Reklama

Bitwa o dworzec i "impregnowane" na wiedzę dzieci z centrum Szczecinka

20/12/2017 05:43

Burmistrz Jerzy Hardie-Douglas: - Wystarczy wyjść wieczorem na plac Wolności i zobaczyć dzieci, które się tu bawią. Są one „impregnowane” na jakiekolwiek uwagi. Ostatnio próbowałem interweniować. Dzieci, do których się zwróciłem, miały po 10, 11 lat. Sposób, w jaki się do mnie odnosiły, ich chamstwo i wulgarność... Te dzieci są z rodzin dysfunkcyjnych. Wiem, że nie mogłem być pedagogiem, bo ręce mi opadły, nie wiedziałem, jak mam z nimi rozmawiać. To było przerażające…

Czy przeniesienie dziecięcych i młodzieżowych sekcji SAPiK-u do wyremontowanego dworca PKP w Szczecinku to dobry pomysł? Informacja o planie, by zajęcia zorganizowane w ramach sekcji samorządowej agencji kultury w niedalekiej przyszłości odbywały na ul. Dworcowej, pojawiła się całkiem niedawno. Przypomnijmy. Jednym z powodów wspomnianej przeprowadzki ma być to, że miasto chciałoby obecną siedziba SAPiK-u przy ul. Kilińskiego wkrótce wystawić na sprzedaż. Przeniesienie dziecięcych sekcji w rejon - cieszącej się niezbyt dobrą opinią ul. Dworcowej - ma się z kolei przyczynić do rewitalizacji tej okolicy.

Koncepcja nie budzi jednak entuzjazmu wśród wszystkich. Takiego pomysłu nie popierają m.in. niektórzy radni. Sprawa została poruszona na ostatniej sesji Rady Miasta. 

Reklama

Temat wywołał radny Marcin Bedka (RdS). Zwrócił uwagę, że diagnoza problemów społecznych Szczecinka, zawarta w „Lokalnym Programie Rewitalizacji dla Miasta Szczecinka”, wskazuje, iż rejon ul. Dworcowej to miejsce niezbyt bezpieczne. Cytując dokument, wymieniał takie problemy, jak żebractwo, zaczepianie przechodniów przez bezdomnych czy agresja ze strony osób spożywających w pobliżu dworca alkohol. – Dzieci po wyjściu z zajęć będą narażone na to, co się tam dzieje – podkreślił Marcin Bedka. – Nie zgadzam się z takim rozwiązaniem. 

Burmistrz Jerzy Hardie-Douglas, odpowiadając radnemu, zarzucił mu, że cały plan upraszcza. Porównał też planowaną rewitalizację rejonu ul. Dworcowej do tego, jakie zmiany nastąpiły w ostatnich latach na warszawskiej Pradze. – Gdyby przyjąć to, co pan mówi, to cała warszawska Praga jako miejsce zdiagnozowane wiele lat temu jako miejsce niebezpieczne, musiałaby być zahibernowana – tłumaczył Jerzy Hardie-Douglas. - Ta bieda, która tam była i patologia musiałaby się tam utrwalać. Jeśli jest diagnoza, że koło dworca jest niebezpiecznie, to pana zdaniem nie należy tam dzieci posyłać, bo od razu zostaną zaatakowane nożami lub „bejsbolem”... 

Reklama

- Dobrze by było, gdyby pan to zrozumiał, że to jest absolutnie prawidłowy kierunek. Tak jak kiedyś ożywienie Pragi. Praga jest dzisiaj bardzo modną dzielnicą, gdzie są artyści, sklepy, ceny nieruchomości wzrosły, stała się dzielnicą bezpieczną. Tak samo będzie z naszą okolicą dworca. Do tego z czasem wyremontujemy ul. Sikorskiego, Wiśniową, przebudujemy ronda. Przeniesiemy część aktywności mieszkańców do tej dzielnicy, która jest teraz zapomniana przez Boga i ludzi – dodał burmistrz.

W dalszej części dyskusji radny Marek Ogrodziński zauważył, że jeszcze bardziej niebezpieczną i narażoną na rozmaite problemy społeczne częścią Szczecinka jest ścisłe centrum. Potwierdził to burmistrz. Radny Marcin Bedka wskazał natomiast, że skoro tak, to właśnie tu, a nie w rejonie ul. Dworcowej powinny być realizowane projekty rewitalizacyjne. 

Reklama

- Wystarczy wyjść wieczorem na plac Wolności i zobaczyć dzieci, które się tu bawią – zauważył Jerzy Hardie-Douglas. - Są one „impregnowane” na jakiekolwiek uwagi. Ostatnio próbowałem interweniować. Dzieci, do których się zwróciłem, miały po 10, 11 lat. Sposób, w jaki się do mnie odnosiły, ich chamstwo i wulgarność... Te dzieci są z rodzin dysfunkcyjnych. Wiem, że nie mogłem być pedagogiem, bo ręce mi opadły, nie wiedziałem, jak mam z nimi rozmawiać. To było przerażające… To jest taki margines, który jest popularny w tej części miasta. Tu trzeba również przeznaczać pieniądze. I my to robimy. Gdybyśmy nie zaczęli przebudowywać placu i ulic dookoła, to byśmy się pewnie starali o jakieś dofinansowanie. Już to zrobiliśmy. I uważamy że temat jest zamknięty.

- Zgadzam się, ten teren wymaga rewitalizacji. Ale innej niż ulica Dworcowa. Powinniśmy wyciągnąć te dzieci z ich środowisk, wdrażać programy rewitalizacyjne, edukacyjne. A my mówimy, że będziemy rewitalizować Dworcową – wtrącił z kolei Marcin Bedka. – Tak, to tutaj trzeba wdrażać programy. To tu mamy problemy z zachowaniem dzieci, z ich edukacją, a my chcemy przebudowywać dworzec. 

Reklama

Argumenty Marcina Bedki odpierał jeszcze zastępca burmistrza Daniel Rak. Na koniec głos zabrał jeszcze Jerzy Hardie-Douglas. Wskazał, że dobrym przykładem zrewitalizowanej części Szczecinka jest ul. Polna. – Kto chciałby kiedyś mieszkać na Polnej? Dzisiaj to już nie jest jakaś ujma. No, ale na to potrzeba było lat. 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czeresieczanin - niezalogowany 2017-12-20 06:15:13

    "Dobrze by było, gdyby pan to zrozumiał" panie onkolog, że tysiące ton toksycznych trucizn zabijają, powoli ale jednak. Być może chce pan otworzyć sekcje: formaldehydową, amoniakową, pyłową, trocinową etc., etc.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-20 08:00:04

    Praga mu się śni

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    awax 2017-12-20 08:57:58

    Może się mylę,ale kojarzy mi się to z "My dzieci z dworca ZOO" Nie musi tak być,ale ryzyko jest chyba zbyt duże.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama