Reklama

W Mielcu rozmawiali o czystym powietrzu także w Szczecinku. Blamaż wiceburmistrza Raka

12/07/2018 10:40

Czy mieszkańcy takich miast jak Mielec, Żary, Skawina czy Szczecinek, mimo rozwijającego się w ich sąsiedztwie uciążliwego przemysłu, mogą oddychać czystym powietrzem? To temat, który towarzyszył debacie, jaka została zorganizowana przez Urząd Miejski w Mielcu we wtorek, 10 lipca. W dyskusji wzięli udział licznie zaproszeni goście. Mimo że początkowo do Mielca nikt ze szczecineckiego ratusza się nie wybierał, to jednak ostatecznie w panelu dyskusyjnym postanowił wziąć udział zastępca burmistrza Daniel Rak. Na spotkanie nie dotarła natomiast wiceminister środowiska Małgorzata Golińska, która wcześniej zapowiedziała swój udział we wspomnianym wydarzeniu.


Jak podkreślił na początku debaty prezydent Mielca Ferdynand Kapinos, spotkanie miało być platformą wymiany doświadczeń. O tym, jak rozwiązać problem czystego powietrza przez ponad trzy godziny debatowali przedstawiciele rządu, samorządowcy, aktywiści społeczni z całego kraju, mieszkańcy Mielca i przedstawiciele działającego we wspomnianych wcześniej miastach zakładu Kronospan. W czasie spotkania odnoszono się do obecnie procedowanej zmiany prawa w zakresie m.in. niezapowiedzianych kontroli WIOŚ, monitoringu ciągłego czy rewizji pozwoleń zintegrowanych. 
Zaproszeni na debatę samorządowcy zgodzili się, że rozwiązanie problemu czystego powietrza to sprawa priorytetowa. Była mowa również o tym, że mieszkańcy Mielca, Żar, Skawiny czy Szczecinka mają prawo do oddychania czystym powietrzem. Mają też prawo oczekiwać, że instytucje państwa, odpowiedzialne za kontrolowanie różnych przekroczeń w emisji zanieczyszczeń, będą działały skutecznie i z automatu, a nie dopiero wtedy, gdy ktoś zacznie je „ciągać za uszy”. Mówiono również o konieczności rozwiązań systemowych, bo zainicjowane ostatnio zmiany w prawie to tylko początek całościowej reformy.
Trochę inne zdanie do tego, jakie reprezentowali w swoich wystąpieniach samorządowcy, przedstawił obecny na debacie Daniel Rak. Zastępca burmistrza Szczecinka poinformował wszystkich, jak wygląda „batalia” o czyste powietrze nad Trzesieckiem, innymi słowy – powiedział dokładnie to, co od lat od władz miejskich słyszą szczecinecczanie. Jaka była reakcja sali? Mówiąc krótko, im dłużej zastępca burmistrza wyliczał, ile pieniędzy Miasto Szczecinek przeznaczyło m.in. na termomodernizację budynków, tym bardziej uczestnicy debaty czuli się zniecierpliwieni. Tego szczecinecki delegat chyba się nie spodziewał.


- Zacznę inaczej niż moi przedmówcy – podkreślił na początku swojego wystąpienia Daniel Rak. – To dane, które w Szczecinku osiągnęliśmy w ciągu ostatnich kilku lat. Zacznę od wyników przekroczeń pyłów PM10. W 2014r. takich przekroczeń mieliśmy 43. Dzisiaj w 2017r. mamy 22. Jak państwo wiecie, dopuszczalna norma tych dniowych przekroczeń to 35. Jeśli chodzi o pył PM2,5. W 2014r. mieliśmy 18 dni z przekroczeniami, w 2017 – 16. Dopuszczalna norma to 25. Czyli jesteśmy na całkiem niezłym wyniku. Jeśli chodzi o b(a)p. 2012 rok to wysokość 4 ng/m3. Dzisiaj w 2017r. wynoszą 2. To są wyniki, które udało się nam osiągnąć. 

Reklama


- Dzisiaj moi przedmówcy mówili o tym, że trzeba monitorować, że trzeba ciągłe monitoringi robić – takie owakie – kontynuował Daniel Rak. - Od ciągłych monitoringów to się jeszcze te wyniki nie poprawią. Będziecie mogli ewentualnie powiedzieć, czy to jest ten emitor, czy tamten, a to nie jest ważne. My te wyniki osiągnęliśmy mimo tego, że w Szczecinku tak samo jak w Mielcu rozwija się Kronospan. Jesteście już krok przed nami, bo macie UTWS, a my czekamy. Ale lada dzień ma być odpalony. 
W dalszej części swojego wystąpienia Daniel Rak poinformował wszystkich uczestników debaty w Mielcu, jak Szczecinek walczy z niską emisją. Kiedy wyliczał, co zrobił szczecinecki ratusz, ludzie na sali wyraźnie tracili cierpliwość. 


- Powiem inaczej: te wyniki pomimo tego, ze Kronospan pracował nad swoimi rzeczami, pozostawiam to bez komentarza – mówił dalej zastępca burmistrza Szczecinka. - Mówię o tym, co miasto zrobiło. My poprzez programy, które zostały uruchomione, mogliśmy zacząć walczyć z niską emisją. Walka zaczęła się od 2013 roku. Urząd Marszałkowski po raz pierwszy wdrożył uchwałę dotyczącą ochrony powietrza. Ten plan był narzędziem, który dał nam możliwość do pozyskiwania środków. Korzystaliśmy z programów Kawki. Udało nam się na przestrzeni ostatnich lat zlikwidować na terenie Szczecinka ponad 1500 palenisk. Środki przeznaczone na ten cel sięgnęły ponad 13 mln zł. Jako miasto wdrożyliśmy program dotyczący termomodernizacji obiektów. W ciągu 10 lat udało nam się zrobić prawie 190 budynków. Miasto dopłaca też do wspólnot. Te inwestycje sięgnęły wysokości prawie 40 mln zł. W tym roku również będzie 11 edycja naszego programu i tutaj też mamy kolejne środki. Spółka MEC zrealizowała przyłącza i przyłączyła budynki do swoich kotłowni. Przez to 75 proc. zasobów mieszkaniowych jest zaopatrzone w ciepło systemowe…

Reklama


W tym momencie z sali, gdzie odbywało się spotkanie, dało się słyszeć krzyki.
- Sekundkę, da mi pan skończyć… - próbował kontynuować Daniel Rak. - Przyjechałem do was… 8 godzin jechałem. Uważam że… Nie jesteście moim ani okręgiem wyborczym, ani niczym… Przyjechałem Podzielić się z wami, według mnie, drogą, którą powinien pójść też samorząd. Tylko o to mi chodzi, nie atakujcie mnie… 
Salę powoli wypełniały emocje słuchaczy. – W Mielcu już są programy ochrony powietrza – ktoś krzyknął.
- Ja chciałem powiedzieć… że to nie dzieje się w ciągu jednego roku. Że my walczymy od 2013 roku. Nie oceniajcie mnie tutaj… - odpowiadał, wyraźnie zaskoczony reakcją ludzi Daniel Rak. -  Ja przyjechałem po prostu podzielić się… Ja jestem zastępcą burmistrza. Mój przełożony rozmawiał z panem prezydentem Mielca i dziękuję za zaproszenie.
W tym momencie zastępca burmistrza zaczął dopytywać, dlaczego samorządy nie mają takich samych środków na walkę ze smogiem, jak niegdyś. Wyraził też swoje niezadowolenie z powodu nieobecności na debacie wywodzącej się ze Szczecinka wiceminister środowiska Małgorzaty Golińskiej. 
- Moje pytania są nieco inne – kontynuował, mimo dochodzących z sali krzyków Daniel Rak. -  Dlaczego te programy NFOŚ i WFOŚ zostały wyłączone? Dlaczego dziś mówi się, że będziemy państwem bardziej policyjnym, a my samorządowcy oczekujemy i szukamy pieniędzy. Nasi mieszkańcy, którzy za pośrednictwem miasta mogą przebudować, ocieplić sobie domy, mogą wymienić sobie instalację, takich środków dzisiaj nie mają… (Krzyki z sali.) Program… został wygaszony. Dlaczego? Myślałem, że będzie pani Golińska… która też jest mieszkanką Szczecinka. Bardzo dobrze zna te problemy i orientuje się w tych sprawach. Jestem rozczarowany tym, że nie ma pani minister. Natomiast państwo… naprawdę (krzyki). Tak jak mi się wydaje... My jako samorząd zaczęliśmy batalię z Kronospanem. Podpisaliśmy ileś porozumień. Konsekwentnie dzień po dniu… To nie jest łatwy przeciwnik i wszyscy o tym wiemy. (Krzyki z sali.) Natomiast jedno… Tak jak nam się udało konstruktywnie walczyć, jeśli będzie konstruktywny dialog, to jest naprawdę właściwa ścieżka.
Do wypowiedzi reprezentanta Szczecinka odniósł się Bartosz Lisowski ze Skawińskiego Alarmu Smogowego. Jak zauważył, czym innym jest walka ze smogiem związanym z niską emisją, a czym innym uregulowanie kwestii związanych z zanieczyszczeniami emitowanymi przez zakłady przemysłowe.


- Umknął mi przeskok myślowy między monitorowaniem pyłu PM10, PM2,5 i b(a)p a aktywnością zakładu przemysłowego, który emituje całą gamę chemii organicznej – zauważył Bartosz Lisowski. – Tego państwo nie mierzycie. Bo to jest kluczowy problem. (Brawa.). Jakich narzędzi używamy do mierzenia, jakie mamy akredytacje, co mierzymy i czego tak naprawdę szukamy? Czy my na przykładzie zakładów przemysłowych wiemy, czego szukamy i mierzymy. Ja znam odpowiedź – nie. 
Jaki jest związek niskiej emisji z domowych palenisk i kopciuchów z aktywnością dużego zakładu przemysłowego? – dopytywał dalej Bartosz Lisowski.

Reklama


- Być może to nie było takie wprost powiedzenie – odpowiedział Daniel Rak. - Ja powiem jedną rzecz. Te liczby, które przedstawiłem, nie są związane z tematem Kronospanu. Odcinam firmę Kronospan. Mówię „Heloł”, zrobiliśmy swoje… Nagle znów rozległy się głosy z sali… Nie, ja nie mówię…

Ale dlaczego tak emocjonalnie podchodzicie?

– Tu chodzi o życie i zdrowie, proszę pana – odkrzyknął kobiecy głos z sali. Pokazaliśmy, że jeżeli zaczniecie od własnego… Od współpracy z samorządem i prezydent dostanie mandat, aby ubiegać się o środki i będzie nacisk na ministerstwa, i te pieniądze będą… (krzyki). I wykonacie pewną rzecz. Bez względu na Kronospan. Te parametry się polepszą...
- Które? – zapytał ktoś. – No, to panu czytałem. - A inne? Na sali znów rozległy się krzyki. Prowadzący uspokoił ludzi, tłumacząc, że to spotkanie jest możliwością wymiany wszelkich doświadczeń związanych z ochroną środowiska. 
- Ja się pytam dalej, kiedy będą pieniądze na programy? – próbował kontynuować swoją wypowiedź Daniel Rak.

Reklama

- Ja mam wrażenie, że mieszkańców Mielca interesuje zupełnie inny problem

– przerwał zastępcy burmistrza Szczecinka Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. smogu i jednocześnie wiceprezes NFOŚ. Z sali rozległy się brawa. 


Do słów zastępcy burmistrza odniósł się krótko potem Łukasz Kurlit, przedstawiciel Skawiny. Jak wskazał, obecnie poziom pyłu PM10 w Skawinie jest bezpieczny, ale ludzie nadal zamykają okna. Dzieje się tak, ponieważ przez wiele lat nikt nie wiedział, co znajduje się w powietrzu. Dopiero po nacisku społecznym w Skawinie udało się przeprowadzić specjalistyczne badania. Wykryto m.in. benzen, naftalen, ksylen i inne zakazane Konwencją Sztokholmską trujące substancje. – Dane dotyczące nowotworów są w Skawinie alarmujące – mówił Łukasz Kurlit. – nie uzyskaliśmy ich w pełni, gdyż są rozproszone. To prawda niewygodna. A my mamy prawo wiedzieć, czym oddychamy. Proponuję podpisanie apolitycznego porozumienia dotyczącego czystego powietrza.
Emocje w czasie debaty pikowały jeszcze w momencie, gdy do głosu dochodzili przedstawiciele Kronospanu. Dyskusję zakończył głos mieszkańców Mielca, którzy wyrazili swoją wielką determinację w walce o czyste powietrze. Jak podkreśliła jedna z mieszkanek, jeśli nadal wszystko będzie tak, jak dotychczas, mieszkańcy „zrobią rewolucję”. 

Reklama

 

Fot. Małgorzata Iwanicka / Radio Rzeszów, dziękujemy.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-12 11:23:12

    Głosujecie na takie miernoty z peło które gdzie nie pojadą tam wstyd przynoszą. Ludzie opamiętajcie się, przecież lepszym kandydatem na burmistrza byłby nawet Kononowicz albo Jaś Fasola.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-12 11:33:52

    Brawo mieszkańcy Mielca. Widać, że ludzie w tym mieście są świadomi i nie dają sobie wcisnąć kitu opowiadanego przez wice burmistrza Szczecinka pana Raka. Wszyscy wiemy, kto odpowiada za zanieczyszczenie powietrza w Szczecinku. Wiedzą to również mieszkańcy Mielca. Czas, by mieszkańcy Szczecinka poszli po rozum do głowy i przegonili tę sitwę, która tak zaciekle i wbrew opinii mieszkańców broni Kronospanu. Wybór jest prosty, pozostawienie Platformy u władzy to kłopoty ze zdrowiem i czystym powietrzem. Tych dwóch rzeczy nie da się pogodzić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-12 12:14:09

    ale o co to halo jak przeca utws montuja?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama