Przed dniem Wszystkich Świętych na targowiskach w regionie, również w Szczecinku, można kupić ścięte gałęzie jodeł i świerków. Najczęściej pochodzą one z legalnego źródła, czyli ze szkółek leśnych i zrębów. Niestety, zdarzają się też kradzione. Właściciel trefnego towaru naraża się wówczas na surową grzywnę.
Zdaniem szczecineckich leśników, złodziejski proceder w ostatnich latach zdecydowanie „przysiadł. Niemniej jednak, nadal się zdarza. Ukradzione gałęzie drzewek iglastych są sprzedawane producentom nagrobnych stroików i wieńców. Straty leśników idą w solidne kwoty, straty w przyrodzie są nie do oszacowania.
- Na szczęście z tym problemem w okolicach Szczecinka, jak i w samym mieście, stykamy się coraz rzadziej. Nadal jednak rejestrujemy przypadki kradzieży stroiszu w lasach – mówi „Tematowi” Jarosław Przygodzki, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.
- Dlatego także w tym roku, na terenie całej szczecineckiej dyrekcji, prowadzona będzie akcja pod kryptonimem „Stroisz”. Realizowana będzie między innymi przy wsparciu policjantów, którzy mogą kontrolować osoby i samochody poruszające się w okolicy lasów. Strażnicy leśni w towarzystwie policjantów czy strażników miejskich będą też lustrować miejskie targowisko.
Jak nam powiedział J. Przygodzki, handlujący „choinkowym” asortymentem musi mieć świadectwo pochodzenia, czyli asygnatę lub rachunek z nadleśnictwa, ewentualnie zaświadczenie z prywatnej plantacji. - Kradzież stroiszu w lesie może zakończyć się nawet w sądzie i grzywną do 5000 złotych - ostrzegają leśnicy. (sw)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze