Wszystko na to wskazuje, że w piątek 22 lutego odbyła się już ostatnia rozprawa siedmiu mieszkańców Szczecinka przeciwko firmie Kronospan, o zaniechanie immisji uciążliwych pyłów i odorów. Zdaniem skarżących, uciążliwości z tym związane powodują ograniczenia w
swobodzie korzystania z ich nieruchomości. Przypomnijmy, że proces rozpoczął się wiosną 2011 roku.
Piątkowa rozprawa, z 15 minutową przerwą, trwała cztery godziny. Jako świadkowie zeznawali: Krzysztof Tyszkiewicz, Małgorzata Sobczyk, Robert Aleksandrowicz, Wojciech Biedziuk oraz- jako rzeczoznawca - prof. Lidia Wolska z Zakładu Toksykologii Uniwersytetu Gdańskiego. To właśnie pod jej kierunkiem zostały przeprowadzone, zlecone przez sąd, badania na nieruchomościach siedmiu mieszkańców, oraz na terenie Kronospanu.
Już na początku rozprawy mec. Filip Sztukiel złożył sądowi dwa dokumenty (kserokopie) dotyczące decyzji o unieważnieniu przez Ministra Środowiska pozwoleń emisyjnych dla Kronospanu. Mecenas Janusz Psiuch reprezentujący Kronospan zauważył, że dokument nie jest potwierdzony notarialnie i dlatego nie ma mocy prawnej. Cała rozprawa miała na celu zapoznanie sądu z okolicznościami w jakich doszło do pobrania próbek, podczas badań przeprowadzonych przez biegłych.
Jako pierwszy zeznawał świadek Robert Aleksandrowicz. Świadek zamierzał od p. Sobczyków nabyć mieszkanie. Mieszkanie podobało mu się, ale kiedy po paru dniach powtórnie tam przyjechał wtedy – jak to powiedział – poczuł specyficzny, nieprzyjemny zapach. Ponadto na śniegu zobaczył też żółty pył. Biorąc pod uwagę lokalizację mieszkania, zrezygnował z jego nabycia.
- Czy przeszkadzał panu zapach, czy pył? Czy powiedzieli panu, że mieszkanie ma wadę i czy ten fakt został zatajony? - próbował dowiedzieć się mec. J. Psiuch.
Kolejnym świadkiem był Wojciech Biedziuk. Jak zeznał, mieszka w okolicy wiaduktu już od 9 lat. Ponieważ jego dom jest w zasięgu dymu z kierunku Kronsopanu, codziennie sprawdza skąd wieje wiatr. Z powodu zanieczyszczenia powietrza syn ma często czerwone oczy, a on sam z tego powodu miewa wymioty. Świadek powiedział, że był w mieszkaniu p. Sobczyków, ale nie wie kiedy pobierano w nim próbki. W tym czasie z kominów nie było widać dymów.
Mec. Psiuch wypytywał, co rozumie pod pojęciem “dym”? Co ma na myśli, a także, czy nie mogła to być para wodna, oraz ekstrakty zapachowe.
Pytanie świadkowi zadał również dyr. Krzysztof Aleksandrowicz: Czy nie przeszkadza świadkowi dym wydobywający się z „okrąglaka” przy dworcu, jak również z KPPD?
Świadek Małgorzata Sobczyk powiedziała o badaniach przeprowadzonych w jej mieszkaniu. - To był słoneczny dzień, nie było dymu i było czyste niebo. Według jej zeznań, dym pokazał się dopiero wieczorem ok. 19.00.
Mec. Sztukiel pytał świadka, czy jest w stanie określić, z którego komina zawsze unosi się dym.
- Robiłam nawet zdjęcie, ale nie pamiętam numeru komina.
Strona reprezentująca Kronospan próbowała podważyć zeznania świadka twierdząc, że tego dnia o tej porze, o której wspomina świadek, nad kominem jednak dym się unosił. Jako dowód przedstawiono wykonane tego dnia zdjęcie.
Świadek Krzysztof Tyszkiewicz: - To było w sobotę w kwietniu. Zdziwiłem się, że nie było dymów z żadnego emitora. Wtedy też usłyszałem o przeprowadzonej tego dnia kontroli. Świadek twierdził, że zapach przypomina mu, jak to określił, zapach wydzielany przy piłowaniu laminatu przez tępą piłę.
Mecenasi reprezentujący Kronospan próbowali dowiedzieć się od świadka czy i w jakich godzinach obserwował wydobywający się z komina dym, a może parę wodną. - Z poziomu ziemi nie widziałem, a słowo “para wodna” jest tu manipulacją - odpowiedział świadek. Po zaprezentowaniu przez stronę reprezentującą Kronospan zdjęcia z dymiącym kominem, świadek stwierdził, że tego dymu nie widział.
Jeszcze przed przerwą salę rozpraw opuścił operator TV Zachód. Stało się to po tym, jak mec. J. Psiuch zwrócił się do sądu z uwagą, aby operator zaprzestał rejestracji zeznań świadków. Po zarządzonej przez sąd piętnastominutowej przerwie zeznawała prof. Lidia Wolska z Uniwersytetu Gdańskiego. To właśnie pod jej kierunkiem zostały przeprowadzone przez gdańskich toksykologów badania z pobranych w Szczecinku materiałów. Na wstępie zaznaczyła, że do niektórych emitorów na terenie Kronospanu nie pozwolono jej dojść. Próbki pobierano z tych emitorów, które mogły być przyczyną problemów zgłaszanych przez powodów.
- Wybrałam próbki, które mogły być źródłem największej immisji. Pani profesor powiedziała, że po zakończeniu pobierania próbek ok. godz. 13, pojechała na ul. Przemysłową by w pobliżu Biedronki wykonać zdjęcie fabryki. - Zapach czułam tylko pod Biedronką, a nie u powodów. Był to wyraźny zapach terpenu. Jego pochodzenie wskazuje na Kronsopan, a nie na kotłownie czy spaliny samochodowe. To nie jest powietrze, którym można oddychać dłużej – powiedziała pani profesor.
Sąd dopytywał się czy zapach można powiązać z innymi. - Mdły zapach gotowanych trocin. Ten zapach wiąże się z działalnością Kronospanu – odpowiedziała prof. Wolska.
Bardzo dużo specjalistycznych pytań zdawał mec. F. Sztukiel, a także ze strony Kronospanu mec. J. Psiuch i Eugeniusz Wicher oraz dyrektor K. Aleksandrowicz.
- Moje badania zmierzały do identyfikacji związków. Po to, aby można było ustalić, czy część tych związków była u powodów – tłumaczyła profesor. - To były związki żywiczne, terpenowe. Czy mogły pochodzić z innych źródeł? - Tylko z takich, w których prowadzona jest obróbka drewna.
Czy pyły mogły pochodzić z wulkanów na Islandii? – pytał mec. F. Sztukiel. - Wydaje mi się, że najlepszym identyfikatorem jest barwa i zapach. Kształt włókien widzianych pod mikroskopem wskazuje na pyły drewniane – odpowiedziała prof. Wolska. - Jeśli chodzi o pyły (kształt, kolor) to wskazuje na pochodzenie z Kronospanu. Zdaniem profesor, ilość pobranych próbek była wystarczająca do wysnucia takich wniosków jak źródło ich pochodzenia.
Jak stwierdził sąd, na tym etapie postępowanie dowodowe zostało zakończone. Następna rozprawa odbędzie się 11 kwietnia i - jak to ogłosiła przewodnicząca SSR Anna Lewita- Horyd -, będą to już tylko mowy końcowe i zamknięcie procesu. (jg)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zobaczcie ile ludzi ma prace przez te cale krono... cala firma krono z ilu ludzi sie sklada? do tego podfirmy krono jest ich od groma i ludzie dzieki takiej firmie utrzymuja rodziny... a co bedzie sie dzialo w szczecinku jak nie bedzie tej firmy? nie chce nawet o tym myslec.. ja dziekuje tylko ze tam wiekszosc mojej rodziny moze pracowac i utrzymywac siebie i dzieci... a zachorowania? byly wczesniej tez takie same jak i sa teraz, mniej sie o tym mowilo itd... ludzie nie maja co robic wiec sie czepiaja wszystkiego...
Ehh żałuję, że się nie przyłączyłam do sprawy, widzę jakieś światełko w tunelu...
Dobrze, by było aby Ktoś udowodnił, że zachorowania na raka masowo występujące w Szczecinku to wina krono... Będzie to czasochłonne tak jak z papierosami: koncerny tytoniowe przez 40lat się broniły, aż wreszcie znalazła się uczciwa osoba i anonimowo udostępniła całą dokumentację badań uzależnienia i śmierci... Więc zasądzono wiele miliardów dolarów kary - a dziś na paczce papierosów pisze: wywołuje choroby, raka i śmierć... To co krono wali w płuca mieszkańców Szczecinka - skład ma prawie taki sam wyłączając nikotynę... więc może na krono kiedyś pojawi się napis "Uwaga nie bądź biernym palaczem - odejdź na 40km od emiterów bo przebywanie bliżej wywołuje choroby, raka i śmierć..." PS: A tak na marginesie proszę zgadnąć ile szacunkowo pracowników krono i firm działających na terenie krono umarło na raka? 100, 200, 500, powyżej 500....
zobaczcie ile ludzi ma prace przez te cale krono... cala firma krono z ilu ludzi sie sklada? do tego podfirmy krono jest ich od groma i ludzie dzieki takiej firmie utrzymuja rodziny... a co bedzie sie dzialo w szczecinku jak nie bedzie tej firmy? nie chce nawet o tym myslec.. ja dziekuje tylko ze tam wiekszosc mojej rodziny moze pracowac i utrzymywac siebie i dzieci... a zachorowania? byly wczesniej tez takie same jak i sa teraz, mniej sie o tym mowilo itd... ludzie nie maja co robic wiec sie czepiaja wszystkiego...
Ehh żałuję, że się nie przyłączyłam do sprawy, widzę jakieś światełko w tunelu...
Dobrze, by było aby Ktoś udowodnił, że zachorowania na raka masowo występujące w Szczecinku to wina krono... Będzie to czasochłonne tak jak z papierosami: koncerny tytoniowe przez 40lat się broniły, aż wreszcie znalazła się uczciwa osoba i anonimowo udostępniła całą dokumentację badań uzależnienia i śmierci... Więc zasądzono wiele miliardów dolarów kary - a dziś na paczce papierosów pisze: wywołuje choroby, raka i śmierć... To co krono wali w płuca mieszkańców Szczecinka - skład ma prawie taki sam wyłączając nikotynę... więc może na krono kiedyś pojawi się napis "Uwaga nie bądź biernym palaczem - odejdź na 40km od emiterów bo przebywanie bliżej wywołuje choroby, raka i śmierć..." PS: A tak na marginesie proszę zgadnąć ile szacunkowo pracowników krono i firm działających na terenie krono umarło na raka? 100, 200, 500, powyżej 500....