Prawie 600 wykrytych upadków, ponad 700 wciśniętych przycisków SOS, osiem interwencji służb. Tak wyglądał rok szczecineckiej teleopieki. Miasto rozszerza program – w 2026 roku opaski bezpieczeństwa trafią do 109 seniorów.
tekst również w wersji audio
Pięćset osiemdziesiąt jeden. Tyle razy w 2024 roku opaski bezpieczeństwa w Szczecinku wykryły upadek. Siedemset dziewięć razy ktoś wcisnął przycisk SOS i połączył się z dyspozytorem.
W ośmiu przypadkach pod adres seniora przyjechała karetka, policja albo straż. W dziewiętnastu wystarczyła rozmowa telefoniczna lub prośba, żeby zajrzał sąsiad albo pracownik opieki społecznej. Reszta to fałszywe alarmy – opaska zadziałała, ale nic poważnego się nie stało.
Dane pochodzą z raportu o stanie miasta za 2024 rok.
Miesięczna stawka za jednego seniora wynosiła 77 zł – w tej cenie opaska, dostęp do całodobowego centrum monitoringu, szkolenie z obsługi, ubezpieczenie. Uczestnicy nie płacą ani złotówki, całość pokrywa miasto.
W 2024 roku z programu korzystało 90 osób. Roczny koszt wyniósł niespełna 74 tys. zł.
Radny Marek Ogrodziński na majowej sesji Rady Miasta, gdy głosowano nad kolejnym przedłużeniem programu, celnie podsumował to po swojemu.
„Jeśli 8 osób za 77 tysięcy złotych rocznie zostało uratowanych, cokolwiek by się wydarzyło"
– zauważył lekarz- "Musimy kontynuować ten program". Nikogo specjalnie przekonywać nie musiał, rada jednogłośnie.
Słowo „uratowanych" to jego interpretacja – raport mówi o „interwencjach służb ratunkowych", nie o stanie zdrowia seniorów po tych interwencjach. Ale osiem przyjazdów w ciągu roku przy koszcie 74 tysięcy rzeczywiście daje do myślenia. Drogo za osiem żyć?
Na styczniowej (29.01) sesji radna Joanna Pawłowicz dopytywała, czy 109 miejsc w teleopiece wystarczy.
„Czy są to potrzeby wystarczające, czy ewentualnie jest większa potrzeba odnośnie do tych osób, które potrzebują takiej doraźnej pomocy?"
– pytała.
Wiceburmistrz Maciej Makselon odpowiedział przyznając, że potrzeby są większe.
„Bodajże 40 kilka osób jest na liście rezerwowych w stosunku do wartości, które mieliśmy w zeszłym roku"
– przyznał. Ratusz złożył wniosek do ministerstwa o zwiększenie puli. „Teraz ten wniosek jest o kilkadziesiąt opasek, zwiększona aplikacja."
W zeszłym roku ratusz też wnioskował o więcej, ministerstwo przyznało oczywiście mniej, ale przyznało.
„Jeżeli to otrzymamy, te pieniądze, wtedy te wszystkie potrzeby są zaspokojone"
– podsumował Maciej Makselon.
Opaska wygląda jak zegarek sportowy i nosi się ją całą dobę pod prysznicem, w nocy. Jeden wyraźny przycisk. Wciśnięcie łączy z dyspozytorem.
Ale guzik to tylko część systemu. Urządzenie ma czujnik upadku. Gdy senior przewraca się, traci przytomność, nie może niczego wcisnąć – opaska sama wysyła alarm. GPS pozwala ustalić dokładną lokalizację.
Do tego pomiar pulsu i saturacji w czasie rzeczywistym. Operator widzi niepokojące wartości, dzwoni, pyta co się dzieje. Jeśli nikt nie odbiera – wysyła służby pod adres z bazy.
Przyznajmy, że 581 wykrytych upadków w ciągu roku przy skali miasta, brzmi poważnie. Większość to pewnie fałszywe alarmy – gwałtowny ruch ręką, zahaczenie o coś. Wystarczy jednak, że raz na kilkadziesiąt sygnałów upadek jest prawdziwy i potrzebna jest natychmiastowa pomoc.
Oczywiście, podobne funkcje mają smartwatche z wyższej półki. Apple Watch potrafi wykryć upadek i sam dzwoni pod numer alarmowy. Tyle że dla osiemdziesięciolatka, który nigdy nie miał smartfona albo ma kłopoty z jego biegłym używaniem, opaska z jednym przyciskiem może być jedyną opcją, którą przyjmie.
Podstawowy warunek: siedemdziesiąt lat i zamieszkanie w Szczecinku. Młodsi seniorzy – od sześćdziesiątki – też mogą, ale każdy przypadek rozpatruje osobno dyrektor Miejskiego Centrum Wsparcia.
Pierwszeństwo mają osoby samotne. Albo takie, które mieszkają z kimś, kto nie jest w stanie zapewnić im opieki – bo sam choruje, pracuje na zmiany, jest w podobnym wieku.
Udział jest bezpłatny. Decyduje kolejność zgłoszeń, do wyczerpania puli.
Zgłoszenia: Miejskie Centrum Wsparcia, telefon 798 724 846.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze