Tuż przed świętami wielkanocnymi, 29 marca, Starosta Szczecinecki podpisał pierwszą umowę na prowadzenie rodziny zastępczej o charakterze rodzinnego domu dziecka. Nowy rodzinny dom dziecka funkcjonuje w Przeradzu u państwa Teresy i Ryszarda Grochowskich, którzy z pieczą zastępczą mają już siedmioletnie doświadczenie.
Małoletnie dzieci przebywające w zawodowej rodzinie zastępczej mają stworzone odpowiednie warunki do nauki i wypoczynku. Pomieszczenia, które zamieszkują dzieci wyposażone są adekwatnie do ich wieku.
Państwo Teresa i Ryszard Grochowscy od 2006 r. pełnili funkcję niespokrewnionej rodziny zastępczej, a od września 2008 r. zawodowej rodziny zastępczej. W rodzinie państwa Grochowskich w okresie od sierpnia 2006 r. do dziś zostało umieszczonych 22 dzieci. Należy dodać, że z ww. rodziny zastępczej 10 dzieci powróciło do swoich rodzin naturalnych, 5 dzieci zostało umieszczonych w docelowych rodzinach adopcyjnych, a 1 dziecko zostało przeniesione do spokrewnionej rodziny zastępczej. Obecnie w strukturze rodziny zastępczej państwa Grochowskich przebywa 9 małoletnich w wieku od 10 miesięcy do 16 lat.
Małżonkowie zawsze chętnie współpracowali z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie na rzecz przyjętych do pieczy zastępczej małoletnich dzieci. Dali się poznać jako osoby oddane swojej pracy i w pełni zaangażowane w chęć niesienia pomocy potrzebującym dzieciom, które zostały umieszczone w ich rodzinie zastępczej. Należy dodać, że państwo Grochowscy chętnie współpracują z rodzinami naturalnymi dzieci umieszczonych w pieczy zastępczej.
Postawy i metody pracy państwa Grochowskich z rodzicami biologicznymi dzieci zasługują na uznanie i docenienie. Stąd pracownicy tutejszego Centrum kierują kandydatów chcących pełnić funkcję rodziny zastępczej na praktyki zawodowe właśnie do tej rodziny.
Państwo Grochowscy stworzyli przyjętym dzieciom rodzinny, kochający dom. Dzieci umieszczone w rodzinie zastępczej mają zapewnione poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Dzieci robią duże postępy zarówno w nauce, jak i relacjach społecznych. Państwo Grochowscy przykładają dużą wagę i wiele pracy w kwestii wychowania małoletnich dzieci. Ww. przekazują przyjętym dzieciom właściwe wzorce zachowań, uczą ról społecznych, przekazują wartości i tradycje rodzinne.
Na uwagę zasługuje fakt, że ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej wprowadziła możliwość funkcjonowania dwóch typów rodzinnych domów dziecka:
- RDD o charakterze rodziny zastępczej
- RDD o charakterze placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego.
Dotychczas w powiecie szczecineckim funkcjonował jeden Rodzinny Dom Dziecka o charakterze placówki – prowadzony przez państwa Danielę i Marka Biedrzyckich w Godzisławiu oraz 124 rodzin zastępczych wychowujących ponad 210 dzieci.
tekst: Małgorzata Kubiak-Horniatko dyrektor PCPR w Szczecinku
zdjęcia: Edyta Wieleba-Matyśniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten sprywatyzowany dom dziecka jest gorszy od państwowego, bo w państwowym domu dziecka zagwarantowana jest opieka lekarska i wyszkolony personel podlega szeregowi ścisłych przepisów i kontroli. Kto i jak kontroluje ten dom dziecka? W jakim celu on powstał? Aby polepszyć statystyki PCPR w Szczecinku o kolejne "szczęśliwe" adopcje i powroty? Pieniążki oszczędzić? Pozbyć się odpowiedzialności? W USA prywatyzuje się wiezienia i ich właściciele przeobrażają je w obozy pracy. W Szczecinku miejscowy PCPR jest już o wiele dalej i prywatyzuje domy dziecka. Brawo!
Ma Pani rację
Co wspólnego z rodzina zastępczą ma ten twór w Przeradzi? Jak wygląda codzienność w tym domu? Zycie rodzinne? To chyba żart. Samo gospodarstwo domowe, to praca na 2 pełne etaty. Dziewięcioro dzieci, a wiec jedenaście osób w domu, w tym niemowlę! Spotkania z rodzicami, nauczycielami, diagnozowanie i leczenie wszelkiego rodzaju przypadłości, to wszystko razy 9? A jak wygląda organizacja czasu wolnego? Oczywiście zgodnie z wiekiem i możliwościami? Jak można reagować na nieprzewidziane sytuacje? Każdy rodzic wie, do czego jest zdolny jeden trzylatek, a tu jest ich 9! Szczerze mówiąc, nie wierze, ze ta placówka zasługuje na miano rodzinnej, i najlepszym dowodem na to jest jej "przepustowość"! Rekordowa ilość powrotów i adopcji i wszystkie naprawde szczęśliwe? Dla kogo pani Edyto?
W pierwszym momencie brzmi ten Artykuł jak oznajmienie o sukcesie PCPR w Szczecinku. Lecz już sama nazwa placówki "Rodzinny dom dziecka" wzbudza wątpliwości, bo albo rodzina, albo dom dziecka, te 2 pojęcia wykluczają się wzajemnie. Rodziny zastępcze są nie bez powodu najlepsza alternatywa dla domu dziecka. Dzieci które do nich trafiają, są często ciężko straumatyzowane, chore na duszy i ciele. Potrzebują wszechstronnej opieki lekarskiej, terapii psychologicznej, pomocy w szkolnych obowiązkach, itd. Ale ponad wszystko potrzebują prawdziwej, szczerej więzi emocjonalnej, opartej na zaufaniu i zrozumieniu. Lecz właśnie te dzieci sprawiają najwięcej trudności, aby do nich dotrzeć, trzeba zainwestować ogromna porcje czasu i cierpliwości. I w tym momencie okazuje się, jak bardzo rożni się rodzina zastępcza od domu dziecka. Podczas, kiedy ten ostatni "produkuje" emocjonalne kaleki, wychowankowie rodzin zastępczych maja dobra szanse przezwyciężyć swoja przeszłość, zdobyć zdrowa osobowość i poradzić sobie w dalszym życiu.
Takie lansowanie powinno być karalne.... chyba, że starosta z PO zapłacił ze swoich funduszy - które dostaje za swoją pracę - wtedy cześć mu i chwała... jeśli tak nie jest - podziękowania należą się wszystkim obywatelom okradanym przez PO - choćby ostatnio vat na kawę z 8% do 23%... a to nie pierwsza i nie ostatnia taka kradzież - by były fundusze na urzędników i takie lansowanie... Tak w tajemnicy napiszę, że bywalcy salonu Michnika powoli zaczynają uważać, że PO jest passe... bo ma pustą kase....
Ten sprywatyzowany dom dziecka jest gorszy od państwowego, bo w państwowym domu dziecka zagwarantowana jest opieka lekarska i wyszkolony personel podlega szeregowi ścisłych przepisów i kontroli. Kto i jak kontroluje ten dom dziecka? W jakim celu on powstał? Aby polepszyć statystyki PCPR w Szczecinku o kolejne "szczęśliwe" adopcje i powroty? Pieniążki oszczędzić? Pozbyć się odpowiedzialności? W USA prywatyzuje się wiezienia i ich właściciele przeobrażają je w obozy pracy. W Szczecinku miejscowy PCPR jest już o wiele dalej i prywatyzuje domy dziecka. Brawo!
Ma Pani rację
Co wspólnego z rodzina zastępczą ma ten twór w Przeradzi? Jak wygląda codzienność w tym domu? Zycie rodzinne? To chyba żart. Samo gospodarstwo domowe, to praca na 2 pełne etaty. Dziewięcioro dzieci, a wiec jedenaście osób w domu, w tym niemowlę! Spotkania z rodzicami, nauczycielami, diagnozowanie i leczenie wszelkiego rodzaju przypadłości, to wszystko razy 9? A jak wygląda organizacja czasu wolnego? Oczywiście zgodnie z wiekiem i możliwościami? Jak można reagować na nieprzewidziane sytuacje? Każdy rodzic wie, do czego jest zdolny jeden trzylatek, a tu jest ich 9! Szczerze mówiąc, nie wierze, ze ta placówka zasługuje na miano rodzinnej, i najlepszym dowodem na to jest jej "przepustowość"! Rekordowa ilość powrotów i adopcji i wszystkie naprawde szczęśliwe? Dla kogo pani Edyto?