Reklama

Darzbór - Sarmata Dobra Nowogardzka 3:1(1:0)

26/03/2011 19:40

Darzbór - Sarmata Dobra Nowogardzka 3:1 (1:0) Hałuszka 17’, Szydlak 50’, Jabłoński 80’  Jaszczuk 78’(karny)
Darzbór: Kowalski – Rogoziński(65’Boderek), Bernatek, Kusiak, Brodowicz (90’+1 Ludwiczak), Jaroszyński, Jabłoński, Hałuszka, Kaszczyc(70’ Czeszczewik), Góra, Szydlak.


Mimo fatalnej, zimnej, momentami z opadami śniegu pogody, na szczecineckim stadionie zjawiła się dość spora grupa ponad 100 kibiców (jesienią taką stałą liczbą było około 50) spragnionych po zimie wrażeń i emocji piłkarskich. Ci którzy przyszli nie mają czego żałować, bo byli świadkami ciekawego i najważniejsze zwycięskiego dla Darzboru meczu. Pojedynek, mimo, że nie stał na najwyższym poziomie, to toczył się w dość szybkim tempie, w czym zasługa głównie gości, bowiem to oni przez znaczną część pierwszej połowy nadawali ton grze. Jednak o ile konstruowanie akcji w środku pola wychodziło im nieźle, to już pod bramką Darzboru brakowało im koncepcji na decydujące rozstrzygnięcie. Tymczasem miejscowi schowani często za podwójną gardą, przy każdej nadarzającej się okazji przeprowadzali groźne kontry. Jedna z nich w 17 minucie przyniosła gospodarzom gola po zagraniu Góry i celnym strzale Kaszczyca. Do końca pierwszej części gry obraz gry nadal był taki sam, ale wynik nie uległ zmianie. Drugie 45 minut zaczęło się podobnie jak pierwsze, z tym, że znacznie szybciej Darzbór strzelił drugiego gola. Uczynił to w 50’ ładnym lobem z ponad 25 metrów Maciej Szydlak. Potem nadal oglądaliśmy ten sam obraz gry co dotychczas. Goście prowadzili grę, gospodarze udanie wybijali ich z rytmu i groźnie kontratakowali. W 78 minucie w polu karnym Darzboru faulowany był jeden z graczy Sarmaty, a karnego na gola zamienił Jaszczuk. Minutę później z boiska z drugą żółtą kartkę „wyleciał” Grochulski z Sarmaty, a dwie żółte, co można zaliczyć do wyjątkowych sytuacji, zobaczył w odstępie zaledwie 90 sekund. Po upływie następnych 30 sekund gospodarze prowadzili już 3:1, a gola ładnym strzałem z okolic narożnika pola karnego zdobył Adaś Jabłoński. W ostatnich 10 minutach nic wielkiego się już nie wydarzyło i tym samym gospodarze w geście triumfu mogli unieść ręce do góry po ostatnim gwizdku sędziego.
Zwycięstwo Darzboru o tyle niespodziewane, co i zasłużone, ponieważ wygrywa nie ten, kto dłużej posiada piłkę, lecz ten, kto strzeli więcej goli. A w tej dziedzinie piłkarskiego rzemiosła darzborowcy w sobotę okazali się zdecydowanie lepsi. Za walkę, ambicję i umiejętności strzeleckie należą się im ogromne słowa podziękowania.  
(zp)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Janczar - niezalogowany 2011-03-27 13:51:13

    Ważne 3 pkt, pozwalaja myslec o wyjsciu z miejsc spadkowych. Niestety z biegiem czasu Darzborowi będzie sie gralo coraz trudniej, kadra zespołu jest przeciez wąska a na pewno przyjda kontuzje i kartki. Oby zawodnicy sie zmobilizowali, jak dadzą z siebie 100% utrzymanie jest realne. Powodzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    onsa - niezalogowany 2011-03-27 03:05:29

    Bramke na 1-0 zdobyl Grzesiu Haluszka, a asystowal jablonski.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    brat - niezalogowany 2011-03-27 00:04:10

    a kto auto zrobi biednemu trenerowi , ktory od 2 lat dokłada do tego żeby ten klub jeszcze istnial na mapie ulubieńców Bednarków?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama