Reklama

Tomasz Czuk: Karuzela

06/06/2011 10:16

felieton ukazał się w 568 (26 maja 2011) wydaniu tygodnika Temat

Karuzela zmian ruszyła na całego. Świat niesamowicie przyśpieszył, a nam coraz trudniej dotrzymać mu kroku. W pięć dni można już dzisiaj rzucić palenie, w rok zrobić maturę (na Wiatracznej - ha, ha, ha!),  w cztery miesiące nauczyć się języka angielskiego, a w piętnaście minut załatwić kredyt hipoteczny. Tak w każdym razie zapewniają nas specjaliści od reklamy i marketingowcy. Nasze życie nabrało nagle tak szaleńczego tempa, że nawet w Szczecinku trudno już nadążyć za zmianami, zwłaszcza personalnymi, bo o budowlano-drogowych nie wspominam, gdyż jest ich tyle, że już sam dawno się pogubiłem w tym inwestycyjnym labiryncie. Miasto aż huczy od plotek i gadania, a na rozlicznych forach internetowych rozpoczęło się rytualne stawianie politycznego tarota okraszone sporą dawką jadu, złośliwości i mniej lub bardziej uzasadnionych spekulacji.  Nawet pobieżna lektura pojawiających się w "necie" wpisów wystarczy, aby bez specjalnego uszczerbku dla sedna całej sprawy zdiagnozować stan ducha piszących je ludzi. Frustracja i zawiść - tak z grubsza można by go określić. Oj, pogniły niektórym z zazdrości wątroby, pogniły.

Reklama

  A niepotrzebnie, bo to zła energia drodzy Państwo, bezwzględnie wyniszczająca i tak już sponiewieraną  psychikę zwykłego śmiertelnika, więc zamiast pomóc, tylko przeszkadza w zachowaniu wewnętrznej równowagi. Nie uszło to oczywiście czujnej uwadze mojego sąsiada Zenka, który całe to zamieszanie skwitował w charakterystycznym dla siebie stylu, bezpretensjonalnie ogłaszając niedawno swym znajomym, że w związku ze zmianami w szczecineckim Pekaesie, kończy rodzinny bojkot tej instytucji i, po piętnastu latach przerwy, będzie korzystał z jej usług - nawet gdyby miał dopłacać do tego interesu. I to rozumiem! Jest ryzyko, jest zabawa.

 Choć wydaje mi się, że w tym przypadku sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana i, prawdę powiedziawszy, nie zazdroszczę nowemu prezesowi tej spółki. Na poziomie struktury i mentalności nasz PKS zatrzymał się bowiem w latach osiemdziesiątych poprzedniego stulecia, więc każda próba rozbicia zastygłych kolein jego funkcjonowania natrafiać będzie na zdecydowany opór zastanej materii. Jestem jednak przekonany, że sobie poradzi, i to bez specjalnej napinki - jak mawia moja córka. Najważniejsze, aby zamknął wypełnione uczonymi frazesami usta domorosłym znawcom profesjonalnego zarządzania, którzy zawsze wiedzą lepiej - a dalibóg jest ich u nas ostatnimi czasy coraz więcej. Zaludniają wirtualny świat, kryjąc się wygodnie za podwójną gardą "nicków",  i z precyzją golącego się brzytwą szympansa, rozdzielają ciosy. Szkoda, że żaden z nich nie założy jakiegoś stowarzyszenia lub fundacji, które zajęłyby się biznesowym doradztwem, mieliby przynajmniej konkretne zajęcie.

Reklama

  Mój sąsiad Zenek twierdzi, że to wszystko pokłosie zmowy kiboli i absolwentów szczecineckich uczelni, którzy nie mogą się odnaleźć na lokalnym rynku pracy. Trochę to jednak przekombinowane, jak na mój gust, ale Zenek już tak ma. Niby roztropny z niego kawaler, niby taki inteligentny, ale jak czasami coś palnie, to człowiek naprawdę nie wie czy to pies macha ogonem, czy ogon psem. Z jednym w każdym razie wypada się z nim zgodzić, poziom frustracji jest w tym przypadku wypadkową osobistych uprzedzeń i politycznych ambicji, dlatego też będzie szybko osiągał wysokie rejestry i tylko patrzeć jak na szczecineckich forach internetowych pojawią się kolejne lekcje politycznej kultury, specjalistyczne ekspertyzy i demaskatorskie enuncjacje. A wybory parlamentarne już niedługo, coraz bliżej. Lato niepostrzeżenie przeminie wraz z opalenizną, a nadciągająca jesień zasnuje mgiełką niepewności twarze kandydatów, szczególnie tych z niższymi numerami. Listy są już gotowe, tak samo jak zawodnicy, którzy niecierpliwie czekają w blokach startowych. Karuzeli nie da się już jednak zatrzymać, a wysiadanie w trakcie jazdy jest zbyt niebezpieczne - zwłaszcza, gdy się nie wie, kto tym wszystkim kręci.

Tomasz Czuk

Reklama

foto:sxc.hu/linno1234

felieton ukazał się w 568 (26 maja 2011) wydaniu tygodnika Temat

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jodyna53 - niezalogowany 2011-08-16 14:59:40

    Co autor w tym artykuliku chciał na przekazać?Pan Zenek jest już emerytem i jego zdanie może być błędne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    T.Czuk - niezalogowany 2011-06-17 13:31:47

    Już wkrótce drugi tom, proszę podać adres to prześlę panu autorski egzemplarz. Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2011-06-17 00:49:25

    zawsze to samo,a honoru za nic,jaka lista tym razem.Kręć się kręć....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama