Reklama

Sezon opałowy coraz bliżej - węgiel w cenie

03/09/2013 05:01

Sezon opałowy zbliża się szybkimi krokami. Choć mamy jeszcze lato ruch w punktach sprzedaży węgla i innych asortymentów grzewczego towaru jest coraz większy. Co bardziej zapobiegliwi właściciele nieruchomości ogrzewanych węglem pierwsze zakupy poczynili już w sierpniu. 

    - Towar najlepiej schodził w czasie sierpniowych upałów - mówi "Tematowi" Antoni Balon, właściciel Składu Opałowego "Konkurent" przy ul. Wiśniowej. - Nie ma się co ludziom dziwić, każdy chce mieć ten zakup z głowy i piwnicę pełną jeszcze przed nadejściem jesiennych chłodów.

Reklama

    A. Balon w rozmowie z nami przyznaje, że z roku na rok sprzedaje coraz mniej grzewczego paliwa. - Coraz więcej instytucji, również domów zaczyna korzystać z usług Miejskiej Energetyki Cieplnej, część decyduje się też na droższe, ale "czystsze" w obsłudze ogrzewanie gazowe - mówi szef "Konkurenta". - Z kupnem opału na zimę ludzie mają coraz większe problemy. Nie, żeby brakowało węgla, ja mam go pod dostatkiem. Niestety, na dobre podupadły zakupy na raty. Banki sprawdzają klienta, jeżeli nie ma stałych dochodów i jest zadłużony w innym banku, nic z tego, nie sfinansują zakupu. No i jest problem, bo ludzie mają coraz mniej gotówki. 

    Ceny węgla od zeszłorocznego sezonu grzewczego praktycznie się nie zmieniły. - Za tonę węgla trzeba zapłacić średnio 700-900 zł, w zależności od gatunku - dodaje A. Balon i od razu zastrzega, że tańszy węgiel nie znaczy, że lepszy, że poczynimy jakieś oszczędności. 

Reklama

    - Tańszy węgiel jest mniej kaloryczny, oszczędność jest, więc pozorna. Absolutnie opłaca się kupić droższe paliwo. Zużyjemy go po prostu mniej, na kilku tonach różnica może wynieść nawet tonę. Więc gdzie tu oszczędność? Możemy mówić nawet o stracie w portfelu - tłumaczy pan Antoni. 

       Ceny węgla w stosunku do ubiegłego roku praktycznie się nie zmieniły. Za węgiel orzech w zależności od gatunku zapłacimy od 750 do 840 zł za tonę (jesienią 2012 r. ceny były takie same). Eko groszek kosztuje 850 zł, a miał węglowy 550 zł za tonę. Można też kupić węgiel brunatny za 350 zł za tonę. 

Reklama

    Ile w czasie zimy trzeba spalić węgla, by ogrzać domek jednorodzinny? 

    - W zależności od warunków atmosferycznych własny piec pochłonie około 4 ton węgla. Gdy będą duże mrozy, góra pięć ton - zapewnia A. Balon.

    Paląc tzw. węglem orzechem I gatunku ogrzanie domku od początku października do końca marca kosztować nas będzie (przy utrzymujących się niskich temperaturach) około 4,5 - 5 tys. zł, a nawet więcej. Niemało. (sw) 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama