Reklama

Reforma zawodówek w Szczecinku będzie słono kosztować

27/03/2013 13:23

 

O tym, że szkolnictwo zawodowe trzeba unowocześnić i przystosować do trudnego rynku pracy, mówiło się już od dawna. Reforma zawodówek, która rozpoczęła się w ubiegłym roku, miała znacznie ułatwić młodym ludziom dostęp do atrakcyjnych zawodów. Założenie było takie, aby w krótkim czasie uczniowie mogli zdobyć niezbędne kwalifikacje i zdać stosowny egzamin. W każdej szkole, kształcącej w określonej profesji, miało powstać wyposażone w nowoczesny sprzęt centrum egzaminacyjne. Kto miałby to sfinansować? Zakupem potrzebnych pomocy dydaktycznych i wyposażeniem pracowni zostały obarczone samorządy. Pierwsze - nowe egzaminy coraz bliżej. Wciąż jednak nie wiadomo, czy na całkowite wprowadzenie w życie reformy wystarczy pieniędzy.

Reklama

 O tym, że ze stworzeniem certyfikowanych ośrodków egzaminacyjnych w szczecineckich szkołach zawodowych może być problem, informowaliśmy po zakończeniu debaty, która odbyła się w Starostwie Powiatowym 31 stycznia. Po wystąpieniach dyrektorów szkół - ZS nr 2, 3, 5 oraz 6 okazało się, że na pełne wyposażenie szkół w niezbędny do egzaminowania sprzęt powiat musiałby wydać około... miliona złotych. ZS nr 3 potrzebowałby na ten cel ok. 10 tys. zł, ZS nr 5 - do 500 tys. zł, zaś ZS nr 6 - nawet kilkaset tys. zł. Podczas debaty poinformowano, że podstawowe wymogi do przeprowadzenia nowych egzaminów spełnia jedynie ZS nr 2. 

- Na jakim etapie jest obecnie proces doposażania szkół, które będą przeprowadzać egzaminy zawodowe? - zapytała na sesji Rady Powiatu radna Weronika Korenicka. Starosta Krzysztof Lis, odpowiadając na pytanie radnej, wyjawił, że w tej kwestii jest wiele niewiadomych i że nie wszystko jeszcze zostało dopięte na ostatni guzik.

Reklama

- Niedawno wicestarosta Marek Kotschy spotkał się z przedstawicielem Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej - powiedział Krzysztof Lis. - Bardzo długo rozmawialiśmy na ten temat. Dyskutowaliśmy, jaką formułę w trakcie wdrażania tej reformy możemy przyjąć, kiedy możemy zastosować pewne odstępstwa, a kiedy nie. Przed chwilą zadecydowaliśmy w uchwale o ty, by zwiększone środki z rezerwy w wysokości 215 tys. zł przeznaczyć na rezerwę oświatową. 42 tys. zł z tytułu rozliczeń z niepublicznymi szkołami także przeznaczymy na rezerwę oświatową. Chcemy z tej rezerwy finansować potrzeby związane z doposażeniem szkół, aby mogły w nich powstać centra egzaminacyjne. Zobaczymy, jak to będzie faktycznie wyglądać. Pierwsze wnioski zostały już przez nasze szkoły złożone. 

Krzysztof Lis podkreślił, że w pierwszej kolejności sfinansowane zostaną tylko te wydatki, które nie wymagają zbyt dużych nakładów: - Założenie reformy jest takie: kształcisz - egzaminujesz. Nie wiem, czy do końca powinniśmy się z tym założeniem zgodzić. Jest wiele pytań: jeśli w dwóch szkołach kształcimy w tym samym kierunku, to powinniśmy mieć dwa ośrodki egzaminacyjne, czy jeden? Czy możemy użyczać zakupiony sprzęt? Czy w takim centrum powinny być trzy stanowiska egzaminacyjne, czy sześć? Im dalej w las, tym więcej drzew. Na spełnienie wszystkich wymogów reformy żadnej złotówki zewnętrznej nie dostaniemy. To muszą być środki finansowe, które wygospodarujemy z dochodów własnych. 

Reklama

Czy powiat mógł się lepiej przygotować do wdrożenia tej kosztownej reformy, np. zapewniając środki finansowe na doposażenie szkól w tegorocznym budżecie? Jak zapewniał wicestarosta Marek Kotschy, takiej możliwości nie było. - To wszystko wykrystalizowało się na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku - dodał wicestarosta. - Szczegóły tej reformy poznaliśmy wtedy, gdy już przyjęliśmy tegoroczny budżet. (sz) 

foto: sxc.hu

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Temat Szczecinecki Temat.net




Reklama