieju, a może jeszcze mieszkańcy Szczecinka przestaną być "ciemną masą"? Jak to poglądy mogą się zmienić.!? Czyżby "Księciuniu" nadepnął na odcisk? Spuszczamy troszkę powietrza z balonika, którym się Pan nadął??? Może nawet staniemy się partnerami do dyskusji, a nie idiotami - frustratami?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miejscowy - niezalogowany 2011-01-21 14:40:37

    Czyżby się wiatr zmienił?! ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2011-01-21 11:51:33

    Proszę się najwpierw doszkolić w temacie , na razie jest pan ignorantem.Bat obowiązuje zakłady które mogą znacząco zanieczyszczać środowisko , do takich należy nasz szczecinecki zbawiciel, co do pozwolenia zintegrowanego , powinni też je mieć ze względu na moc instalacii powyżej 50 MW, wszystkie instalacje energetyczne z których emisje wydobywają się jednym emitorem są jedną instalacją i moc się sumuje.Ponadto ilość LZO przekracza 10 kg /godz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama