Reklama

Zapłacimy więcej za prąd? Małgorzata Golińska: To skutek pochopnych decyzji poprzedniego rządu

28/12/2018 09:31

Co dalej z zapowiadanymi podwyżkami cen prądu? Drastycznego wzrostu opłat obawiają się nie tylko zwykli właściciele gospodarstw domowych, przedsiębiorcy, ale i samorządy, które już oszacowały koszty, jakie w przyszłym roku będą musiały ponieść w związku z nowymi stawkami.

Problem próbuje rozwiązać rząd. Na piątek, 28.12 zwołano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu i Senatu, podczas których parlamentarzyści zajmą się głosowaniem nad rządowym projektem ustawy zapobiegającej podwyżkom cen energii w 2019 roku.

- Ten projekt ma spowodować, że wspomniane podwyżki cen prądu nie odbiją się na kieszeniach odbiorców, na samorządach czy przedsiębiorcach – mówi nam Małgorzata Golińska, posłanka ziemi szczecineckiej, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska. – Od piątkowego głosowania Sejmu, od działań Senatu, jak również od podpisu prezydenta zależy to, co będzie się działo z cenami prądu w 2019 roku.

Reklama

- W projekcie rządowej ustawy jest plan, aby obniżyć podatki i akcyzę. To ma spowodować, że w konsekwencji nie będzie zapowiadanego wzrostu cen prądu. Sądząc po dotychczasowej dobrej mobilizacji większości rządzącej, myślę, że powinno to się udać – dodaje nasza rozmówczyni.

Jak podkreśla, to, że z tym tematem trzeba w ogóle się mierzyć, jest konsekwencją pochopnych działań wcześniejszych rządów PO-PSL.

- To nie jest tak, że zapowiadane podwyżki są konsekwencją działań prospołecznych rządów PiS, jak się niektórym być może wydaje – zaznacza Małgorzata Golińska. –  Podwyżki cen prądu to skutek pochopnych decyzji poprzedniego rządu, podejmowanych przy przyjmowaniu pakietu klimatycznego, który dotyczył redukcji emisji CO2. Poprzedni rząd zgodził się na zapisy, które były dla Polski niekorzystne. Wiązały się one właśnie z ryzykiem zwiększenia cen prądu. Odrębna kwestia to sprawa spekulacji cen i sztucznego zawyżania kwot za emisję CO2. Kwestię tę już bada Urząd Regulacji Energetyki i prokuratura. CO2 stało się narzędziem finansowym, jednostki drastycznie zdrożały i to trzeba po prostu zweryfikować.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-28 09:56:17

    A Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński odbierający nam częściowo suwerenność. Proszę nie kłamać w sprawie zatrzymania cen prądu. To jest wbrew logice. Jeżeli Polska zapłaci więcej za jakieś papierki unijne, ceny prądu nawet jeśli nie wzrosną to nie zmienia to postaci rzeczy, że za te papierki unijne zapłacimy my - podatnicy. Popierając unię, nie różnicie się niczym od PO.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-28 10:48:04

    Projekt Ustawy zapobiegającej podwyżkom cen energii w 2019 roku zostanie klepnięty, a co z latami 2020 i dalej? Kto będzie musiał zjeść to kukułcze jajo? Dlaczego politycy myślą tylko w perspektywie do "następnych wyborów".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-28 13:30:24

    "A Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński odbierający nam częściowo suwerenność". A o tym, jak Tusk krytykował ś.p. Kaczyńskiego za to, że jako jedyny próbuje zatrzymać Traktat Lizboński to już nikt nie przypomina. I co, nie było nacisków? Rząd Tuska doskonale wiedział w jakiej atmosferze toczą się negocjacje. Mógł w tym momencie skorzystać z prawa weta. Tusk albo nie miał o tym pojęcia, albo nie chciał z tego prawa skorzystać. A jak nie chciał to dlaczego?? Przypomnijcie lepiej to co zrobiła Kopacz w 2014.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama