Reklama

Czarne chmury nad PO? Starosta Lis oburzony. "Pan burmistrz Douglas ogromnie mija się z prawdą"

03/07/2018 10:23

Jeszcze nie udało się rozstrzygnąć wewnętrznego konfliktu pomiędzy koalicjantami PO i Nowoczesnej dotyczącego kandydata na burmistrza Szczecinka, a już nad szczecineckie struktury Platformy napłynęły kolejne czarne chmury. Tym razem przyczyniła się do tego ubiegłotygodniowa konferencja prasowa Porozumienia Samorządowego, podczas której stowarzyszenie przedstawiło swojego kandydata na burmistrza miasta – Wiesława Suchowiejkę. Jak się okazało ten fakt nie był po myśli szefa struktur szczecineckiej PO, burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa, który z liderem Porozumienia Samorządowego, starostą Krzysztofem Lisem od lat buduje koalicję w powiecie. Burmistrz skomentował ambicje wyborcze starosty w jednym ze swoich ostatnich felietonów: Jerzy Hardie-Douglas nazywał Krzysztofa Lisa „obrotowym” i zarzucił staroście, że na polecenie ówczesnego szefa struktur SLD, senatora Witolda Gładkowskiego wyrzucił go z pracy, którą był wówczas szczecinecki szpital.


Efekt? Słowa, które padły we wspomnianym felietonie spowodowały, że Krzysztof Lis postanowił w poniedziałek (2.07) wycofać swoje członkostwo w Radzie Nadzorczej MEC w Szczecinku. W rozmowie z „Tematem” Krzysztof Lis podkreślił, że nie zamierza zmieniać swojej decyzji, dopóki burmistrz oficjalnie nie przyzna, że felieton był błędem i pojawiły się w nim stwierdzenia, które nie mają pokrycia w rzeczywistości.
- W mojej opinii felieton burmistrza jest konsekwencją tego, że Porozumienie Samorządowe, jako stowarzyszenie działające od 15 lat na terenie powiatu szczecineckiego, zdecydowało, że w tych wyborach samorządowych wystawi również swojego kandydata na burmistrza Miasta Szczecinka. Chyba pan burmistrz, przyjmując taką informację, nie może się z tym pogodzić – powiedział nam Krzysztof Lis. 


    - Demokracja ma to do siebie, że co cztery lata poddajemy się weryfikacji. Każde ugrupowanie, partia ma możliwość zaprezentowania swoich kandydatów i wystartowania w wyborach. To jest dobre prawo demokracji – dodał nasz rozmówca.

Reklama


    Starosta, nie chcąc komentować całego tekstu, odniósł się jedynie do dwóch kwestii. Do tego, że jako wspomniany „obrotowy” układa się z silniejszymi przed lub po wyborach, a także do sprawy zwolnienia Hardie-Douglasa ze szpitala.
    - Nie zamierzam komentować całego wpisu pana burmistrza, bo nie jest to w moim stylu – zaznaczył Krzysztof Lis. - Pan burmistrz pisze oczywiście wiele nieprawdy. Nazywając mnie jakimś „obrotowym”, zapomina, że od 12 lat w powiecie funkcjonowała koalicja pomiędzy Platformą a Porozumieniem Samorządowym. Najpierw była koalicja PO-PSL-PS, a potem cztery lata temu to my wygraliśmy wybory i nikomu innemu, jak właśnie PO, zaproponowaliśmy kontynuację wcześniejszej, 8-letniej koalicji. A mogliśmy równie dobrze tego nie robić. Przypomnę, że po ostatnich wyborach w Radzie Powiatu mieliśmy 6 radnych, PO miało - 5, PSL - 4, RdS - 3 i SLD-1. I jako wygrani mogliśmy zaproponować koalicję innym ugrupowaniom. A my zaproponowaliśmy kontynuację tego, co było. Mogę więc zapytać, gdzie w innych samorządach jest podobna, 12-letnia koalicja? 


- Jeśli chodzi o szpital, pan burmistrz ogromnie mija się z prawdą. Wychodzi na to, że panu burmistrzowi w Szczecinku wolno więcej, bo przecież pan burmistrz Jerzy Hardie-Douglas znany jest z tego, że ma taki „ostry język”. Ja z kolei uważam, że wolno mu tyle samo, co każdemu innemu – zwraca uwagę Krzysztof Lis. - Przypisuje mi sprawę związaną z jego zwolnieniem z pracy. To miało miejsce 18 lat temu! Niektórzy od tego czasu zdążyli się urodzić i uzyskać prawa obywatelskie. Ja po tym artykule przejrzałem dokładnie dokumenty związane z okolicznościami odejścia pana burmistrza ze szpitala... 
Nasz rozmówca wskazał, że po pierwsze starosta nie ma i nie miał kompetencji do tego, by zwalniać lekarzy ze szpitala. Jako organ prowadzący może jedynie wpływać na powoływanie i odwoływanie szefów jednostek. Ale nie robi tego sam; odpowiedzialny za to jest Zarząd Powiatu, który jest organem kolegialnym. Zdaniem starosty sprawa odwołania Jerzego Hardie-Douglasa miała nieco inne okoliczności, które warto przypomnieć. 
- Wtedy ówczesna pani dyrektor szpitala zwolniła z pracy Jerzego Hardie-Douglasa i jeszcze dwóch lekarzy w związku z brakiem możliwości współpracy – wyjawił nam Krzysztof Lis. - Potwierdzają to dokumenty przedstawiane na Radzie Społecznej i na Zarządzie Powiatu, przyzwaliśmy panią dyrektor do ponownego zatrudnienia tych lekarzy. Była to bardzo zła decyzja, bo oznaczałaby, że lekarzy o określonych kwalifikacjach w szpitalu po prostu by nie było. Natomiast pani dyrektor nie zdecydowała się na ich przywrócenie. Więc na Radzie Społecznej postawiłem wniosek o odwołanie pani dyrektor. Na 13 obecnych członków 11 głosowało „za”. W związku z tym 18.12.2000 roku Zarząd Powiatu odwołał panią dyrektor z funkcji dyrektora szpitala i nakazał nowemu dyrektorowi zatrudnienie wspomnianych lekarzy. To są fakty. Później był następny epizod związany z nowym dyrektorem, który znowu nie mógł się porozumieć z panem Jerzym Hardie-Douglasem i w konsekwencji go zwolnił. Ale to jest już zupełnie inna ścieżka. Przypisywanie mi tego, że to ja go zwolniłem, jest absolutnie nie na miejscu, jest kłamliwe i nieprawdziwe. Natomiast trzeba powiedzieć o tym, co działo się 18 lat temu, ponieważ powtarzane wielokrotnie kłamstwo staje się powoli prawdą.
Starosta w chwili obecnej nie widzi możliwości, by w dalszym ciągu reprezentować interesy „wspólnika”, w związku z tym nie będzie już zasiadać w Radzie Nadzorczej spółki miejskiej MEC w Szczecinku. Mówi Krzysztof Lis: 

Reklama


- Posiadam uprawnienia członków rad nadzorczych, zdałem egzamin państwowy w Ministerstwie Skarbu. Kilka lat temu to pan burmistrz poprosił mnie, czy nie mógłbym zgodzić się na pełnienie funkcji członka Rady Nadzorczej w Mecu. Ja się na to zgodziłem. Moja kadencja minęła w czerwcu tego roku. Akurat nie byłem obecny na Walnym Zgromadzeniu rady, podczas którego pan burmistrz nawet nie pytając o zdanie, znów mnie powołał do Rady Nadzorczej. Natomiast wobec sytuacji, w której pan burmistrz w taki sposób ocenia moją osobę, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko w dniu wczorajszym (poniedziałek, 2.07) złożyć rezygnacje z członka Rady Nadzorczej. Uzasadniłem to w taki sposób, że nie widzę możliwości dalszego reprezentowania zgromadzenia wspólników w Radzie Nadzorczej spółki miejskiej MEC wobec takiej opinii pana burmistrza o mojej osobie. 


- Wczoraj rozmawiałem z panem burmistrzem, próbował mnie przekonać, żebym nie rezygnował dodał nasz rozmówca. – Jednak jestem zdumiony, że mimo wszystko tak wysoko ocenia moją pracę. No, ale niektórych spraw nie można pominąć i udać, że ich nie było. Jeśli pan burmistrz w tak czy inny sposób ustosunkowuje się do mojej osoby, to musiałby w trochę inny sposób odnieść się do komentarza, który zawarł w felietonie. Musiałby powiedzieć, że jednak w tym, co napisał, jest nieprawda. Powiedzieć, że tych słów żałuje. W obecnej chwili nie widzę możliwości, bym ponownie reprezentował zgromadzenie wspólników w spółce MEC Szczecinek i nie zamierzam swojej decyzji wycofywać.  

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-03 11:14:55

    prowincjonalny kaczorek ma się przyznać do kłamstwa? to może od razu zróbmy listę, oj - będzie długa :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-03 11:26:52

    Oj POkąsa się jeszcze sitwa miejska z powiatową.POkąsa:-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-03 11:40:12

    O trzęsą tyłkami w PO, widać widmo Porażki się zbliża. Panie Starosto proszę się więcej z tym Panem z Ratusza nie układać. Są inne opcje naprawdę chętne do współpracy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama