Wczoraj (środa 30.01) około południa jeden z mieszkańców Szczecinka spacerując w pobliżu mostku nad rzeczką Niezdobną przepływającą pod ulicą Narutowicza w ciągu drogi krajowej nr 11, zauważył, że z umiejscowionych tam rur do wody wylewa się substancja zapachem i wyglądem przypominająca olej napędowy. Zaalarmował Straż Miejską, strażnicy z kolei powiadomili Straż Pożarną i służby ochrony środowiska Urzędu Miasta. O zdarzeniu pisaliśmy w artykule: http://temat.net/aktualnosci/13845/Niezdobna-zanieczyszczona
O skomentowanie działań ratowniczych prowadzonych na Niezdobnej poprosiliśmy Wojciecha Smolarskiego, szefa Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Szczecinku.
- Uspokajam i zapewniam, nie mamy zagrożenia ekologicznego na naszej rzeczce. Po prostu po długim okresie mrozów i zalegania pokrywy śnieżnej przyszła nagła odwilż. Śnieg leżał na poboczach dróg, na placach manewrowych, postojach samochodów i prawdopodobnie tam został zanieczyszczony substancjami ropopochodnymi. Temperatura powietrza znacznie wzrosła, poszły intensywne roztopy i to wszystko w jednym momencie spłynęło do kolektorów deszczowych mających wylot właśnie do Niezdobnej. To dwie rury o średnicy 30 i 60 cm – mówi „Tematowi” W. Smolarski. – Gdy tylko posiedliśmy wiedzę o zagrożeniu, strażacy w poprzek rzeczki rozłożyli cztery specjalne rękawy do wyłapywania substancji ropopochodnych. Spływającą z obu kanałów zanieczyszczoną wodę na miejscu neutralizowali specjalną substancją chemiczną. Nie były to wielkie ilości ropy, dlatego skłaniamy się ku tezie, że spłynęły do wody wraz z topniejącym śniegiem. Dziś rano (środa 31.01) strażacy zdjęli już rękawy. Reasumując: Nie mamy żadnego zagrożenia ekologicznego, niemniej jednak na bieżąco i stale monitorujemy sytuację w tym miejscu. (sw)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze