Reklama

Wojciech Jurczak: Żar z nieba, a nad wodą chłodek

06/08/2013 05:38

Tylko dzikich plaż już nie ma

Spore, Orawka, Stare Wierzchowo… To już nie wioski, a letniska, zapełnione w każdy ciepły weekend wypoczywającymi tam mieszczuchami. Z Koszalina, ze Szczecinka,  także z Piły, Poznania, z Dolnego Śląska. I warszawiaków coraz więcej. Takoż stanowią tablice rejestracyjne aut, które oglądaliśmy w ostatni upalny (trudny  do wytrzymania!) lipcowy zjazd wycieczkowiczów, letników, wagabundów i całego  sympatycznego towarzystwa. Czy to ledwie kilkudniowy postój, przerywnik  w drodze nad Bałtyk? Bywa i tak.  Chociaż u nas taniej i bez tłoku.

Reklama

W Sporem, 

poza jeziorem i plażą,   nieustanne powodzenie ma wieża obserwacyjna Lasów Państwowych. Zielony  krajobraz  podziwiać można z góry w promieniu kilkunastu kilometrów. Większość wypoczywających  - młodzież. W sobotni i niedzielny wieczór płoną ogniska, słychać  śpiewy, co nie zawsze podoba się starszym. - Są i tacy, którym wszystko przeszkadza, zwłaszcza młodzi i bawiące się dzieciaki, chociaż zachowujemy umiar – mówi Danka ze Szczecinka.  Panna ma domek letniskowy nad jeziorem - podarunek od babci. -Piwko też z umiarem krąży- dodaje. Wierzymy na słowo honoru…

Reklama

 Orawka   

to w odległych  latach miejsce tanich kolonii dla małoletnich pacholąt ze Szczecinka(obecnie  statecznych pań i panów.) Dawne obozowisko, to dziś niemal kurort! Na styku dwóch jezior Wielimie i Wierzchowo  na przestrzeni  minionego roku wyrosły nie tylko kolejne stałe  letniska mieszczuchów. Jest nowy ośrodek z domkami kempingowymi. – Czego nam brak?  Chyba ptasiego mleka! Wszystko jest, nawet pogoda jak na zamówienie – starsza pani z Warszawy przyjechała do Orawki na dwa tygodnie, zajmuje letniskowy domek  córki i zięcia, mieszkańców Szczecinka;  oboje są  u nas farmaceutami.  

Reklama

- Chociaż nie – mówi pani – przydałby się jakiś sklepik, bo do najbliższego, mamy kilka kilometrów. Bardzo dobrze zaopatrzonego, czynnego od rana do nocy, jednak  to aż w Starym Wierzchowie. Jest co prawda sprzedaż obwoźna, np. pieczywo trzy razy w tygodniu  piekarz dowozi aż z Rzeczenicy koło Człuchowa…

Do rozwoju Orawki,  właściwie do przywrócenia jej dawnej świetności, przyczyniła się naprawiona przez gminę Szczecinek droga. Wprawdzie to tylko „szutrówka”, ale w porównaniu z tym co było dwa lata temu to… niemal autostrada.

Reklama

Plaże 

w Starym Wierzchowie już nie są dzikie. Zagospodarowano  pole biwakowe u ujścia Gwdy z jeziora Wierzchowskiego.  Koczuje mnóstwo przyczep kempingowych, namiotów. Są goście z Niemiec i Holandii.  Obiekt, czyli pole trafiło w prywatne ręce na zasadzie dzierżawy od gminy. Nowy gospodarz zapowiada na przyszłe lato  całkowite zmiany ku wygodzie  gości - bieżącą wodę, toalety  itp. Podobnie na drugiej dużej plaży. Dzierżawca terenu planuje tam wypożyczalnię kajaków, a gmina za unijne środki wybuduje pomost. Będą ratownicy WOPR.

Reklama

 A na wodzie – żaglówki, surfing i… ciężkie łodzie motorowe, skutery wodne. A tych powinno tu nie być, bo to strefa ciszy dla fauny, samo centrum programu Natura 2000. Panów policjantów ze szczecineckiej drogówki zapraszamy nad brzeg jeziora. Mimo, że obok jest obszerny parking i mimo znaku zakazu wjazdu nad  brzeg jeziora - samochodów pełno. Pobliskie osiedle domów letniskowych zapełnione do ostatniego miejsca. Zapowiada się ponoć równie gorący sierpień. Wypadnie uwierzyć w ocieplenie klimatu. (wj)

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    autochton - niezalogowany 2013-08-06 13:07:30

    Chyba na styku jezior Studnica i Wierzchowo szanowny Panie:)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama