Reklama

Brutalna napaść na policjanta w Szczecinku

11/02/2011 03:23

    Jak udało się nam ustalić, w Szczecinku doszło do brutalnej napaści na funkcjonariusza Sekcji Kryminalnej szczecineckiej Komendy Powiatowej Policji. Wskutek wieczornego pobicia policjant spędził noc na obserwacji w szpitalu. Lekarzy zaniepokoiły głębokie rany głowy.
    – Potwierdzam, takie zdarzenie miało miejsce – mówi Tematowi Jerzy Sajchta, zastępca Prokuratora Rejonowego w Szczecinku. – Do ataku na funkcjonariusza pionu operacyjnego szczecineckiej komendy doszło 3 lutego na ulicy Polnej. Policjant nie był wówczas na służbie. Był po pracy, na spacerze ze swoim psem.
    – O godzinie 19.30 mężczyzna został zaatakowany. W sumie w zdarzeniu brało udział czterech napastników. W początkowej fazie było to dwóch młodych mężczyzn, a później dołączyli jeszcze rodzice jednego z nich. Zaatakowany policjant usiłował się wydostać z potrzasku, ale został dogoniony i powalony na ziemię wieloma uderzeniami drewnianą „kantówką” w głowę.
    – Co prawda na chwilę obecną nikomu jeszcze nie przedstawiliśmy zarzutów, ale sprawcy są nam już znani. Zarzut z artykułu 158 Kodeksu Karnego usłyszą wkrótce trzy osoby. Z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do tego tzw. "użycie niebezpiecznego narzędzia", bo funkcjonariusz miał na głowie bardzo głębokie rany rąbane, które wymagały szycia. Sprawa jest obecnie badana i ostatecznie wyjaśniana.
    Funkcjonariusze policji, chcący zachować anonimowość, mówią bez ogródek: – Wielokrotnie jesteśmy zaczepiani i wyzywani, a w tym przypadku doszło do pobicia. Kolega został zaatakowany przez to, że jest policjantem. Z tyloma przeciwnikami nie dał sobie rady, choć jest bardzo wysportowanym i doświadczonym funkcjonariuszem. Z tego co wiemy, to napastnicy trzymali go za ręce i z premedytacją wymierzali kolejne razy w głowę. Niestety, nie odpowiedzą oni za napaść na policjanta, ale za zwykłe pobicie...
    Wczoraj (10.02), minął dokładnie rok od śmierci innego – warszawskiego funkcjonariusza, Andrzeja Struja, który poniósł śmierć w brutalnym napadzie w centrum miasta. On także nie był na służbie. Tam skończyło się śmiercią ojca, syna, brata i męża w jednej osobie. Szczecineckiemu funkcjonariuszowi udało się przeżyć, choć ciosy zadawane w głowę mogły okazać się bardzo groźne. Tym bardziej dziwi opieszałość, z jaką wyjaśniana jest sprawa i zatrzymywani sprawcy. Napastnikom grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. (red)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    LBS - niezalogowany 2011-02-28 01:38:21

    Wjezdzam do Szczecinka od Pily,na wysokosci dzisiejszego Sano wymusza mi pojazd pierwszenstwo,patrze radiowoz "policyjny" jest kolo godz 2 nad ranem.Wyhamowalem bez problemow i jade za nimi.Patrze otwieraja sie drzwi w czasie jazdy i ktos mi grozi piescia i pokazuje "fuck of" nie wierze wlasnym oczom po prostu zbaranialem.Jade dalej za radiowozem ktory wjezdza na osiedle bylych ruskich koszar.Zatrzymuje sie i patrze co sie dzieje bo nie moge uwierzyc ze to "policja" wychodzi jakis facet prawdopodobnie policjant bo przeciez nie bandyta siega za kabure przy pasku i wyciaga bron, dodaje gazu i uciekam.Oczywiscie nikt mnie nie goni do samego domu.To powiedzcie mi teraz obroncy najlepszej i najporzadniejszej "policji" Szczecineckiej gdzie moglem zadzwonic po pomoc. Na policje?.Amoze komendat policji mi podpowie jak to przeczyta? A moze komendant uruchomi nr tel 24 godz na dobe aby o takich sytuacjach meldowac mu na goraca i wtedy sie przekona jakich ma podwladnych. I co obroncy naszych "policjantow" jakie moge teraz miec zdanie o "policji" I kto mi uwierzy???????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cmm - niezalogowany 2011-02-21 16:06:38

    pies to york, więc raczej nie mógł obronić swego Pana:-/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ramirez - niezalogowany 2011-02-20 14:46:59

    pełno na ulicach bezmózgich małolatów a i starsi nie lepsi. Ile razy jak przejeżdża radiowóz słychać z balkonu HWDP itp policjanci też ludzie tak? czy się mylę ... mają rodziny dzieci, chcą po kontakcie z lumpami elementem i przestępcami wracać do domu wyjść na spacer a nie bać się o rodzinę. Ale to nie chodzi tylko o policjantów chodzi o każdego z nas. Dzieciaki wynoszą z domu negatywne emocje i bezstresowe wychowanie, setki godzin spędzanych przed komputerem, nie szanują rodziców a co dopiero nauczycieli i innych ludzi, nauczyciele w gimnazjach kończą z koszami na głowie ... a potem z tymi dzieciakami jest coraz gorzej nie ma kieszonkowego to trzeba dać komuś w mordę albo ukraść torebkę i już jest na fajki i używki ... teraz nie czujemy się bezpiecznie nawet w biały dzień a najgorsze jest to że nie będzie lepiej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama