Reklama

Strażnik leśny ze Szczecinka w Puszczy Białowieskiej. "Staramy się nie dać sprowokować"

30/11/2017 12:57

Spór o wycinkę w Puszczy Białowieskiej trwa. W tych dniach ekolodzy i aktywiści przedstawili raport dotyczący działań Ministerstwa Środowiska i Lasów Państwowych w puszczy. Ich zdaniem wycinka jest bezzasadna i niezgodna z prawem. Inaczej na tę kwestię patrzą leśnicy. O tym, że to właśnie ze strony ekologów nie widać chęci zawarcia kompromisu, mówi Dariusz Dyl, strażnik leśny ze Szczecinka, oddelegowany do pracy w Puszczy Białowieskiej.


Leśnik podobnie do innych pracowników LP brał udział w dyżurach pełnionych w miejscach, gdzie prowadzona jest wycinka. - Bardzo wiele grup ekologiczny zaczęło blokować porządkowanie terenów po klęsce spowodowanej przez kornika drukarza – powiedział w materiale filmowym, przygotowanym przez LP Dariusz Dyl. – Strażnicy przyjeżdżają z różnych zakątków kraju. Mamy zapewnić porządek. Mamy na celu uchronienie okolicznych mieszkańców przed wypadkiem. Uważam, że najgorszą sprawą są emocje. Albo chęć postawienia ludzi po jakiejś ze stron. To nie jest walka dobra ze złem. Tutaj ścierają się koncepcje, co zrobić z całym tym regionem. Brakuje mi tu kompromisu.


- Często strażnicy porównywani są nazistów, faszystów, kogoś, kto nie ma serca – mówi dalej Dariusz Dyl. - Byłoby wszystko w porządku, gdyby przy tym nie łamano prawa. Mamy do czynienia ze stykiem niebezpiecznych zdarzeń. Czasem aktywiści przypinają się do ciężkiego sprzętu w trakcie wykonywanej pracy. Raz przypięli się w trakcie ścinki. Żeby to nie skończyło wypadkiem, bo zaraz pojawią się komentarze, że zawinili leśnicy…

Reklama


- Takiego potoku wyzwisk, agresji, próby manipulacji – nie spotykam tego na co dzień – zauważa szczecinecki strażnik leśny. - Staramy się nie dać sprowokować. Różni ludzie przyjeżdżają. Ale każdy ma swoje granice wytrzymałości. Aktywiści też są różni. 


- Mam nadzieję, że to wszystko zakończy się jakimś rodzajem porozumienia. Że protesty ekologów nastawione są na chęć porozumienia, a nie tylko na sianie zadymy – podsumowuje Dariusz Dyl.

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-11-30 15:32:41

    kornik drukarz - wymówka jak każda inna. Liczy się po prostu kasa, a te państwo w państwie Lasy Państwowe po prostu na tym zarabia grubą kasę. Będzie co wydawać na głupoty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-11-30 22:49:47

    Odezwał się znawca cen drewna suchych świerków. Mogłeś człowieku napisać że Lasy zarobią na tym lepiej niż na Brazylia na okleinie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-12-01 01:22:24

    Byłam w kwietniu z córką 11 lat i widziałyśmy na zamkniętym szlaku mnóstwo wyciętych zdrowych wielkich świerków w środku lasu. Widok był opłakany. Do dziś pamiętamy ten wstrząsający widok.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama