Reklama

Wymieniają wodomierze razem ze... ścianami

05/12/2013 05:37

Kręte i zawiłe konstrukcje z rur sięgające nawet do połowy szerokości ściany w łazience – właśnie do takiego „atrakcyjnego” widoku już wkrótce będą musieli przywyknąć wszyscy mieszkańcy  Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która właśnie rozpoczęła montaż w mieszkaniach lokatorów nowych wodomierzy. Nie byłby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że pracownicy firmy dostarczającej i zajmującej się montażem urządzeń do pomiaru zużycia wody podczas ich wymiany skuwają ściany do gołego tynku czy niszczą glazurę, pozostawiając po zakończonej „pracy” pokaźnych rozmiarów wyrwy w ścianach, a skrzętnie montowane konstrukcje przypominają te rodem z serialu „Alternatywy 4”. 

- To jest chore, co oni porobili w naszych mieszkaniach! Kiedy zapukali do mnie pracownicy chcąc wymienić wodomierze, oczywiście ich wpuściłam, bo już kiedyś te wodomierze były wymieniane i wszystko było w jak najlepszym porządku. Teraz zanim się zorientowałam „fachowcy” skuli mi pół ściany! Została po nich ogromna dziura i paskudne rury na pół łazienki! Kiedy zadzwoniłam do spółdzielni powiedziano mi, że ich to nie obchodzi, bo wodomierz nie powinien być zabudowany, a oni musieli się do niego jakoś dostać i że to moja wina, że zabudowałam ten wodomierz i muszę naprawić ścianę na swój koszt. Ale oni rozwalili mi nie tylko zabudowę, ale też skuli cegły do gołego tynku! A przecież ja sobie sama tej ściany nie budowałam, ona tu była od zawsze, jestem pierwszym lokatorem tego mieszkania i to właściciel budynku wybudował tę ścianę, a teraz mi ją skuli, bo im się rura nie mieściła! To ja mam teraz płacić za to, że oni sami kiedyś postawili tak ścianę, a teraz mi ją zniszczyli, bo im coś nie pasowało?! – mówi „Tematowi” jedna z mieszkanek osiedla Zachód.

Reklama

- Teraz w łazience mam wyrwę skutą do gołego tynku i wielką dziurę, przez którą do mieszkania wpada lodowate powietrze. Widać spółdzielnia od razu „załatwiła” mi w ten sposób wyższe rachunki za ogrzewanie, bo im się po latach coś odwidziało. Zarząd zafundował nam piękny prezent akurat na święta!

- Musimy dokonać wymiany obecnych wodomierzy, ponieważ kończy się ich legalizacja. Konieczność wymiany wodomierzy wiąże się z koniecznością dostania do wewnętrznej instalacji, która w mieszkaniach jest zabudowana - mówi Barbara Kucab, prezes szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Jak mamy się dostać do tej instalacji nie wykuwając otworu, żeby dojść do pionu i potem do rozprowadzeń po łazience? My o wymianie informowaliśmy już w czerwcu, wysyłając do wszystkich informację o tym, że jeżeli ktoś ma zabudowane wodomierze, zabudowaną instalację wewnętrzną bądź ma wodomierz na tzw. obejściu, to wewnętrzna instalacja należy do lokatora i należy ją dostosować do odpowiednich warunków technicznych. Jak zrobić wymianę wodomierza, żeby dostać się do zabudowanego wodomierza? Innej możliwości nie ma, trzeba rozkuć trochę ściany – informuje nasza rozmówczyni. - Jeżeli ktoś ma zabudowany wodomierz, to jak możemy odpowiadać za zniszczenia? My musimy ten wodomierz wykonać, każdy mógł sobie dostosować tę instalację tak, żeby można było ten wodomierz wymienić. Nie ma innej możliwości. Teraz ludzie narzekają, że im się rozkuwa ścianę. Jeżeli nie byłoby konieczności rozkucia, to byśmy tego nie robili. 

Reklama

Jak się dowiedzieliśmy ci mieszkańcy, którzy nie chcą mieć pokaźnej wyrwy w ścianie i plątaniny rur, mogą nie zgodzić się na instalację nowych wodomierzy. Wiąże się to jednak z dużymi kosztami. Okazuje się także, że w tej sytuacji lokator dopiero za jakiś czas dowie się, ile będzie musiał zapłacić za zużycie wody, więc odmawiając zgody na instalację urządzenia, godzi się na przyszłe warunki spółdzielni odnośnie naliczania kosztów zużycia „w ciemno”.  

- Jeżeli ktoś odmówi wymiany wodomierza będzie trzeba mieszkanie traktować tak, jakby tego wodomierza nie było i wtedy trzeba będzie rozliczać lokatora ryczałtem, a ryczałt przypuszczam będzie bardzo wysoki – kontynuuje Barbara Kucab. - W tej chwili nie wiem, jaki to będzie ryczałt, ponieważ w zależności od tego, ile będzie takich osób, będzie to podjęte konkretnie w regulaminie, który ustali rada nadzorcza. Możemy np. ustalić, że będzie to powiedzmy 6 m3 na osobę, bądź lokator będzie pokrywał różnicę, jaka wyniknie miedzy wodomierzem głównym a wodomierzami mieszkaniowymi, to jest wszystko jeszcze do rozliczenia.

Reklama

Jak nas poinformowała nasza rozmówczyni konieczność wymiany wodomierza ciąży na lokatorach, jednak SzSM postanowiła przejąć na siebie ten obowiązek. W tej sytuacji bez znaczenia jest również tytuł prawny do danego lokalu.  

- Jeżeli nawet jest to mieszkanie wykupione, w odrębnej własności, mieszkanie spółdzielcze własnościowe, mieszkanie lokatorskie bądź najem, to nie ma to znaczenia, wymiana wodomierzy jest wymagana we wszystkich, takie są przepisy. My się tego podjęliśmy i my jako  spółdzielnia to realizujemy w każdym mieszkaniu bez względu na to, jaki jest tytuł prawny tego lokalu – kontynuuje prezes Spółdzielni. - My przejęliśmy na siebie obowiązek wymiany tych wodomierzy, nie obarczyliśmy tym mieszkańców, nie piszemy do nich, że należy w terminie takim i takim wymienić wodomierz, bo to jest obowiązek mieszkańca - to co jest wewnątrz mieszkania należy do właściciela mieszkania, ale spółdzielnia przejęła na siebie obowiązek wymiany tych wodomierzy i my to robimy w imieniu mieszkańców. 

Reklama

Okazuje się również, że mieszkańcy nie mogą sami dokonać instalacji wodomierza w taki sposób, aby nie uszkodzić ściany czy znajdujących się na niej płytek bądź zminimalizować wizualne „efekty” przebiegu rur, nawet prosząc następnie pracowników o ich zaplombowanie. -  Wodomierz montuje firma, która dostarcza nam wodomierze, a dostosowanie instalacji do wymiany tego wodomierza każdy mógł sobie zrobić dawno. Nowe wodomierze będą z odczytem elektronicznym i takie wodomierze dostarcza firma, z którą my mamy podpisaną umowę – dodaje nasza rozmówczyni.

 - Skoro to lokatorzy mają obowiązek wymiany wodomierzy, to jakim prawem spółdzielnia przejęła na siebie ten obowiązek bez zapytania nas o zgodę? Przecież mogli powiedzieć nam jakiego typu to ma być urządzenie, a my byśmy je sobie zamontowali w taki sposób, żeby nie demolować w ten sposób swoich łazienek czy kuchni. A ci pracownicy firmy wpadli do mieszkania, rozkuli mi kafelki pomimo tego, że miałem ruchomą płytkę właśnie po to, żeby spokojnie móc się do tych wodomierzy dostać. Przy ostatniej wymianie wodomierza taki otwór spokojnie wystarczył, żeby to zrobić i nikt nic nie musiał mi skuwać! Pytam się wiec dlaczego teraz też nie mogli tego zrobić?!  A tak przyszli, rozkuli mi kafelki, „wywalili” mi te wodomierze i rury na zewnątrz, zostawili dziurę w ścianie i niby wszystko to ma być w porządku? – mówi pragnący zachować anonimowość jeden z naszych Czytelników. 

Reklama

- Dlaczego  to ja mam płacić za to, że teraz akurat zachciało im się montować wodomierze w poziomie a nie w pionie. Przecież żaden przepis tego nie reguluje! Sprawdziliśmy z sąsiadami i tego typu wodomierze, które można zamontować w pionie, są niewiele droższe! A przecież my cały czas płaciliśmy składki na nowe wodomierze, wiec gdzie są te pieniądze? A do tego teraz musimy na swój koszt naprawiać efekty czyjegoś „widzimisię”. Pewnie ktoś w spółdzielni musiał się nieźle obłowić za zawarcie umowy z tą firmą, która sprzedaje te konkretne wodomierze. Bo niby jaki byłby inny powód tego, że zarząd zgodził się na zdemolowanie pomieszczeń kilku tysiącom lokatorów?! I dlaczego też nie zrobili legalizacji tych wodomierzy, które już były u nas zainstalowane? Nas za przeproszeniem mają gdzieś! – dodaje roztrzęsiony Czytelnik. 

O wypowiedź w tej sprawie poprosiliśmy również Powiatowego Rzecznika Konsumentów Tadeusza Bobryka. 

Reklama

- Po pierwsze z logicznego punku widzenia, jeżeli rozkuli ściany lokatorom, to powinni je naprawić. Po drugie wszelkie niedociągnięcia czy spory, które będą wynikały pomiędzy członkiem spółdzielni a zarządem spółdzielni rozstrzyga się według własnego grona, czyli na tym etapie jest prawo spółdzielcze, które zapewne na ten temat coś mówi. Z kolei jeżeli członek spółdzielni nie dojdzie do porozumienia z zarządem spółdzielni, to jedyną instytucją rozstrzygającą będzie sąd cywilny, gdzie każdy z mieszkańców może dochodzić swoich praw. My, jako rzecznicy konsumentów, nie ingerujemy w układ spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych itd., ponieważ jak gdyby „z urzędu” nie mamy takich uprawnień. Tego typu konflikty pomiędzy spółdzielcami a spółdzielnią powinny być rozstrzygane we własnym gronie lub przez sąd. Ale to nie znaczy, że spółdzielnia może zrobić komuś bałagan w mieszkaniu – wyjaśnia Powiatowy Rzecznik Konsumentów.

- Jeżeli już wcześniej w tym mieszkaniu był zamontowany wodomierz, to był on wtedy tak montowany, żeby była możliwość jego wymiany co pięć lat, bo przepis mówi, że wodomierz po tym okresie czasu powinien być wymieniany lub dawany do legalizacji. W sprawie rozwiązania tego konfliktu pozostaje tylko i wyłącznie sąd cywilny. Lokatorzy mogą także złożyć zbiorowa skargę do zarządu spółdzielni i zwrócić się zbiorowo o zwrot kosztów naprawy tych zniszczeń, a spółdzielnia niech teraz płaci – dodaje nasz rozmówca.

Reklama

Czy faktycznie zarząd Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie ponosi żadnej odpowiedzialności za liczne szkody powstałe w niemal wszystkich mieszkaniach, w których dokonano wymiany wodomierzy na te elektroniczne, montowane w poziomie? Lokatorzy zgodnie twierdzą, że jest to niszczenie ich mienia i podkreślają, że przy wcześniejszej wymianie takich problemów nie było, wymiana wodomierzy przebiegała bezproblemowo i nikt nie musiał „rozpruwać” im ścian. Zagadką pozostaje też to, dlaczego zdecydowano się na zainstalowanie wodomierzy poziomych zamiast pionowych wiedząc, że w ten sposób można narazić lokatorów na pokaźne straty finansowe.  (mg)

 

Reklama

Foto: Czytelnik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ania53 - niezalogowany 2014-01-27 22:40:07

    czyżby zaniechali wymiany wodomierzy? sprawa nie powraca na forum,na Kopernika nikt do nas nie zapukał.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    onszczecinek72 - niezalogowany 2013-12-11 16:25:11

    No to jest nadzieja na bezkonfliktowy montaż

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    monia788 - niezalogowany 2013-12-09 22:31:14

    To dziwne ja mieszkam na os. Zachód i mi zamontowali w pionie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama