W dobie powszechnie dostępnego Internetu częściej korzystamy z coraz to nowszych udogodnień, jakie oferuje nam „sieć” – jedną z nich jest m.in. możliwość dokonywania opłat za różnego rodzaju usługi czy regulowanie naszych rachunków bez konieczności wychodzenia z domu. Jednak niektórzy z nas wolą tradycyjne metody płatności, w wyniku czego często w domach spotkać można jeszcze dobrze znane książeczki opłat. Podobną książeczkę opłat można również otrzymać w szczecineckim Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej TBS, jednak należy za nią zapłacić.
- Nie rozumiem, dlaczego muszę zapłacić, żeby otrzymać taką książeczkę. To przecież powinno być darmowe – mówi jedna z naszych Czytelniczek. – Za dosłownie 12 czarno-białych kartek, spiętych zszywką, muszę zapłacić 6,30 zł! Nie mam pojęcia, skąd taka kwota? Postanowiłam sama skserować sobie komplet tych kartek i za całość zapłaciłam 3,60 zł. Uważam, że jest to wykorzystywanie mieszkańców. Nie wspominając o tym, że takie książeczki przecież powinny być za darmo, jak to było do tej pory.
O wyjaśnienie w tej sprawie poprosiliśmy Tomasza Wełka, prezesa ZGM-TBS. Jak się okazuje, zakup rocznej książeczki opłat jest… dobrowolny.
- Takiej książeczki nie trzeba kupować, ponieważ nie jest ona do niczego potrzebna. Każdy z właścicieli lokalu na zebraniach wspólnot dostaje kartę wymiaru opłat, gdzie zawarte są nowe stawki opłat. Stawki za każdy miesiąc są tej samej wysokości, aż do kolejnej zmiany cen. Dlatego na podstawie tej karty wymiaru opłat można dokonać zapłaty u nas w kasie spółki, gdzie każdy otrzyma pokwitowanie wpłaty. Książeczka nie jest potrzebna, ale dużo naszych starszych klientów zwyczajnie przyzwyczaiło się do tych książeczek opłat. My w latach ubiegłych drukowaliśmy tego dosłownie tony, było na to przeznaczanych bardzo dużo środków, a tak naprawdę niewiele osób z tych książeczek korzystało – coraz więcej osób ma konto w banku i wnosi opłaty w formie zlecenia stałego. Ale są osoby, które tak się przyzwyczaiły do tych książeczek, ze po prostu muszą je mieć. Dlatego też wprowadziliśmy odpłatność za te książeczki i okazało się, że radykalnie zmniejszyła sie ilość wydawanych książeczek. W tej są to jednostkowe przypadki – mówi nasz rozmówca.
- Takie książeczki opłat są zupełnie niepotrzebne, a przez długi czas generowały ogrom pracy i mnóstwo kosztów. A i tak część właścicieli wyrzucała takie książeczki, ponieważ wybierali płatność elektroniczną. Dlatego zapadła decyzja o tym, że przestaniemy wydawać książeczki opłat, ponieważ jest to zwykłe marnotrawstwo. Podstawą do zapłacenia, gdzie mamy podaną wymaganą kwotę, jest karta wymiaru opłat i ona w zupełności wystarczy – zapewnia Tomasz Wełk. - Te książeczki faktycznie są dosyć drogie, ale to dlatego, żeby właśnie nie tworzyć fikcji, ponieważ one są według mnie zupełnie niepotrzebne, a są wydawane tylko dlatego, że część właścicieli lokali stwierdziła, ze muszą taką książeczkę mieć. Jest to jedynie siłą przyzwyczajenia, a nie nasz wymóg.(mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Budowa autostrady - problem. Książeczka opłat - problem... Nie 6,30 a 60,30 zł powinna kosztować książeczka, żeby zaporowo "oduczyć przyzwyczajeń" !
moim skromnym zdaniem łaski nie zrobi, jeśli wydrukuje parę książeczek opłat tym właścicielom, którzy tego potrzebują.Po co zasłaniać się jakąś "fikcją", wystarczy wydrukować książeczki tylko tym, którzy tego potrzebują. Jasne jest, że te osoby nie będą musiały chodzić co miesiąc na koniec miasta, żeby zapłacić należne ZGMowi opłaty. Wystarczy, że pójdą do swojego banku lub punktu kasowego w mieście i zrobią to samo. Nie wszyscy emeryci i renciści mają swoje konta w bankach. Jeśli więc nie jest ich dużo, to dlaczego trzeba im kazać za to płacić. Przecież za obsługę swojej nieruchomości płacą do ZGMu.
Cena 6,30zł masakra, a skoro korzystają tylko starzy ludzie, to tym bardziej wstyd dla ZGM., że taka kwota-tej kwestii pan Wełk nie wyjaśnił
Budowa autostrady - problem. Książeczka opłat - problem... Nie 6,30 a 60,30 zł powinna kosztować książeczka, żeby zaporowo "oduczyć przyzwyczajeń" !
moim skromnym zdaniem łaski nie zrobi, jeśli wydrukuje parę książeczek opłat tym właścicielom, którzy tego potrzebują.Po co zasłaniać się jakąś "fikcją", wystarczy wydrukować książeczki tylko tym, którzy tego potrzebują. Jasne jest, że te osoby nie będą musiały chodzić co miesiąc na koniec miasta, żeby zapłacić należne ZGMowi opłaty. Wystarczy, że pójdą do swojego banku lub punktu kasowego w mieście i zrobią to samo. Nie wszyscy emeryci i renciści mają swoje konta w bankach. Jeśli więc nie jest ich dużo, to dlaczego trzeba im kazać za to płacić. Przecież za obsługę swojej nieruchomości płacą do ZGMu.
Cena 6,30zł masakra, a skoro korzystają tylko starzy ludzie, to tym bardziej wstyd dla ZGM., że taka kwota-tej kwestii pan Wełk nie wyjaśnił