Dzisiaj (3 lutego) o godz. 8.00 przy ul. Połczyńskiej 8 miało miejsce oficjalne otwarcie nowego POLOmarketu w Szczecinku. Dla wszystkich, którzy odwiedzają nowy market przygotowany został szereg atrakcji. Stu pierwszych pełnoletnich klientów otrzymało szampana i drobne upominki. Trwa konkurs dla klientów. Dodatkowo można od kuchni poznać sposób działania POLOmarketu, a pracownicy odpowiedzą na wszystkie pytania związane z funkcjonowaniem sieci. Dowiemy się m. in. czy produkty na sklepowych półkach układane są według jakiejś reguły, dlaczego w sklepie w Bydgoszczy sprzedawany jest inny keczup niż we Włocławku, w jaki sposób jest kontrolowana jakość bananów i jak długo trwa wypiekanie bułeczek. (mg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tak bywa ale tam bywaja promocje i swieze sa wedliny
jak bogaty to idz do sklepu drogiego i wara od marketow
bez marketow nie ktorzy nie mieli by co jesc!
wcale w tesco nie jest tanio chleb najtanszy 2,15 a w inter 1,50 a mieso maja prawie caly miesiac stare bo je myja a wedliny na drugi dzien sie psuja co z tego ze tanio ale staro ja kupuje tylko tam produkty chemiczne i niektore spozywcze jak sa tansze niz w inter
kupujcie od producentów, a jak w marketach to KONIECZNIE POLSKIE produkty. Onaczej wasze oszczędności obrócą się przeciwko wam!
No nie koniecznie maka basia 1kg 3,20 a na przeciwko w inter 2,20 i tak jest z wiekszoscia produktow tylko trzeba zwracac uwage na jedno jest promocja a 10 dodatkowo artykulow dorzucisz do koszyka sporo przeplacajac
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Moja siostra doktorat zrobiła i nie ma pracy. Pożyjesz kilka lat na tym świecie to zmądrzejesz i zmienisz te ślepe poglądy. Mam taką nadzieję. A praca w markecie do rewelacji nie należy raczej. Marne pensje i zero perspektyw na przyszłość. Jest się z czego cieszyć? Zresztą jeden market wiosny nie czyni. Za to dwa razy tyle osób straciło pracę. Argument głupi i bez sensu. Nie pozdrawiam.
niech jeszcze pracownicy opowiedza o zarobkach od 1089 do najwyzej z premia 1280 kochani moi to nie euro tylko w zł♠otówkach.
heheh ale pocisk ale prawdziwy. miasto marketów banków i niedługo emerytów !!!!!!!!!!!!!!!!
no i na Mysiej Wyspie by się przydał
bardzo tanio znaczy się
Nie wiem ,czy ktoś to pamięta, że w tym budynku od zawsze były jakieś większe sklepy.Budynek zaczął straszyć , jak wyprowadziła się z niego biedronka , nadal jednak opłacając czynsz , by nie było konkurencji...Już był najwyższy czas by w tym miejscu powstał nowy sklep , konkurencja dla Mado i Biedronki.Skończą się częste spacery do Intermarche i Tesco.Ja się cieszę....
A już się martwiłam gdzie wydać te moje grube pieniądze.
Prosty przykład: w osiedlowym sklepiku rodzinnym jabłka 3,80 zł. za 1 kg, w Markecie 1,49 zł za 1 kg,piękne,smaczne i duże jabłka.Dlaczego mama kupować w osiedlowych sklepikach taka rozrzutna to ja nie jestem.
szkoda mi słów, ale powinniśmy nauczyć się patrzeć na świat szerzej
Nie kupuję w małych rodzinnych sklepach z 2 powodów: 1. widuję często w marketach typu kaufland, tesco itd. ludzi którzy kupują towar do swojego sklepiku, byłoby więc głupotą kupować u nich 2. markety zatrudniają mimo wszystko sporą ilość ludzi, co prawda są to najczęściej najniższe pensje, ale są. Drobni sklepikarze bardzo często swych pomocników, bo ciężko mówić o pracownikach zatrudniają albo na umowy cywilnoprawne albo wprost na czarno
To trzeba bylo sie uczyc a nie teraz narzekasz .A pozatym poprzez otwarcie sklepu troche ludzi dostało prace chyba nie ?? no to na co tu narzekac ?
wino musujące za 5pln ( oni by dali szapana prawdziwego który kosztuje od 500pln za butelkę ) hahahaha
Dawali szampana dla pierwszych 100 klientow-nie wierze,ze byl to szampan
...i bardzo dobrze, że własnie w tym miejscu powstał market i to właśnie ten market - Polo to firma w 100% z polskim kapitałem. Na tak dużym osiedlu jak Zachód potrzebny był taki sklep - będzie zdrową konkurencją dla badziewia z biedronki (badziewiem z biedronki określam asortyment produkowany dla Biewdronki...)oraz utrze nosa lokalnym małym sprzedawcą, którzy w swoich sklepikach windowali ceny do gigantycznych sum- ja rozumiem wspieranie małej, lokalnej przedsiębiorczości, ale to się w tych sklepikach wyprawia, to przechodzi ludzkie pojęci.
Gdyby tak jeszcze pensje pracowników wzrosły na tyle by mogli kupować w tych marketach. No i może bezrobotnym dać pracę to też by poszli po zakupy do marketów. Dokąd zmierza ta polityka skoro ludność nie ma za co żyć a jednostki opływają w luksusie i mają to gdzieś że taki ktoś jak ja na przykład pracuje ciężko za 1200 zł. miesięcznie i nie stać mnie na wiele. Co z tego że jest co kupić, skoro nie ma za co?
Przykro mi, ale wolę oszczędzać i kupować w marketach. To oczywiste, że w sklepach lokalnych jest spora przebitka, niż w dużych sklepach.
podobny wybór i podobne ceny jak w marketach, to nie bedziesz musiał apelować o wsparcie. Klienci sami przyjdą.
Biedronka w Ratuszu
niedługo nie będzie komu kupować w tych marketach a wszyscy pójdziemy pod kościół
Chcemy więcej marketów,jeden mógłby powstać w Ratuszu.
tak bywa ale tam bywaja promocje i swieze sa wedliny
jak bogaty to idz do sklepu drogiego i wara od marketow
bez marketow nie ktorzy nie mieli by co jesc!