Reklama

Sklep mięsny… na chodniku. Można było kupić nawet wędzone żeberka

25/02/2013 10:00

Do kuriozalnej sytuacji doszło w Szczecinku na ulicy Szkolnej. 36-letnia kobieta „otworzyła” tam sklep mięsny z domowymi wyrobami. Sęk w tym, że handlowała bezpośrednio z chodnika, nie miała na taką działalność zezwolenia, a świnia, z której pozyskano mięso i wyprodukowano apetycznie wyglądające wędliny, nie była przebadana.
    - Zdarzenie miało miejsce w piątek 22 lutego przy ul. Szkolnej koło budynku Zespołu Szkół nr 2 – mówi „Tematowi” Jolanta Wiesztort, zastępca Komendanta Straży Miejskiej w Szczecinku. – Patrol podjął interwencję o godz. 12.40. 36-letnia kobieta, mieszkanka jednej z podszczecineckich miejscowości, otworzyła sobie sklep mięsny. Na chodniku stały plastikowe pojemniki z mięsem, kiełbasą i innymi wyrobami wędliniarskimi. M.in. zarekwirowaliśmy: 9 kg kiełbasy, 10 kg salcesonu, 17 kg innej kiełbasy, 23 kg szynki, ponad 3 kg słoniny, 16 kg kaszanki, a nawet żeberka wędzone. Kobieta nie miała żadnych zezwoleń na prowadzenie handlu, tym bardziej wprowadzanie w obrotu wyrobów mięsnych i wędliniarskich. Waga, którą się posługiwała nie była legalizowana. Tłumaczyła się, że to są doskonałe wyroby, tzw. domowe i pochodzą z wcześniej hodowanej przez nią, a później ubitej świni. Mięso nie było wcześniej badane przez lekarza weterynarii. Poprosiliśmy o pomoc pracowników Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej, którzy pobrali próbki mięsa i wędlin, a cały towar nakazali zutylizować. Kobieta została ukarana mandatem. (sw)

foto: sxc.hu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama