Reklama

Śmieci segregowane na chwilę?

18/09/2013 05:32

Od 1 lipca weszła w życie tzw. ustawa śmieciowa. Od tego dnia zaczęły również obowiązywać zmienione stawki za odbiór odpadów. W myśl nowych przepisów mieszkańcy, którzy zdecydowali się na selektywną zbiórkę swoich odpadów płacą 14 zł miesięcznie, natomiast osoby nie segregujące swoich śmieci – 21 zł. Celem tej reformy jest przyczynienie się do wzrostu proekologicznych zachowań oraz zwiększenie surowców odzyskanych w procesie recyklingu. Okazuje się, że mieszkańcy szybko przywykli do nowych obowiązków i, chcąc płacić mniej, segregują odpady. Jednak jedna z naszych Czytelniczek zastanawia się, czy taka segregacja ma sens, skoro - jak twierdzi – zauważyła, że  nasze śmieci w efekcie i tak trafiają do jednego, wspólnego kontenera.

- Wymaga się od mieszkańców posesji segregacji śmieci pod rygorem zwiększenia opłat w razie niewłaściwego segregowania. Tymczasem służby odpowiedzialne za odbiór śmieci, wrzucają już posegregowane odpady w postaci butelek „pet” i makulatury do tej samej przyczepy. To jest Skandal! My się staramy jak najlepiej segregować odpady, wciskamy je w małe otwory w pojemnikach ustawionych pod blokiem, a służby tym sie zajmujące wrzucają je razem. Jaki jest sens segregacji? To jest chore! – mówi pani Bożena, mieszkanka Szczecinka.

Reklama

Czy faktycznie posegregowane przez mieszkańców odpady finalnie i tak „lądują” wymieszane w pojemniku zbiorczym? O wyjaśnienie w tej sprawie poprosiliśmy Leszka Ogara, prezesa zarządu Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.

- Nieprawdą jest to, że posegregowane odpady zostają przez naszych pracowników wymieszane podczas ich odbioru. Być może tę panią zmyliło to, że po odpady przyjeżdża podobny samochód, ale jeżeli on przyjeżdża po pojemniki do selektywnej zbiórki, to nigdy nie wsypuje jednocześnie zawartości różnych pojemników do tego samego samochodu. W tym samym czasie taki pojazd nie opróżnia trzech pojemników, ale zabiera np. tylko szkło i jedzie do następnego gniazda, gdzie również zabiera tylko szkło. Następnie przyjeżdża i opróżnia na przykład tylko żółte pojemniki. Nigdy nie ma takiej sytuacji, żeby przyjechał jeden samochód i opróżnił wszystkie trzy pojemniki – zielony, niebieski i żółty. Nie są one opróżniane do jednego samochodu – tłumaczy prezes PGK. 

Reklama

Jak wyjaśnia nasz rozmówca, faktycznie ten sam samochód obsługuje trzy rodzaje pojemników  - musi być on wyposażony w dźwig HDS, dzięki czemu możliwe jest uniesienie do góry pojemnika, który zostaje opróżniany poprzez  opuszczenie jego spodu. Jednak za każdym razem odbierany jest jedynie poszczególny rodzaj odpadów. (mg)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kontika - niezalogowany 2013-09-21 12:40:22

    A ja nie widziałam, i co teraz? Skoro ten artykuł to bzdura - Pani Bodżenka powinna wykorzystać jęzor do dokładniejszego wylizania kubka po jogurcie. Będzie czysto posegregowane hehehe

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    slonik69 - niezalogowany 2013-09-20 13:23:11

    a ja się zgadzam sama nie raz widziałam jak samochód zabiera śmieci z 2 pojemników i sama się zastanawiałam jaki jest sens segregacji.cała ta ustawa jest chora stawki są wyższe niż wcześniej i jeszcze więcej będzie dzikich wysypisk śmieci aby uniknąć płacenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama