Reklama

Ryszard Jasionas. „Wiatr dmucha w te żagle, wójt to sternik. Byle nie za burtą”

Droższe śmieci, tańszy prąd i droga S11. Wójt gminy Szczecinek Ryszard Jasionas w obszernym wywiadzie o planach na najbliższe lata.

Posłuchaj wywiadu w wersji audio

Właściwie nie taki nudny jest to wywiad. Jest o upływie czasu „upływ czasu widać po włosach" i o kawie w redakcji, między jednym a drugim: budżet przyjęty jednogłośnie (choć jeszcze niedawno radni głosowali 100% przeciw), podwyżka śmieci wynegocjowana „semickim targiem".

Jest o autobusach miejskich, które nie dojeżdżają do Parsęcka i Żółtnicy – bo „szlabanów na drogach jeszcze nie ma, ale może nie będzie". Jest żeglarska metafora o sterowaniu gminą, która kończy się wizją sternika wyrzuconego za burtę z butelką Old Spice'a w ręku. Jest fotel wójta na licytację WOŚP – „trzeba go trochę podrasować, żeby był bardziej atrakcyjny". I jest konkurs na znajomość Strategii Rozwoju Gminy, w którym nagrodą będzie... właśnie ten fotel.

Reklama

A poważnie? Śmieci kosztują teraz 42 zł od osoby, spółdzielnia energetyczna ma obniżyć rachunki za prąd o 30%, S11 w kierunku Wielkopolski ma być gotowa w 2029 roku, duża szansa dla gminy, a magistrala energetyczna – pod koniec 2026. Wójt mówi też o rolnictwie, któremu „wody brakuje", o depopulacji, którą „zahamowaliśmy" i o tym, że sąsiednie gminy „czy chcą, czy nie chcą – będą musiały współpracować".

 

Maciej Gasiul: Dawno nas nie było, ale jesteśmy. Wójt gminy Szczecinek, Ryszard Jasionas. Dzień dobry po przerwie.

Reklama

Ryszard Jasionas: Dzień dobry. Witam serdecznie, panie redaktorze.

MG: Wójt dość dobrze wygląda, czyli Nowy Rok się przyjął.

RJ: Nowy Rok też się przyjął. Gdyby się nie przyjął, to bym źle wyglądał. Niestety upływ czasu widać jednak po naszych włosach.


Budżet i śmieci 

MG: To jak z budżetem jest?

RJ: Z budżetem jest tak... do czego można porównać budżet? W zasadzie do niczego. To jest zbiór cyfr, które w zależności od potrzeb są wykorzystywane na zacne cele, na które czekają mieszkańcy.

MG: Ale to jednak jest ścisłe? Są te słupki, jest przeznaczone, to się musi zgadzać.

Reklama

RJ: Niestety i się zgadza. Plan rozwoju gminy wiejskiej na 10 lat to jest dopiero lista życzeń, ale do tego powrócimy.

MG: A śmieci? Podwyżki będą?

RJ: Mój drogi przyjacielu, już są.

MG: A radni tak się zgodzili? Bo chyba wcześniej się nie zgadzali.

RJ: Jeśli chodzi o pewną zależność finansową, to trzeba parę rzeczy powiedzieć. My przez ostatnie dwa lata oddawaliśmy pieniądze mieszkańcom w gospodarce odpadowej, które zostały zgromadzone przez 7 wcześniejszych lat. I wyszła nam troszeczkę większa różnica w stosunku do tego, co zaoferowały firmy wywozowe.

Reklama

MG: Jak duża różnica?

RJ: Wyszła różnica na poziomie 13 złotych.

MG: Od mieszkańca?

RJ: Tak. I takim troszeczkę „semickim targiem" doszliśmy do porozumienia, że podniesiemy o połowę tej kwoty. Reszta środków dochodzić będzie z budżetu gminy. Czyli jakby popatrzeć „na mieszkańca" – z lewej kieszeni zabraliśmy tyle samo, co z prawej. Mieszkaniec zapłaci te 13 złotych w różnych formach, niekoniecznie w opłacie śmieciowej.

MG: To budżet o ile schudł przez śmieci?

RJ: 700 tysięcy.

MG: Dużo.

RJ: Dużo zważywszy, że jesteśmy gminą, która nie ma zbyt dużych dochodów własnych.

Reklama

Jak przekonać radnych? „Rozmawiać, rozmawiać"

MG: Budżet był przyjęty jednogłośnie, a wcześniej ze śmieciami było 100% przeciw. Jak przekonać radnych?

RJ: Rozmawiać, rozmawiać, tłumaczyć, tłumaczyć. I tak będzie 15:0. A to jest wersja oficjalna.

Fakt jest też taki, że popełniliśmy jako gmina pewien błąd – w zeszłym roku do finansowania gospodarki odpadami dołożyliśmy 600 tysięcy z budżetu. Gdybyśmy popatrzyli na kwoty rzeczywiste, podwyżka do poziomu z przetargu byłaby o 2 złote. Ale mieliśmy to dofinansowanie i ono zwiększyło się o kolejne 100 tysięcy. Jesteśmy na etapie, który mi się nie podoba – czerpiemy z innych źródeł niż z podatku śmieciowego.

Reklama

MG: Ile kosztują śmieci w gminie – mnie, obywatela?

RJ: 42 złote od osoby.

MG: Za segregowane.

RJ: U nas innych nie ma.

MG: Są kompostowniki.

RJ: To temat rzeka...


Autobusy miejskie na wsi?

MG: W epoce wprowadzania płatności za autobusy miejskie... Wyście się nie dogadywali z burmistrzem? Kiedyś autobus dojeżdżał do Parsęcka, Żółtnicy, Turowa – teraz nie.

RJ: Organizatorem tego transportu jest burmistrz. To kwestia dogadania się. Nasze autobusy wjeżdżają do miasta, dogadujemy się, że transport jest prowadzony przez teren sąsiedniego samorządu. Szlabanów na drogach nie ma.

Reklama

MG: Jeszcze nie ma.

RJ: Może nie będzie.

MG: Gminie nie zależy, żeby autobus tam dojeżdżał?

RJ: Jak nie zależy? Nam zależy. Im więcej pojazdów, tym lepiej. Ale jest jeden moment: na naszym terenie funkcjonują podmioty, które realizują transport zbiorowy. Nie mamy zamiaru tego transportu odpuszczać i uderzać go po kieszeni. Po gminie Szczecinek jeździ cztery, pięć lokalnych firm transportowych. Jeśli dochodzi szósty – trzeba rozłożyć siły, bo każdy chce z czegoś żyć.

MG: Czyli w celu zadbania o lokalnych przewoźników, Komunikacji Miejskiej nie chcecie wpuszczać do gminy.

Reklama

RJ: Tak jakbyśmy nie mieli ciśnienia. Gmina to nie jest takie proste do sterowania. Zależy, z której strony wiatr zawieje i w którą stronę żeglarze ustawią żagle.


Fotel wójta na licytację WOŚP

MG: A czy wójt oddaje swój fotel na licytację?

RJ: Tak, dla Jurka [Owsiaka] pójdzie. Będziemy musieli go trochę podrasować, żeby był bardziej atrakcyjny.

MG: Czyli fotel wójta będzie do wzięcia.

RJ: Jak pan powiedział... pierwsza władza w kraju, czyli media, jak powiedzą, to tak musi być. Można się sprzeciwiać mediom? Można, tylko dokładnie to boli później.

Reklama

Strategia Rozwoju Gminy 2026-2036

MG: Strategia Rozwoju Gminy jest do wglądu w internecie. Opiniować można od 15 stycznia. Każdy może przyjść, powiedzieć co mu się podoba lub nie.

RJ: Skróciliśmy trochę termin. Strategia jest budowana od początku z udziałem społeczeństwa. Każdy mógł zgłaszać wnioski. Powołane zostały zespoły konsultacyjne, wielobranżowe, które wypracowywały założenia opisane potem przez firmę wyłonioną w drodze konkursu. Teraz dokument jest spięty i poddany konsultacjom społecznym.

MG: Z tymi konsultacjami to tak trzeba przymknąć oko. Udział społeczeństwa jest nikły.

Reklama

RJ: Żeby to usprawnić, rozpiszemy konkurs na wiedzę o strategii gminy Szczecinek. Kto wygra, będzie miał możliwość posiadania tego fotela, o którym mówiłeś.

MG: Bo znać strategię to jedno, a ją wdrażać z fotela wójta – całkiem co innego.


Co jest w strategii?

RJ: Warto naprawdę tę strategię przejrzeć. Ona dotyczy wszystkich mieszkańców gminy Szczecinek – indywidualnie, zbiorowo, firmowo. Jest wielowątkowa, wieloletnia – na 10 lat. Wzięliśmy pod uwagę wszystkie aspekty: od spraw energetycznych, środowiskowych, leśnych, drogowych, komunikacyjnych, po lokalizację na mapie Polski. Kontynuujemy pewne rozwiązania, ale wprowadzamy też nowe aspekty wynikające z procesu starzenia się społeczeństwa.

MG: To dokument stworzony w znacznej części przez firmę zewnętrzną?

RJ: Przyjęliśmy charakter tworzenia strategii na bazie społeczno-eksperckiej. Społeczność wypowiada kierunki, eksperci to oceniają. Bo tworzenie strategii „zza biurka"... to już były takie strategie, tak zwane „półkowniki".


Depopulacja? „Zahamowaliśmy"

MG: Ludzi ubywa, wszyscy wiedzą.

RJ: W gminie jest coraz więcej ludzi. Zahamowaliśmy tę depopulację.

MG: Ale wójt sam powiedział, że społeczeństwo się starzeje.

RJ: Pracujemy nad tym dzień i noc. Zatrzymaliśmy.

MG: To jaka jest strategia, żeby ludzi było więcej?

RJ: Strategia jest taka, że to miejsce musi być przyjazne do zamieszkania, musi być odpowiedni klimat. W strategii dostrzegamy potrzeby mieszkańców w zakresie zamieszkiwania, pracy, nauki, wypoczynku. To wszystko składa się na dział społeczny, który ma wiele wątków związanych z gospodarką i infrastrukturą. Jeśli Kowalski w tej infrastrukturze wokół niego czuje się dobrze, to będzie tu chciał mieszkać.


Energia – spółdzielnia i oszczędności 30%

MG: Energia będzie tania?

RJ: Słowo „tania" źle się kojarzy, ale będzie tańsza. To kierunek, który realizujemy. Nasza strategia zakłada rozszerzenie uzbrojenia miejscowości w bardzo dobry prąd – dobrze skonfigurowany, w odpowiedniej ilości i jakości. Żebyśmy mogli powiedzieć, że mamy bezpieczeństwo energetyczne. Skąd będzie pochodził? Najprawdopodobniej lokalnie – wytworzony na miejscu.

Cała strategia zakłada, że zdecydowana większość elementów działających na korzyść mieszkańców pochodzi z naszego lokalnego rynku.

MG: Kiedy ten gminny konstrukt zacznie działać?

RJ: Jesteśmy w trakcie rejestracji pierwszej spółdzielni energetycznej. W tym roku będziemy obracać energią elektryczną na poziomie spółdzielni.

MG: Jak to będzie w praktyce wyglądało?

RJ: Gmina Szczecinek będzie kupowała energię od spółdzielni, a spółdzielnia będzie ją pozyskiwała ze źródeł odnawialnych z terenu gminy.

MG: Gmina to dalej sprzeda?

RJ: Nie, gmina będzie nabywcą na dzień dzisiejszy. Rozwój spółdzielni spowoduje, że będzie to dostępne dla wszystkich mieszkańców.

MG: Jakie są szacunki, ile taniej wyjdzie?

RJ: Mi się wydaje, że gdzieś tak około 30%.

MG: Dużo.

RJ: Bardzo dużo. Jeśli mówimy o cenie energii – trzeba zwrócić uwagę, co składa się na fakturę. My tej drugiej części, przesyłu, nie będziemy prawie wcale płacić.


Rolnictwo i woda

MG: Co pan sądzi na temat Mercosur?

RJ: To umowa, w której podpisane zostało odroczenie wdrożenia przez 25 lat. Wtedy byłem młodym rolnikiem, kiedy słyszałem o Mercosurze. Mieliśmy 25 lat na dostosowanie rolnictwa. Udało się?

MG: Rolnictwo za chwilę będzie w d... i znacznie mniejsze.

RJ: Nasza gmina jest rolniczą gminą i nasze rolnictwo niedomaga. W jakiej dziedzinie najbardziej? Wody brakuje. W strategii zakładamy instrumenty, żeby zwiększać dostęp wody dla rolnictwa – systemy retencji, melioracyjne, nawadniania. Pracujemy nad tym na poziomie województwa. W powiecie szczecineckim funkcjonuje najlepiej działająca spółka wodna w Rzeczpospolitej.

MG: Produkować dużo, czy zdrowo?

RJ: Te widełki się rozchodzą. Jeśli mamy produkować zdrowo, musimy produkować mniej, na zasadach bliższych biodynamicznym lub ekologicznym. Wtedy mamy zdrowszych mieszkańców, zdrowsze społeczeństwo. I to wtedy jest więcej.


S11 i przemysł

MG: Gmina nie może całkiem postawić na rolnictwo.

RJ: Dlatego drugą nogę stawia w kierunkach rozwoju przemysłowego. Mamy strefy przewidziane do rozwoju gospodarczego. Dzięki Bogu ruszyła dalsza budowa S11. Mam nadzieję, że w 29. roku zostanie zakończony proces budowy w stronę Wielkopolski i wtedy staniemy się bardzo atrakcyjnym obszarem inwestycyjnym.

RJ: Zakładaliśmy odbicie po pandemii. Nastąpił krach gospodarczy. ** Teraz S-kę robią – na razie zarabiają ci, co ją budują. Proszę znaleźć ludzi odważnych, którzy będą chcieli stwarzać miejsca pracy, rozpoczynać produkcję. Zostaliśmy trochę oduczeni inwencji własnej.


Magistrala energetyczna

MG: Wiążecie nadzieje z budową magistrali energetycznej. Jak to wygląda?

RJ: Niektóre konstrukcje są postawione. Końcówka 26. roku – powinny wisieć trzy druty i pójdzie prąd.

W 30. roku mamy mieć zasilanie z całkiem innego źródła. To spowoduje, że rozwój tego regionu – nie gminy, nie miasta, ale regionu – będzie bardzo dynamiczny.


Oświata i seniorzy

MG: Społeczeństwo aktywne i dobrze wykształcone...

RJ: To temat społecznie trudny. Wchodzimy w zakres oświaty. Co można zrobić więcej? Okazuje się, że bardzo dużo. Chcemy wykorzystać moc drzemiącą w młodych ludziach. Chcemy, żeby uczyli się współpracy, samorządności, żeby zainteresowali się NGOsami. Chcemy przerwać łańcuch „nam się wszystko należy". Wprowadzamy formę samorządu młodzieżowego. Prawdopodobnie dojdzie też sfera seniorów – to grupa, którą musimy zaopiekować pod kątem wiedzy.

Ja już się czuję bliżej seniorów i powiem, że świat obserwowany oczami 16-18-latków to inny świat. My jako seniorzy żyjemy coraz dłużej i powstaje wykluczenie. Tym wykluczeniem chcemy się zająć.


Współpraca regionalna

MG: Gmina Szczecinek jest otoczona innymi gminami. Jak się współpracuje?

RJ: Bardzo dobrze. Nasza strategia zakłada szeroką, głęboką współpracę. Pomimo drobnych różnic, jesteśmy w takim miejscu, że jesteśmy skazani na współpracę. Nie wnosimy roszczeń, mówimy o tym, co my wnosimy do rozwoju regionu.

Chcemy wypracować markę dla obszaru. Pod tą marką można robić rozwiązania reprezentujące nasz region na arenie ogólnopolskiej czy światowej. Choćby ta spółka wodna – to marka, nie ma takiej drugiej w Polsce.

MG: Gmina Szczecinek chce współpracować, a inne samorządy chciałyby?

RJ: Czy chcą, czy nie chcą – będą musiały. Nie wszyscy rozumieją. Choćby klaster energetyczny – nie było problemu rozmawiać, bo to problem wszystkich. Wszyscy widzą, że to, co robimy w energetyce, to przyszłość. Czujemy się w tej branży bardzo mocno.


Zaproszenie do lektury

RJ: Chciałem zaprosić państwa do lektury. To nie jest kryminał, to nie jest nowela – to dokument, który ma opisy przyrody, ale też dużo dowiemy się o naszej gminie. Są wskaźniki demograficzne, gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy. Chcemy do końca lutego ten materiał mieć spięty do podjęcia uchwały.

MG: Dziękuję państwu.

RJ: Zapraszam wszystkich, którzy chcą się napić dobrej kawy przed kamerami, do redakcji Tematu.

 

Tekst jest uproszczoną transkrypcją całej rozmowy. Do obejrzenia lub odsłuchania.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: materiał oryginalny Tematu Szczecineckiego Aktualizacja: 09/01/2026 13:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama