Reklama

Stare miasto: Przystań

18/07/2013 12:55

 

Niestety, taki ogląd zamku, jaki widzimy na archiwalnym zdjęciu, pochodzącym najprawdopodobniej z pierwszych lat XX wieku, dzisiaj jest niemożliwy. W tym czasie brzeg jeziornej zatoczki znajdował się kilka metrów dalej. Jeziorne wody sięgały więc nieco głębiej w „stały ląd”. Szczególnie jest to widoczne od strony przystani. Przypomnijmy, że ostatnie prace związane z obniżeniem poziomu jeziora przeprowadzono w 1892 roku. Dopiero budowa kilka lat temu śluzy na Niezdobnej spowodowała, że poziom wody latem i zimą stał się bardziej ustabilizowany. Starsi absolwenci ogólniaka doskonale o tym pamiętają, jak jeszcze w latach 60. przy ich szkole latem tworzyła się duża piaskowa łacha. Rozrośnięte drzewa, a przede wszystkim stojący tutaj już od kilku ładnych lat (postawiony zapewne jako obiekt „tymczasowy”) olbrzymi i szpetny namiot, bardzo skutecznie przesłaniał widok na północną elewację szczecineckiego zamku. Na starym zdjęciu fotografowi dzielnie pozują trzy załogi łodzi wioślarskich. Być może wypłynęły wszystkie. Wszystkie z pełną obsadą, nawet ze sternikami. W tle widać drewniany, posadowiony na palach hangar.  Z porośniętym małymi drzewkami brzegiem, łączył go kilkumetrowej długości, dość wąski pomost. Sądząc z innych zachowanych zdjęć, jego żywot raczej nie był długi. Ulokowany w zatoczce był stale narażony na silne podmuchy zachodniego wiatru. Wiatr szczególnie groźny jest podczas wiosennych roztopów, kiedy lód na jeziorze zaczyna topnieć i kruszyć się. Niszczycielska siła kry lodowej pustoszyła wschodni brzeg (od ul. Mickiewicza) niejeden raz. Dzisiejsza przystań SzLOT miała kiedyś dwa pomosty. Jeden z nich, chroniący przystań od otwartego jeziora – tzw. falochron - zachował się do dzisiaj, choć jego stan daleki jest od dobrego. Drugi pomost przestał istnieć. Przystań Powiatowego Międzyszkolnego Ośrodka Sportów Wodnych (bo o niej tu mowa), wybudowana została ok. 1963 roku. Powstała w miejscu przedwojennej, stojącej na palach, „chaty rybaka”. Przed jej budową z jeziornego dna trzeba było usunąć dziesiątki starych, zniszczonych pali. To wtedy od południowej strony zamku wybudowano drewniany hangar z wypisaną wielkimi literami na ścianie łacińską sentencją: „Navigare necesse est”. Na przystań przechodziła ponad setka dzieci i młodzieży. Dość powiedzieć, że jedna żaglówka czasem miała dwie załogi. W latach 80. drewniany hangar przebudowano, stawiając w jego miejscu nieco większy, tym razem już na palach żelbetowych. Na archiwalnym zdjęciu przed hangarem widoczne są, powiązane ze sobą trzysłupowe, drewniane dalby. Z założenia miały chronić pomost przed lodową krą. Zupełnie inaczej niż dzisiaj prezentuje się także zachodnie skrzydło zamku. W miejscu dzisiejszej siedziby dyrekcji SzLOT i hoteliku (to XIX wieczny, piętrowy budynek, ze ścianami licowanymi czerwoną cegłą) w tym czasie, w jego murach prosperował zakład przemysłowy. W tle widać wschodnie skrzydło z charakterystyczną drewnianą wieżyczką na jego osi. Ta część zamku, podobnie zresztą jak skrzydło północne (od strony Różanego Ogrodu) w latach 1936-37 została gruntowanie przebudowana.  Na dalekim planie po prawej widać samotny budynek. To nieistniejąca już dzisiaj willa, rozebrana po pożarze w latach 90. Była jednym z pierwszych budynków wybudowanych przy polnym trakcie (dz. ul. Mickiewicza), biegnącym w kierunku wybudowanego w latach dwudziestych stadionu.(jg)

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama