Reklama

Dron, sukcesy, pochwały i opryski, czyli aktualne sprawy w mieście według radnych

21/08/2018 09:21

Zakup miejskiego drona, wypożyczalnia rowerów, nowy plac zabaw – głównie te tematy skłoniły radnych do podjęcia krótkiej dyskusji podczas poniedziałkowej (20.08) sesji Rady Miasta. Choć to pierwsza sesja w trakcie trwania oficjalnej kampanii wyborczej, tuż przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi, atmosfera obrad była raczej senna. Radni opozycji nie zadawali jak dotychczas dociekliwych pytań, zwłaszcza tych dotyczących problemów bieżących. Z kolei przedstawiciele rządzącej w mieście PO byli dla swoich przeciwników wyjątkowo niż zazwyczaj uprzejmi.

Czy to tylko przysłowiowa cisza przed burzą? Czy może należy spodziewać się, że w takim właśnie trochę sennym klimacie, niejako oddającym inicjatywę działaczom PO, będzie przebiegać reszta przedwyborczej kampanii Szczecinku?


Dron z pożyczką


Jak już informowaliśmy, niedługo nad miastem latać będzie miejski dron. Ratusz zdecydował się na zakup urządzenia, które ma kontrolować, czy mieszkańcy w swoich domowych paleniskach nie spalają odpadów. Obsługą drona ma się zająć straż miejska. Na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta, radni większością głosów zadecydowali o tym, by w budżecie na ten cel wygospodarować 160 tys. zł. Teraz radni zagłosowali nad tym, by zakup urządzenia mógł zostać częściowo sfinansowany ze środków WFOŚ. 
- Byliśmy przygotowani na wariant, że sfinansujemy zakup drona w całości. Mamy te pieniądze w budżecie zabezpieczone – poinformował, odpowiadając na dotyczące tego zagadnienia pytanie radnego Marcina Bedki burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. – Pojawiła się szansa otrzymania 50 proc. dotacji z WFOŚ. Ku naszemu zdziwieniu otrzymaliśmy informację, że fundusz nie jest w stanie udzielić nam 50 proc. dotacji. Natomiast może udzielić dotacji w wysokości 25 proc. kosztów. A na 25 proc. może dać pożyczkę w wysokości 42 170,00 zł. Możliwość otrzymania dotacji jest uzależniona tym, że miasto weźmie pożyczkę. To pożyczka krótka, w miarę korzystna, na rok czasu.
Głosowanie poprzedziła krótka dyskusja radnych. Najpierw radny Andrzej Grobelny zapytał, czy znany jest całościowy koszt zakupu drona i czy urządzenie będzie wyposażone w przenośne laboratorium. Jak poinformował burmistrz, miejski dron ma być wyposażony w przenośne laboratorium, a koszt całości ma wynieść ok. 160 tys. zł. 

Reklama


Kontrole dronem „w granicach prawa”


- Czy ten dron będze pracował w momencie, gdy będą zgłaszane zanieczyszczenia. Czy jeśli będą jakiekolwiek zadymienia z zakładów pracy, czy dron też będzie to sprawdzał?

– dopytywał Jacek Pawłowicz.

- Przypomnę, że na ten temat już rozmawialiśmy – odpowiedział Jerzy Hardie-Douglas. - Ja na te pytania już kiedyś odpowiadałem. Przypomnę, że będziemy się poruszali w granicach prawa. Jeśli prawo będzie zezwalało na naloty nad zakłady pracy, to najprawdopodobniej będzie to robione. Natomiast dron głównie będzie służył kontrolowaniu kotłowni przydomowych. 

Reklama


Burmistrz zaapelował, by znów nie wracać do wcześniejszej dyskusji, ponieważ decyzja na temat zakupu drona już zapadła. - Nie jest tak by można było nalecieć nad dowolne miejsce – przekonywał burmistrz, dalej odpowiadając radnemu. Pan coś wie na ten temat. Jeśli chodzi o emisję z zakładów pracy, to od tego jest WIOŚ. Nie widzę powodów, by tu kogoś wyręczać.
Do dyskusji krótko wtrącił się radny Marcin Kaszewski, który przypomniał radnemu Jackowi Pawłowiczowi, że wymiana zdań powinna dotyczyć kwestii udzielenia przez WFOŚ dotacji. Wspomniał, że w trakcie głosowania na obradach komisji Jacek Pawłowicz wstrzymał się od głosu. – Pana postawa bardzo mnie zdziwiła – podkreślił radny PO. – Może jeszcze wiele rzeczy pana zdziwi – odpowiedział Jacek Pawłowicz. - To jest nie do pomyślenia, że bez echa pozostają słowa pana burmistrza, że zanieczyszczenia z zakładu nie będą badane przez drona. Dla mnie to jest dziwne, że dron ma służyć tylko temu, by kontrolować mieszkańców. Jestem zdziwiony tym, że pan tak ignoruje problemy, które mają mieszkańcy Szczecinka. 
- Nigdzie nie powiedziałem, że cokolwiek lekceważymy, że nie będziemy badać zanieczyszczeń. Powiedziałem, że będziemy poruszali się w granicach obowiązującego prawa – zaznaczył na koniec dyskusji burmistrz.


Rowerowy sukces


Kolejny temat, który w trakcie części poświęconej pytaniom nieco obudził obecnych na sali obrad radnych, dotyczył miejskiej wypożyczalni rowerów. Radna Renata Rak podkreśliła, że wypożyczalnia cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Zwróciła tez uwagę, że w niektórych miejscach takich stacji z rowerową wypożyczalnią brakuje. 

Reklama


– Gratuluję KM, że udało się to zrealizować

– odpowiedział radnej sympatyzującej z klubem PO burmistrz.

- To był projekt dofinansowany ze środków RPO, a pomysł na otrzymanie pieniędzy wiązał się z zapewnieniem ciągłości transportu. Stacje rowerowe miały się znaleźć przy przystankach. Inne miejsca mogły zostać pominięte. Ale tam, gdzie mieszkańcy będą chcieli, będziemy takie stacje wykonywać. Zgłosiły się do nas dwa duże zakłady pracy, które też chciałyby w swoim sąsiedztwie ustawić takie rowerowe stacje. Jednak pojawiły się trudności ze strony RPO, ponieważ w ramach dotacji mogliśmy też uruchomić serwis obsługujący wypożyczalnię. Gdyby ten serwis miał obsługiwać jakieś dodatkowe stacje, to musielibyśmy oddać dofinansowanie w wys. Ok. 100 tys. zł. Prezes KM już jeździ do urzędników. Jest pomysł, by to tak zorganizować, aby stacje mogły być rozbudowane, co jest nieuchronne. Poradzimy sobie, miejmy nadzieję, że bez żadnego oddawania pieniędzy.

Reklama


Na Zachodzie też chcą więcej rowerów


Na fakt, że miejskich rowerów jest zbyt mało, zwrócił też uwagę radny opozycji Marcin Bedka. Jak wskazał, dodatkowe jednoślady z pewnością przydałyby się na os. Zachód, przy pętli autobusowej. – Rano tamta stacja jest po prostu pusta – zaznaczył radny. - Czy jest możliwość powiększenia jej i spowodowania, że na osiedlu tych rowerów będzie więcej? 
- Sytuacja jest dynamiczna – odpowiedział Jerzy Hardie-Douglas. - Wydaje mi się, że w ramach tych stacji, które istnieją, możemy przesuwać ilość rowerów.

– Mamy kilka stacji, które w pewnych godzinach mogą być puste

Reklama

– uzupełnił Tomasz Merk, prezes KM.

Staramy się rano i wieczorem przemieszczać rowery do tych stacji, w których ich brakuje. Za chwilę będzie 1 września, spodziewamy się zmiany przepływu rowerów. Faktem jest też to, że też się tego procesu uczymy. Ale nie ma najmniejszych problemów z rozbudową stacji. Największa stacja jest teraz przy dworcu PKP. 


Radna Rak chwali plac zabaw 


W części poświęconej zapytaniom radnych głos ponownie zabrała radna Renata Rak z klubu „Łączy nas Miasto”, sympatyzującego z PO. Radna odniosła się do nowego Centralnego Placu Zabaw, który niedawno został oddany do użytku. - Mam ogromną satysfakcje, że projekt doczekał się tak szybkiej realizacji – pochwalił burmistrza radna. Renata Rak zapytała o możliwość zainstalowaniu na placu tzw. nawierzchni bezpiecznej i czy w przyszłości na ten cel mogłyby się znaleźć w budżecie jakieś środki.

Reklama


- Pani myślenie jest tożsame z moim

– odpowiedział radnej burmistrz.

– Ja też uważam, że przed tymi urządzeniami linowymi powinna się znaleźć bezpieczna nawierzchnia. Te urządzenia są dopuszczone, kiedy piasek jest pod spodem. Ale na pewno będzie bezpieczniej. Problemem jest wysoki koszt. Mam nadzieję, że przygotowując budżet na następny rok, będę mógł taki wydatek uwzględnić. To oczywiści spowoduje, że nie będzie kolejnego placu centralnego. Ten jest dobrze położony. Szczecinek nie jest w końcu jakąś aglomeracją. Na pewno w następnych latach będą powstawały kolejne place zabaw, bardziej wypasione niż ten, który jest w tej chwili. Ale ta nawierzchnia powinna się pojawić.

Reklama


Na koniec o opryskach


Część poświęconą pytaniom radnych zakończył temat poruszony przez radnego Marka Ogrodzińskiego (PO). Radny zwrócił uwagę na nieprzyjemności, jakie spotykają pracownika, dokonującego późnym wieczorem oprysków drzew. Radny zwrócił uwagę, że pracownikowi zarzuca się m.in. zakłócania ciszy i porządku, a przecież nie może on wykonywać swojej pracy o innej porze. Do uwag radnego odniosła się Bogumiła Rybińska, kierownik Referatu Ochrony Środowiska UM w Szczecinku.
- Żądne skargi do mnie dotarły. Ze względu na przedłużającą się suszę jest bardzo dużo szkodników, dlatego te opryski są konieczne. Pracownik, który wykonuje te prace na nasze zlecenie spotkał się, ale żadnych oficjalnych skarg nie było – poinformowała kierownik. Zaraz potem radny Marek Ogrodziński zaapelował do mieszkańców o wyrozumiałość, gdyś są określone wytyczne do przeprowadzania tego typu oprysków roślin. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-08-21 09:54:39

    Sęk w tym, że prawo nie zezwala na latanie dronów nad zakładami przemysłowymi bez ich zgody.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-08-21 09:58:06

    Fajnie to brzmi Rana Renata Rak „sympatyzująca” ze szczecineckim PO?!?! Przecież to żona naszego viceburmiszcza Daniela. Ciekawe czy w domu też tylko sympatyzuje z mężem? A to że została vicedyrektorem mechanika to też przypadek? I oczywiście nie miało znaczenia że jest żoną vice???? I tak to wszystko to jedna grupa z bliskiego otoczenia Daniela kandydata Na burmistrza Szczecinka który ma zarzuty prokuratorskie? Na szczęście nawet sami członkowie PO widzą to wszystko i uciekają z PO/Baura,Kotchy, Miechowiecki? A ponić to dopiero początek????.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-08-21 11:22:03

    Oszustów ciąg dalszy drenowania kieszeni

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama