Reklama

Żółty pył z Trzesiecka dostał się na salę obrad Rady Miasta Szczecinek

30/01/2018 05:43

Temat żółtego pyłu na jeziorze Trzesiecko w Szczecinku znów powrócił. Tym razem na sesji Rady Miasta, która odbyła się w poniedziałek, 29.01. Jak się okazało, kwestia drobin dostrzeżonych na Trzesiecku stała się głównym zagadnieniem, które zdominowało pozostałe punkty obrad.

Radny Jacek Pawłowicz (RdS) dopytywał, czy miasto podjęło wszelkie możliwe działania, kiedy do ratusza dotarła informacja o nietypowym pyle. Z kolei burmistrz Jerzy Hardie-Douglas (PO) twierdził, że nawet gdyby na jeziorze znajdował się pył pochodzący z zakładów Kronospan, ze względu na swój rozmiar nie mógłby być w jakikolwiek sposób szkodliwy dla mieszkańców Szczecinka.

- Zareagowaliśmy, jak powinniśmy – odpowiedział Jerzy Hardie-Douglas. - Wysłaliśmy naszego pracownika, który był obecny podczas pobierania próbek.

Reklama

- My od razu powiadomiliśmy WIOŚ w Szczecinie i Koszalinie – podkreślił Jacek Pawłowicz. – Tego typu działania powinniśmy podjąć od razu, a wy tego nie zrobiliście. Dla mnie to zagadka, na którą być może każdy zna odpowiedź.

- Rozmawialiśmy z tym urzędnikiem, są świadkowie, powiedział nam on, na jakiej podstawie stwierdził, że zalegający pył to nasiona olszy – dodał radny. Pokazał nam zdjęcia. Było widać przy brzegu szyszki i gałązki. Urzędnik nam powiedział, że to zostało pobrane do badań. No i faktycznie, potem się jeszcze okazało, że próbka polegała na tym, że wysłano szyszki. Pytałem się urzędnika, co z tymi pyłami tam dalej – z tymi żółtymi. Nie, no tam nie pobieraliśmy – odpowiedział nam - bo tam jest lód cienki. Skandaliczne jest to, że Urząd Miasta jest zasłoną dla firmy. Niech każdy ocen i czy pylenie tego drzewka mogło się tak zwizualizować. WIOŚ również pobrał dwie próbki. Gdybyście się wczytali w wyniki, to jest jednoznacznie stwierdzone, że są tam również włókna drewna. Myśmy te włókna gołym okiem widzieli, to były podobne włókna, co wielu mieszkańców znajduje na parapetach. Źle się dzieje, jeżeli miasto bierze udział w propagandzie firmy i serwuje mieszkańcom teorię, która jest bardzo zbieżna z teorią pyłów kaliningradzkich i pyłów z wulkanu islandzkiego. Nie tak to powinno wyglądać.

Reklama

- W swojej wypowiedzi pan insynuuje i mruga okiem, że ktoś z ratusza pewnie bierze łapówki – skomentowała przewodnicząca RM Katarzyna Dudź. - Pana insynuacje są niesmaczne i czas by się skończyły.

- Chciałbym powiedzieć, że miasto zawiadomiło WIOŚ – zaznaczył burmistrz. - Inspektor zawiadomił WIOŚ telefonicznie. Nigdzie nie powiedziałem, że my się opieramy na opinii pracownika referatu. Powiedziałem, że był przy pobieraniu próbki i że to było filmowane. A teraz clue programu: pan sugeruje, że coś niepokojącego dzieje się w mieście. Załóżmy hipotetycznie, że ma pan racje i że to jest tzw. pylenie niezorganizowane grubym pyłem. I co z tego, czy to jest w ogóle szkodliwe dla organizmu? Otóż nie. Wszyscy wiedzą, że nie jest. To nie jest pył drobny PM2,5 czy PM10, który zagraża życiu. To pył gruby, być może jeszcze przez jakiś czas możemy mieć z tym do czynienia. Jeśli założymy, że mógłby być wiatr który zawiał tymi drobinkami drewna, które się osadziły na lodzie… No i co z tego. Poza tym, że to jest estetyczny dysonans. Nic się nie dzieje. To, że pan sugeruje, że my teraz uczestniczmy w jakieś akcji, że coś okropnego dzieje się w Szczecinku, no nic się nie stało. Mamy tu zakład przeróbki drewna i różnego rodzaju uciążliwości się tu pojawiają. 

Reklama

- Nie jest prawdą, jak pan powiedział wcześniej. Ludzie wiedzą. Poprawiają się wyniki podawane przez WIOŚ. Pan mówi, że to nieprawda. Pan z pełną premedytację kłamie. To, co ludzie widzą na parapecie, nie jest pyłem PM10 czy pyłem 2,5. Są badanie, które może pan online oglądać, jakie jest zapylenie nad Szczecinkiem i że od wielu lat nie przekraczamy norm polskich. Niestety – dla pana Pawłowicza.

- Może pan sobie wygooglować, ile na terenie firmy wytwarzanego jest b(a)p. Ale gorszy problem to pyły ze szlifowania płyt wiórowych, które zawierają kleje. Problem pyłu to jeden problem, a drugi to to, czym oddychamy, wdychając klej spalany w piecach na biomasę. Statystycznie średnio kilka ton kleju jest spalanych dziennie – przekonywał radny. I dodał:

Reklama

- W 2015 r. – 48 dni z przekroczeniem, 17 dni zweryfikowano ręcznie. Pan mówi, że ten pył nie jest szkodliwy. Ja mam wrażenie, że on może być nawet pożyteczny, że trzeba go wdychać i jeść jak jakieś witaminy z kaszą. To jest niepojęte, że burmistrz, który jest onkologiem bagatelizuje tą informację. Wydajemy grube pieniądze na rewitalizację jeziora w sytuacji, gdy cały czas to jezioro jest zasilane zanieczyszczeniami. Jak to się ma do tego, że miasto wydaje takie duże pieniądze na rewitalizację jeziora?. Jakie związki są w tym pyle, to nie zostało tam zbadane. Przecież coś może być w tym pyle...

- Pan powtarza to bez przerwy, bez przerwy te same nieprawdy – odpierał Jerzy Hardie-Douglas. - B(a)p powstaje przy niskiej temperaturze. Pan się na niczym nie zna…

Reklama

Tu radny J. Pawłowicz zaczął protestować, ponieważ poczuł się obrażany, ale przewodnicząca Katarzyna Dudź kazała mu wyłączyć mikrofon.

- Ja pana nie obrażam, pan jest ignorantem, to jest stwierdzenie faktu. Czy to jest obrażanie? Pan nie wie o tym, a coś mówi. Tym grubym pyłem nie oddychamy. Ale nie jest szkodliwy. B(a)p powstaje w Kronospanie – to nieprawda. Tam są tego jakieś śladowe ilości. Tyle razy były kontrole, też nasyłane przez pana, niespodziewane... Niech pan przestanie kłamać. Pan wprowadza nerwową atmosferę w mieście. Oczywiście, że w mieście śmierdzi. Ale ja to słyszę już od kilku lat. Wcześniej od pana żony. Pan uważa, że jak coś śmierdzi, to jest trujące. Jak ktoś puści bąka to śmierdzi, ale nikt się nie zatruje. Nie jest to dobre. Czekamy na to żeby uruchomić UTWS. Powinien być uruchomiony w kwietniu. Wtedy będziemy rozmawiali. Jeśli ten filtr nie zmniejszy ilości tych lotnych związków, to może pan krytykować. A pan ciągle podgrzewa… Jak takie podgrzewane kotlety… To jest już niestrawne. Nic pan nie ma nowego do powiedzenia, a cały czas pan zabiera głos. 

Reklama

Katarzyna Dudź w tym momencie zakończyła dyskusję na ten temat. W dalszej części sesji radna Grażyna Kuszmar zaproponowała, by zorganizować spotkanie dla radnych z firmą Kronospan, podczas którego przedstawiciele zakładu rozwialiby radnym wszelkie wątpliwości. Burmistrz odpowiedział, że firma już nie raz informowała o swoich działaniach i takie spotkanie nie miałoby sensu. Podkreślił jednak, że jeśli UTWS ruszy, wówczas być może temat ten zostanie podjęty ponownie. 

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-01-30 09:21:52

    Ten UWTS miał byc oddany do uzytku juz dawno i ciagle tylko obiecanki a nas mieszkańców truja. Co do szkodliwości to oczywiscie stopień szkodliwosci jest rózny ale mówienie że pył nie jest szkodliwy więc polecam aby Pan burmistrz powdychał sobie go prze pare godzin.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-01-30 09:31:45

    Dlaczego nie mozna bylo pobrac tych probek razem w obecnosci wszystkich zainteresowanych tzn.przedstawicieli miasta,Krono i Terry i razem wyslac te probki do badania.Jakos nie widze tutaj checi zadnej ze stron do wspolnego zgodnego dzialania,tylko wieczne klotnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-30 09:47:20

    POgonić sitwę!Na cito!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama