Reklama

Wstrząsające pobicie psa w Szczecinku. Co można powiedzieć o człowieku, który to zrobił?

22/06/2017 10:47

Historie, w których opisywane są przypadki szczególnego okrucieństwa wobec zwierząt, potrafią być naprawdę wstrząsające. Szczególnie bulwersujące wydaje się bestialskie maltretowanie najwierniejszych towarzyszy człowieka – psów. Właśnie taki przypadek miał miejsce w tych dniach w Szczecinku.

Szczecineckie schronisko otrzymało informację o wyjątkowo makabrycznym pobiciu swojej dawnej „podopiecznej”. Pobicia miał dopuścić się sąsiad właścicielki psa. Sprawa już trafiła do prokuratury.

Chodzi o Szansę, suczkę po przejściach, która jakiś czas temu zawieruszyła się gdzieś poprzednim właścicielom i której szukało pół województwa. Pisaliśmy o tym tutaj: https://szczecinek.com/artykul/szansy-szukali-przez/209453. Pies odnalazł się, ale jego stan był fatalny. Udało się go wyleczyć i po kilku próbach znaleźć nowy bezpieczny dom. Wydawało się, że psa nie może już czekać nic złego… Niestety. Kolejny dramat Szansy rozegrał się 19 czerwca.

Reklama

Ile w tym podłym życiu może znieść jeden pies? – zastanawia się Danuta Kadela, szefowa szczecineckiego schroniska. - Przytulisko, klatowisko, nasze schronisko. Wyleczyliśmy, odbudowaliśmy psychikę, adopcja.
Nieudana, oszukana, uciekła…. Odnaleźliśmy, chorą pogryzioną przez psy. I znowu leczenie, i leczenie. Hotelik u Tomka, praca behawioralna, adopcja nieudana, bo Szansa po przejściach to specyficzny pies.
Powrót do schroniska i wreszcie kolejna adopcja, normalny, ciepły dom, taki do końca życia.

Jak poinformowała Danuta Kadela właśnie 19 czerwca (poniedziałek) odebrała telefon od właścicielki Szansy, pani Ireny, która prosiła o pomoc. Kobieta była roztrzęsiona i początkowo ciężko było zrozumieć, o co chodzi. W końcu okazało się, że Szansa wymaga natychmiastowej pomocy lekarza weterynarii.

Reklama

Poprosiłam tylko o natychmiastowe zawiezienie Szansy do naszej lecznicy. Nie przypuszczałam, że została pobita do takiego stopnia – wyjawia Danuta Kadela.

Na szczęście psa udało się uratować. – Szansa jest już zabezpieczona, pozszywana, leży w schroniskowym szpitaliku, powoli dochodzi do siebie. Przeciwko sąsiadowi pani Ireny, który prawdopodobnie pobił Szansę, kierujemy doniesienie do prokuratury o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem – dodaje szefowa schroniska.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-06-22 11:27:14

    Co za sku... To zrobił ile trzeba mieć w sobie nienawiści do wszystkich A przedewszystkim do siebie . Przecież to pajac który wyzywa się na wszystkich bo tak był traktowany pewnie jako małe dziecko .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sabina - niezalogowany 2017-06-22 11:38:18

    Nie mam ani odrobiny litości dla takich zwyrodnialcow. Jakbym dopadła to bym chyba nogi z du*** powyrywała. Takiemu to tylko pranie sie należy bo wiezienie to żadna kara. Luksusy i przyjemności za nasze pieniądze!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-06-22 12:07:39

    dreszcze mam na całym ciele po przeczytaniu tego artykułu... mam nadzieję, że ten psychol nie ma dzieci !! czemu ta biedna psina mu zawiniła ? ;/ bo szczekała ? to tak jakby człowiekowi zakazać mówić.... ludzie.... Boże widzisz i nie grzmisz ? dlaczego ??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama