Reklama

Sprawa gwałtu na nieletniej się komplikuje

27/01/2013 19:16

Zdaniem pedagogów i psychologów, z roku na rok obniża się inicjacja seksualna młodych Polaków. Według badań przeprowadzonych przez seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego (na zlecenie Krajowego Centrum ds. AIDS), przed 15 rokiem życia inicjację seksualną przeżyło 3 proc. dziewcząt i 10 proc. chłopców. Z kolei pośród 15 i 16-latków inicjację seksualną ma za sobą 19 proc. osób, a w grupie 17-19-latków inicjację seksualną przeżyło już 51 proc. badanych.
    Jak przekonują psychologowie, nie ma w tym zjawisku nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że takie zbyt mało roztropne postępowanie nastolatków może doprowadzić do prawdziwej tragedii młodych ludzi.
    Powód? Otóż prawo karne przewiduje, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12 (art. 200 § 1 KK).
    W następstwie podobnego czynu opisanego wyżej, poważne problemy ma pewien 18-letni mieszkaniec Szczecinka. Został on bowiem oskarżony przez rodziców 14-letniej dziewczynki o dokonanie gwałtu na ich córce. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Szczecinku. Młodemu mężczyźnie grożą poważne konsekwencje karne.
    Jak przyznał w rozmowie z nami zastępca Prokuratora Rejonowego Jerzy Sajchta, sprawa jest skomplikowana i wymaga od organów śledczych szczególnej wnikliwości i subtelności w jej ocenie.  
    - Takie zdarzenie z końca wakacji 2012 roku jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez tutejszą prokuraturę - potwierdza prokurator Jerzy Sajchta. - Postępowanie prowadzone jest w oparciu o zawiadomienie rodziców małoletniej pokrzywdzonej, a w konsekwencji o doprowadzenie do stosunków seksualnych z małoletnią, która nie ma ukończonych 15 lat. Zarzut popełnienia takiego przestępstwa przedstawiliśmy młodemu mężczyźnie, który w chwili popełnienia przestępstwa miał ukończone 17 lat. Zastosowano wobec niego środki nieizolacyjne w postaci dozoru policji, dodatkowo zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się, czy to smsowego czy to mailowego z pokrzywdzoną i zbliżania się na określoną, dużą odległość do pokrzywdzonej.

    Prokurator J. Sajchta podkreśla, że przestępstwa o takim charakterze należą do jednych z najsurowszych w kodeksie karnym. Dlaczego zatem prokuratura nie zdecydowała się wystąpić do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego? 
    - Zebrany materiał dowodowy nie pozwala zakwestionować wyjaśnień podejrzanego, iż nie wiedział on, że pokrzywdzona nie ma ukończonych 15 lat - tłumaczy prokurator J. Sajchta. - I to jest ta podstawowa kwestia, która jest przedmiotem oceny i sprawia, że postępowanie tak długo trwa (od jesieni 2012 roku - dop. red.).  
    - Musimy sobie również odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do przemocy w celu wykonania tej przemocy seksualnej, czy takiej przemocy nie było i do kontaktu seksualnego doszło za zgodą pokrzywdzonej, jak wskazuje podejrzany. Mamy, bowiem wiele wątpliwości, wiele różniących się ocen - wyjaśnia prokurator i dodaje: - Problem proceduralny jest taki, że prawo wymaga, aby unikając jakichkolwiek stresów osoby pokrzywdzonej przy tego rodzaju czynach, osoby te były słuchane przez sąd jeden raz. Sąd czyni to w obecności prokuratora, rodzica i psychologa, który później wydaje opinię, co do rozwoju intelektualnego i osobowości dziecka. Taka czynność została przeprowadzona w szczecineckim sądzie tuż przed zatrzymaniem tego 17-letniego chłopca.
    Okazuje się jednak, że śledczy, ze względu na dalsze losy śledztwa, muszą powtórzyć tę czynność.
    - Jak się zakończy postępowanie, jakie będą podejmowane dalsze decyzje i jakie w finale sprawy zapadną, okaże się po ponownym przesłuchaniu małoletniej pokrzywdzonej - wyjaśnia prokurator J. Sajchta. - Czyli dojdzie do dopuszczalnej kodeksowo, ale wyjątkowej sytuacji, że osoba pokrzywdzona - małoletnia poniżej 15 lat będzie ponownie przesłuchiwana przez sąd. W trakcie śledztwa pojawiło się, bowiem tyle nowych, nieznanych podczas pierwszego przesłuchania okoliczności, że wymagają oświadczenia tej dziewczynki. Dopiero po tym przesłuchaniu prokuratora będzie podejmować ostateczne decyzje. 
    O sprawie po raz pierwszy pisaliśmy 13 grudnia 2012 roku w artykule: Podejrzany o zgwałcenie dziewczynki - http://temat.net/aktualnosci/13429/Podejrzany-o-zgwalcenie-dziewczynki (sw)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama