Reklama

Szczecinecki muzyk ograł klienta

20/03/2013 09:33

Ta historia potwierdza znaną w świecie handlu regułę: nie płać za towar, dopóki nie znajdzie się on w twoich rękach. Pan Andrzej Sobala, muzyk, mieszkaniec województwa dolnośląskiego za pośrednictwem Internetu dokonał zakupu tzw. efektów gitarowych. Chciał otrzymać sprzęt, za który zapłacił, ale został na lodzie. Zakupionego towaru nigdy nie zobaczył, a osoba sprzedająca dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. Nieuczciwym handlarzem okazał się… szczecinecki muzyk.
- Gość wystawił na allegro efekty gitarowe w formie licytacji - opowiada pan Andrzej. - Zapytał, czy nie chciałbym załatwić transakcji poza Allegro, na zasadzie, że ja mu przeleję pieniądze, a on wyśle mi efekty. Pisaliśmy o tym cały wieczór, ale i nie tylko o tym, również o muzyce, wydał się bardzo zaufany. Na koniec poprosiłem o to, aby napisał mi w mailu takie potwierdzenie, że efekty stają się moją własnością po tym, jak pieniądze wpłyną na jego konto. Oczywiście zrobił to bez problemu. Zapewnił, że wyśle efekty następnego dnia, czyli w poniedziałek. Kontakt się jednak urwał.
- Pisałem maile. Po paru dniach zacząłem zasypywać go mailami z pytaniem „Co z moimi pieniędzmi?”. Gdzieś po 10 dniach odpisał, że był w trasie koncertowej za granicą i nie mógł odpisywać. Przeprosił i obiecał, że efekty wyśle już następnego dnia. Od tamtego czasu minęły już dwa tygodnie. Zero reakcji, nie zobaczyłem ani sprzętu, ani pieniędzy, ani żadnego maila - nic. Pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja, że zostałem tak bezczelnie oszukany i wodzony za nos. Jestem w kropce. Bardzo poważnie rozważam zgłoszenie sprawy na policję. Chciałbym jednak, żeby była to ostateczność. Próbuję tę osobę lokalizować. Poprzez portale społecznościowe pytam różnych ludzi ze Szczecinka i okolic, czy nie wiedzą, gdzie ten człowiek jest. Na pewno tej sprawy nie zostawię. Muzyk nie powinien innemu muzykowi takich rzeczy robić - podsumowuje nasz rozmówca.
O tym, że sprawa nie jest łatwa, przekonuje Powiatowy Rzecznik Konsumentów Tadeusz Bobryk. - W takiej sytuacji poszkodowanemu nie pozostaje nic innego, jak zgłosić problem na policję - informuje rzecznik. - Innej drogi nie widzę. Może się okaże, że są już inne zgłoszenia przeciwko nieuczciwemu sprzedawcy, że ta historia wcale nie jest odosobnionym przypadkiem. Jeśli osoba, której dotyczy ten problem, dysponuje potwierdzeniem swojej historii, które może pokazać policji, to ma duże szanse na odzyskanie pieniędzy. 
- Zawsze to powtarzam: nie należy ufać ludziom i przekazywać im pieniędzy, zanim otrzymamy zakupiony towar - dodaje Tadeusz Bobryk. - W przypadku zakupów internetowych jest to szczególnie ważne. Najbezpieczniej płacić za zakupione paczki na poczcie lub bezpośrednio kurierowi. (sz)

foto: sxc.hu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama