Reklama

Wojna o recepty. Apteki w Szczecinku również protestują (akt.)

16/01/2012 09:23


W wielu regionach kraju farmaceuci postanowili zamknąć apteki na jedną godzinę – pomiędzy godz. 13 a 14. Na drzwiach mają zostać wywieszone tabliczki z napisami: „Protest. Władza nas oszukała”. To odpowiedź Naczelnej Rady Aptekarskiej na – zdaniem farmaceutów – rażące niedopatrzenia w nowej ustawie dot. refundowania leków. Konkretnie chodzi o zapis, który umożliwia karanie farmaceutów za zrealizowanie błędnie wypisanych recept.
    Sprawdziliśmy, jak w tej kwestii sytuacja wygląda w Szczecinku. Aptekarze w przeważającej większości zadeklarowali, że apteki będą dziś czynne bez żadnych przerw (m.in. Przy Ratuszu, Med-Farm przy ul. Boh. Warszawy). – Co tu pacjent winny? W tych godzinach mamy najwięcej klientów. Wielu ludzi realizuje recepty po wizytach u lekarza. Potrzebują leków niemal natychmiast – powiedziała nam jedna z farmaceutek.
    Są też jednak apteki, które czekają jeszcze na wytyczne właścicieli (rozmawialiśmy dziś 16.01 przed godz. 9.). – Dopiero wtedy podejmiemy decyzje czy przystąpimy do protestu – usłyszeliśmy m.in. w: „Arnice” przy ul. Koszalińskiej i Farmakon przy ul. 28 Lutego.
    Nawet, gdy aptekarze zamkną apteki, to - zgodnie z wytycznymi Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Szczecinie - zobowiązali się do realizacji recept w tzw. nagłych przypadkach.
    Naczelna Izba Aptekarska i ZOIA w sobotę 14 stycznia wydały też komunikat o następującej treści: „Aptekarze z terenu Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej od dnia 13 stycznia 2012 (piątek) recepty z błędami formalnymi oraz zawierające inne adnotacje niż przewidziane w rozporządzeniu będą traktować jako nieprawidłowe i realizować je ze 100% odpłatnością”.
    A jak w rzeczywistości będzie, o tym dowiemy się dopiero podczas realizacji recepty wypisanej przez lekarza. (sbb)

Aktualizacja:

Rozdwojenie jaźni wśród aptekarzy. Czynne, nieczynne, czyli potargować można

Szczecineccy aptekarze mieli dziś prawdziwe rozdwojenie jaźni. Decyzje o przystąpieniu do protestu ogłoszonego przez Zachodniopomorską Okręgową Izbę Aptekarską zapadały przed południem. Po godz. 13 zrobiliśmy "rajd" po naszych aptekach. Okazało się, że część z nich była zamknięta, część otwarta, a dwie apteki (w b. przychodni kolejowej przy ul. Wyszyńskiego oraz przy Straży Miejskiej) zaliczyły "chwilową" awarię komputerów. Oczywiście obowiązkowo w godz. 13-14.
    Normalnie za to przyjmowały klientów apteki m.in. przy: ul. Dworcowej, apteka w dawnej przychodni kolejowej (z boku - od strony pomnika), obie apteki na deptaku, przy ul. Polnej, przy szpitalu i w pobliżu przy Vision Ekspres. Nieczynne były apteki: w Polo Market przy ul. Wyszyńskiego, po schodkach przy ul. Wyszyńskiego, druga placówka tejże firmy na osiedlu Zachód, apteka przy ul. Koszalińskiej, apteka na placu Wolności oraz przy ul. Kisielewskiego. (sw)

Reklama

 

2.jpg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jodyna53 - niezalogowany 2012-01-22 14:54:59

    Do gościa słabo wiesz i nie dezinformuj mieszkańców Szczecinka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2012-01-17 14:53:59

    O ile wiem, naszym mieście żaden lekarz nie stawiał pieczątek "refundacja do decyzji nfz".Pacjentów u nas cała zawierucha jakos ominęła,a ryzyko lekarzy było takie samo jak w reszcie kraju.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jodyna53 - niezalogowany 2012-01-17 12:28:32

    Twoje rozpoznanie w temacie,który poruszyłeś jest żadne.Apteki miejscowe nic więcej nie płacą do kasy miasta niż inne przez Ciebie nazwane córkami.Leki za grosz to już wspomnienie i to było hańbiące nawet dla personelu tych aptek.Pacjenci nie byli w stanie w większości wykrzesać z siebie odrobiny uprzejmości.Przekonani byli że im więcej będą marudzić to więcej zyskają.Leki refundowane w każdej aptece mają tą samą cenę ale nie każda apteka ma tańsze zamienniki.W aptekach tzw.sieciowych leki OTC na pewno można kupić taniej.Które apteki będą bankrutować dzisiaj nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie.Prawdopodobnie trzeba będzie więcej wydać na zatrudnienie magistra,ponieważ jest sporo aptek,które mają jednego magistra a pracują na dwie zmiany.Powinno być normalniej w tym zawodzie co nie znaczy tańsze leki dla pacjenta.Ale uważam że spożywanie mniej leków wpłynie jedynie na ich zdrowie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama